Alkohole w kosmetykach do włosów.

Częste picie alkoholu, szczególnie w dużych ilościach, prowadzi do uzależnienia. Pogarsza się nie tylko praca narządów wewnętrznych, ale także wygląd i kondycja skóry, włosów i paznokci, które stają się suche, łamliwe i nadmiernie wypadają. Każdy medal ma dwie strony. Wiele osób twierdzi, że niewielka ilość alkoholu działa korzystnie na nasz organizm: rozgrzewa, pobudza, poprawia trawienie.

Podobnie sprawa ma się z alkoholami w produktach pielęgnacyjnych do włosów. Nie dalej jak rok temu sama chciałam pozbyć się zdecydowanej części moich odżywek i masek – w ich składach dojrzałam alcohol. Nie zdawałam sobie wtedy sprawy, że niektóre z nich nie tylko nie szkodzą, ale również są w stanie poprawić kondycję kosmyków.

Z chemicznego punktu widzenia…

Alkohole to grupa związków organicznych, zbudowanych głównie z węgla i wodoru, zawierających w swojej cząsteczce przynajmniej jedną grupę hydroksylową (-OH). Wyróżniamy alkohole jednowodorotlenowe – jeśli mają jedną grupę -OH (etanol, benzyl alcohol), oraz alkohole dwu i wielowodorotlenowe (np. gliceryna, sorbitol).

W kosmetykach pełnią rolę naturalnych konserwantów, umożliwiają wielu składnikom lepsze wnikanie w głąb pojedynczego włosa, ułatwiają rozpuszczenie i wprowadzenie do kosmetyku wielu cennych składników aktywnych, zmniejszają jego lepkość i poprawiają wchłanialność. Ze względu na niską masę cząsteczkową alkohole te szybko odparowują i z tego powodu często stosuje się jako dodatek mający na celu przyspieszenie schnięcia pukli.

Alkohol alkoholowi nie równy.

Jak rozpoznać, który z nich przyczyni się do szorstkości, puszenia czy nawet podrażnień, a który wręcz przeciwnie – do natłuszczenia, zmiękczenia i wygładzenia?

Złe alkohole.

Działają wysuszająco, często podrażniają i uczulają. Jeśli jeden z tych alkoholi znajduje się wysoko na liście składników oznacza to, że jego stężenie jest wysokie, a produkt nie będzie nadawał się do częstego stosowania. Przy regularnym, częstym stosowaniu produktów z tym rodzajem alkoholi, „męczymy” łuski i sprawiamy że są w coraz gorszym stanie, przez co pukle stają się matowe, szorstkie, wysuszone, końcówki zaczynają się rozdwajać i łamać, często nadają się do ścięcia.

W szamponach i odżywkach złe alkohole pełnią funkcję łącznika między fazą wodną, a olejową. Stosowane są jako rozpuszczalnik – niestety mogą też rozpuszczać naturalną warstwę ochronną włosa.

W każdej regule znajdą się wyjątki – zdarzają się bowiem takie sytuacji, kiedy teoretycznie złe alkohole są niezbędne do prawidłowego działania danego produktu. Znajdujący się we wcierkach alkohol ułatwia transportowanie składników wgłąb skóry, dzięki czemu mogą one szybciej dotrzeć do cebulek włosów. Dzięki działaniu konserwującemu, alkohol działa antybakteryjnie, zapobiegając namnażaniu bakterii i grzybów.

  • Alcohol denat. (SD alcohol / SD alcohol-40) – alkohol denaturowany czyli etanol skażony substancjami chemicznymi, najbardziej szkodliwy – może wysuszać, podrażniać i alergizować
  • Isopropyl alcohol – konserwant, rozpuszczalnik, może wysuszać, uczulać i podrażniać skórę głowy
  • Alcohol (Ethanol / Ethyl alcohol) – czysty etanol pochodzenia roślinnego, może wysuszać i podrażniać jeśli występuje w zbyt wysokim stężeniu, natomiast w niskim stężeniu i w towarzystwie substancji nawilżających może być dobrze tolerowany
  • Propanol alcohol
  • Isopropanol alcohol

Alkohole dobre.

Alkohole, które korzystnie działają na włosy również możemy podzielić – na te tłuszczowe (jednowodorotlenowe) oraz dwu- i wielowodorotlenowe.

Alkohole tłuszczowe, to emolienty, które wywodzą się z tłuszczów. Uważane są za dobre, ponieważ działają zmiększczająco, natłuszczająco, wygładzająco. Pozwalają na wytworzenie warstwy ochronnej na włosach, dzięki czemu zatrzymują wilgoć i chronią przed uszkodzeniami mechanicznymi. Często występują w szamponach i odżywkach – są dobrymi emulgatorami, ułatwiając połączenie fazy wodnej z fazą olejową.

  • Cetyl Alcohol (Cetanol / Cetyl alcohol / Ethal / Etho / Hexadecano / Hexadecyl alcohol / Palmityl Alcohol) – alkohol cetylowy otrzymywany z oleju palmowego
  • Stearyl Alcohol
  • Cetearyl Alcohol (Cetostearyl alcohol / Cetylstearyl alcohol / Cetyl-stearyl alcohol)alkohol cetearylowy, mieszanina alkoholu cetylowego i stearylowego
  • Lauryl Alcohol (1-Dodecanol / Dodecyl Alcohol) – alkohol laurylowy, otrzymywany z oleju kokosowego, najczęściej pojawia się w szamponach
  • Decyl Alcohol (alkohol n-decylowy / n-dekanol / dekanol)
  • Myristyl Alcohol – zwiększa lepkość i pienienie kosmetyku
  • Palm Alcohol
  • Oley Alcohol (octadecenol / cis-9-Octadecen-1-ol / cis-9-octadecenyl alcohol)

Alkohole dwu- i wielowodorowe mają właściwości higroskopijne: chłoną i zatrzymują wodę, dzięki czemu chronią włosy przed przesuszeniem, działają kondycjonująco.

  • Gliceryna (glycerin)
  • Sorbitol
  • Glukoza (glucose)
  • Sacharoza (sucrose)
  • Fruktoza (fructose)
  • Propylene Glycol
  • Mannitol
  • Ethylene Glycol
  • Butylene Glycol
  • Benzyl Alcohol
  • Cinnamyl Alcohol

Ciekawa jestem, co Wy sądzicie na temat alkoholi w kosmetykach? Całkowicie unikacie tych „złych”? Czy  jednak w niektórych produktach są dla Was dopuszczalne? A może w ogóle nie zwracacie na to uwagi?

37 komentarzy

  1. Bardzo pomocne informacje. Od dawna czytam skład produktów spożywczych ale dopiero od niedawna zaczęłam zwracać uwagę na kosmetyki.

  2. Pamiętacie wodę brzozową? Za czasów PRL jak kryzys przydusił, to osoby zdesperowane sięgały po ten specyfik. Takiego delikwenta łatwo było poznać. Zdradzał go specyficzny zapach.

    1. Wodą brzozowa do tej pory stosowana jest jako wcierka – dzięki alkoholowi właśnie pozwala na lepsze wchłanianie się wartości odżywczych, dzięki czemu włosy rosną szybciej 😉

  3. U mnie niestety właśnie z powodu „złych” alkoholi odpada większość wcierek-od razu mam przesuszoną skórę głowy i nawrót ŁZS.

    1. Współczuję – moja skóra głowy na szczęście nie jest wrażliwa, dzięki czemu mogę testować nawet najbardziej hardcorowe wcierki i wynalazki 😀

  4. Specu, a ja mam pytano- te farby zmywalne loreala colorista to niszczą włosy?Bo ja od kilku miesięcy je używam i niby zle nie wyglądają ale czy to jest dobre?

    1. Powiem Ci szczerze, że nie wiem, jaki mają skład 😀 Sama ich nie stosowałam, na znak protestu nie kupuję niczego marki L’Oreal 😀

  5. Staram się unikać kosmetyków z alokohelm do mycia i pielęgnacji twarzy. Co do innych typów produktów z tym składnikiem jestem mniej uważna, ale raczej wybieram te, z jak najmniejszą ilością alkoholu w składzie. Pomocny wpis.

    1. Ja właśnie też – w ubiegłym roku byłam bliska wyrzucenia chyba wszystkich kosmetyków do włosów, bo zawierały w sobie któryś z alkoholi 😀

  6. ja już dawno się zdążyłam o tym wszystkim przekonać, ale czasami i tak rozum płata figle i unikam alkoholi, a moje włosy całkiem je lubią poza truposzkiem (denatem:P). Bardzo spodobał mi się wstęp do posta

  7. Ciekawa i przydatna wiedza warta przyswojenia. Ja w ubiegłym roku zaczęłam zwracać większą uwagę na to, jakich kosmetyków używam, dlatego tym chętniej skorzystam z informacji które podajesz i zaraz sprawdzę, czy aby na pewno moje szampony i odżywki są tak dobre, jak mi się wydawało 😉 Szczerze mówiąc, zawsze bardziej pociągał mnie makijaż, niż pielęgnacja, ale mając wszystko podane na tacy nie sposób przejść obok tego obojętnie — czas się doszkolić! 🙂

    1. A u mnie w drugą stronę – bardziej ciągnie mnie do pielęgnacji, niż makijażu 😀

  8. Genialnie wszystko opisane 😉 Dla mnie oznaczenia w składach i nazwy różnych substancji to czarna magia, więc takie posty są bardzo pomocne 😉

  9. Ile cennych informacji. Ja ze swoimi wysokoporowatymi włosami unikam alkoholu, ale nie jest to łatwe 🙂

  10. Dużo przydatnych informacji 😉 Ja muszę przyznać, aż tak nie przyglądam się składom jednak mam zamiar zacząć 😉

  11. Nie piję już trzy lata alkoholu. Teraz jeszcze cały czas kp Dygnitarza :). Co do sprawdzania w kosmetykach to przyznam się że tego nie robiłam. Dzięki temu wpisowi będę ostrożniejsza.

  12. Znajomość składów nie jest moją mocną stroną – ciężko mi spamiętać nazwy tych złych, jak i dobrych składników, chociaż mimo to staram się zwracać uwagę na skład i najczęściej wybieram produkt z tym najkrótszym.

  13. Pomocny wpis, bo wiele razy się zastanawiałam jak to jest z tymi alkoholami w kosmetykach. Teraz będę pamiętać co jest złe, a co dobre.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *