4 fakty i 4 mity o przyspieszaniu porostu włosów.

faktyimity

Skoro jesteśmy już w temacie stymulacji i przyspieszania wzrostu włosów, warto zatrzymać się na chwilę, by pomyśleć o faktach i mitach, dotyczących zapuszczania. Nieraz przecież zdarza się, że mimo usilnych prób, nasze włosy nie rosną. Dlaczego? Być może staramy się dodać im kilka centymetrów długości takim sposobem, który już dawno został uznany za przesąd. Zanim na poważnie weźmiemy się za stymulację porostu, zorientujmy się, czy aby na pewno nie działamy w sferze bajek i legend 😉

Częste podcinanie końcówek na wpływ na szybkość wzrostu, zagęszczenie i wzmocnienie włosów.

Jak powszechnie wiadomo, włos rośnie od nasady, nie od końcówki. Owszem, podcięte końcówki sprawiają wrażenie zdrowszych, mocniejszych, gęstszych. Jest to jednak kwestia tylko i jedynie końcówek. Jeśli naprawdę chcemy zapuścić włosy, nie możemy podcinać ich zbyt często. Zamiast leczyć objawy (zniszczone, rozdwajające się końce), lepiej skupić się na profilaktyce – odpowiednim zabezpieczaniu. MIT.

Włosy, które raz wypadną z cebulką, nigdy więcej nie odrastają.

Gdyby te słowa były prawdą, prawdopodobnie większość ludzi chodzących po ziemi byłaby łysa, ponieważ każdego dnia tracimy nawet do 100 włosów. Zdrowy włos żyje przeciętnie od 2 do 7 lat. W czasie swoje życia dojrzewa, starzeje się, obumiera i w końcu wypada. Na jego miejscu w meszku włosowym powstaje nowa cebulka, z której wyrasta kolejny włos. MIT.

włosy-a-słońce-pielęgnacja
źródło obrazka

Masaż skóry głowy przyspiesza porost.

Masaż pomaga odżywić skórę głowy, pozbyć się martwego naskórka i martwych włosów. Dodatkowo pobudza krążenie w naczyniach krwionośnych, dotlenia cebulki włosowe, dzięki czemu ma olbrzymie znaczenie przy walce z wypadającymi włosami, stymulacją porostu oraz przyspieszaniem wzrostu włosów. Tak naprawdę, właśnie dzięki masażowi wszystkie wcierki, oleje stymulujące i peelingi mają tak dużą moc. Nakładanie ich samo w sobie nie działa przecież na skórę głowę. FAKT.

Wiązanie włosów ma wpływ na przyspieszenie ich porostu.

Włosy związane w luźny warkocz lub koczek-ślimaczek nie mają bezpośredniego kontaktu z odzieżą i torebkami, nie są szarpane przez wiatr czy narażone na działanie promieni słonecznych. Dzięki takiej ochronie, końcówki są zdrowe i optycznie sprawiają wrażenie grubszych.  Należy jedynie unikać wysokich, mocno ściśniętych kucyków, ponieważ osłabiają one cebulki włosów, przyczyniając się do ich nadmiernego wypadania. MIT.

ochrona_przed_sloncem

źródło obrazka

Słońce przyspiesza porost włosów.

Powszechnie wiadome jest, że słońce niekorzystnie wpływa na włosy. Ekspozycja na promienie UV może uszkadzać proteiny włosów, co powoduje, że są one matowe a także może osłabiać fizyczne i wytrzymałościowe właściwości włosów. Dlatego wiosną i latem konieczne jest zintensyfikowanie pielęgnacji i ochrany włosów.

Wiele z nas zauważa jednak, że właśnie wiosną i latem nasze włosy przyspieszają. Dzieje się tak za sprawą witaminy D3, której najważniejszym naturalnym źródłem jest słońce. Rozsądnie korzystając z energii słonecznej możemy pokryć aż 90% dziennego zapotrzebowania na witaminę D. FAKT.

Dzięki wspomaganiu włosy mogą rosną nawet 10 cm miesięcznie.

Jakiś czas temu w sieci pojawił się przepis na „cudowną” gorczycową maskę przyspieszającą porost włosów do 10 cm w skali miesiąca. Niestety, nie ma magicznych produktów, które do tego stopnia sprawią, że włosy zaczną rosnąć z prędkością światła. Tempo wzrostu włosów zapisane jest w genach, rosną więc tyle, ile rosną. Możemy jedynie wspomagać nasze pukle. I tu na ratunek przychodzą nam wcierki, oleje, suplementy i przede wszystkim zdrowa, zbilansowana dieta. MIT.

hair_length_chart

źródło obrazka

Dieta ma wpływ na stymulację porostu włosów.

Odpowiednio dobrany codzienny jadłospis może poprawić ogólną kondycję włosów, stymulować szybkość ich wzrostu oraz podkręcić poziom lśnienia. Nasze posiłki powinny być bogate w witaminy A, E, B, D, K, a także w cynk, miedź, żelazo, siarkę i krzem. Aby organizm poprawnie funkcjonował, powinniśmy dbać o jego regularne nawadnianie. W ciągu dnia wodę powinniśmy dostarczać wraz z pożywieniem, a także w postaci wody mineralnej lub innych napojów, nie doprowadzając przy tym do uczucia pragnienia. FAKT.

Stres spowalnia wzrost włosów i przyczynia się do ich wypadania.

Kiedy się stresujemy, włosy rosną wolniej, wypadają, a w ekstremalnych przypadkach nawet siwieją. Gwałtowne przeżycia emocjonalne odbijają się niekorzystnie na całym organizmie. Obecna nauka nie do końca zna przyczyny takiej sytuacji. Niektórzy z naukowców winę zrzucają  na gen, który w wyniku jakichś zmian reaguje na sytuacje stresowe właśnie wypadaniem włosów. FAKT.

I co Wy na to? Wierzycie we wszystko, co usłyszycie lub przeczytacie? 😉 A może sądzicie, że w każdej włosowej legendzie jest ziarenko prawdy? 😉 Znacie inne, ciekawe fakty i mity dotyczące włosów? 🙂

25 komentarzy

  1. O tym, że słońce przyspiesza wzrost to słyszę pierwszy raz ;). Moje włosy rosną tak samo wszystkimi porami roku.
    Za to podcinanie może faktycznie nie przyspiesza, ale za to zapobiega kruszeniu się końcówek i sprawia wrażenie, że faktycznie szybciej rosną. Przetestowalam to na sobie – jak nie podcinałam przez pół roku to mialam wrazenie, że włosy stoją w miejscu, bo tak mi się łamały końcówki. Teraz podcinam regularnie co 3 miesiące i widzę przyrost! 😀

    1. Zgadzam się z Tobą. Chociaż przesdzać też można z obcinaniem, bo finalnie będziemy obcinać wiecej, niż włosy są w stanie nam wyrosnąć 😀
      Co do słońca, czytałam nawet badania, gdzie witania D3 miała znaczący wpływ na pobudzenie meszków włosowych u łysych myszy. Czytałam też komentarze dziewczyn, u których krótszy czas na słońcu miał negatywny wpływ na wypadanie włosów i spowolnienie porostu 😉

    1. Mało kto o działaniu słońca słyszał 😉 Dlatego, zanim uwzględniłam to we włosowych faktach, przeczytałam kilka artykułów i opinii, czy rzeczywiście jest to prawdą 🙂

  2. Ja też nie słyszałam o takim wpływie słońca na włosy;) Dobrze o tym wiedzieć i rzeczywiście to fakt, bo przypominam sobie jak zawsze po wakacjach moje włosy były o wiele dłuższe niż powinny, rosnąc o 1-1,5 cm tak standardowo;)

  3. Kiedyś bardzo mi zależało na tym,żeby mieć jak najdłuższe włosy.Dziś podchodzę do tego z dystansem,często je podcinam i bardziej zalezy mi po prostu na tym,żeby były zdrowe,ładne,niekoniecznie długie 🙂

    1. Dla mnie tez najważniejsza jest kondycja włosów. Ale nie powiem, ze na długości rownież mi nie zależy…;)

    1. O! O tym jeszcze nie słyszałam, by weganizm miał tak dobry wpływ na porost włosów 🙂 Gdyby nie to, że tak bardzo kocham mięso, pewnie wypróbowałabym na własnej skórze…;)

  4. Nie wszystko wiedziałam. Ale o tym, że podcinanie końcówek przyspiesza wzrost to mit, wiedziałam od dawna i kłóciłam się o to… ze znajomym fryzjerem. O_o Przecież nawet na logikę to nie ma żadnego sensu. 😉

    1. Wielu fryzjerów (szczególnie tych starej daty) jest przekonanych o tym, że im włosy zdrowsze, tym szybciej rosną, bo nie tracą czasu na regenerację. A jak najłatwiej pozbyć się tych niezdrowych części włosa? Obciąć 😉

  5. Jak bylam dzieckiem, to tez wierzylam w to, ze podcinanie koncowek przyspiesza porost 😀 Ostatnio spotkalam kobitke (fryzjerke z zawodu), ktora sie ze mna klocila, ze to prawda 😀

    PS. Opcja ‚komentowania’ jest tutaj strasznie niewygodna 🙁

    Pozdrawiam! ^^

  6. Fajnie że napisałaś taki post 🙂
    Sama kiedyś wierzyłam że gdy obetniemy końcówki włosy będą zdrowsze. Ale fakt faktem tylko wyglądają zdrowiej bo nie widać efektu „siana” na końcach. Zdrowa dieta to podstawa + odpowiednia pielęgnacja i tak naprawdę wszystko ma znaczenie.
    Np z innej beczki o pielęgnacji cery, kiedyś gdzieś usłyszałam że lepiej jest osuszać twarz recznikiem papierowym. A nie takim codziennym który używamy do osuszania ciała i to jest prawda. Po miesiącu używania ręczników papierowych do osuszania skóry na twarzy zauważyłam że kosmetyki lepiej działają a cera jest w lepszym stanie. Czasami małe rady dają wiele 🙂

    1. Ja widzę, że ręczniki w ogóle powinniśmy wyrzucić! Do włosów lepiej sprawdzają się tshirty, na twarz ręczniki papierowe…:D

  7. Podcinanie włosów jest najgorszym mitem, bo wierzy w niego bardzo wielu fryzjerów. A jak włosy mają urosnąć, skoro je skracamy? Nauczyłam się już, żeby pilnować końcówek i jak się zaczynają rozdwajać, to dopiero je podcinam. Oprócz diety i słońca czy masażu polecam też wysiłek fizyczny, który ogólnie dobrze wpływa na dotlenienie organizmu, a jak krew płynie szybciej to i włosom łatwiej rosnąć 🙂

    1. O! Będę musiała przetestować opcję z wysiłkiem fizycznym! Zrobi mi to dobrze nie tylko na włosy…:D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *