Beauty by Bloggers: Silesian Edition ;)

Czas pędzi tak szybko, że momentami za nim nie nadążam. Dopiero co był początek lipca, a ja szykowałam się do udziału w kolejnej edycji spotkań blogerskich Beauty by Bloggers – a tu już ponad miesiąc po wydarzeniu! Pora najwyższa nadrobić zaległości i pokazać Wam, jak dobrze bawiliśmy w tamto upalne popołudnie! 😉

Całe wydarzenie zorganizowała Ania, przy niezastąpionej pomocy Kingi. Dziewczyny odwaliły kawał naprawdę dobrej roboty! Tym razem urodowi blogerzy zawitali do katowickiego Nieba. To miejsce z charakterem, idealne na tego typu spotkania – było kameralnie, klimatycznie, swojsko.

Całe spotkanie było mixem prelekcji tematycznych prowadzonych przez przedstawicieli poszczególnych marek. Wykłady miały nie tylko charakter promocyjny, ale przede wszystkim informacyjny – mogliśmy na bieżąco zadawać pytania, by rozwiewać nurtujące nas wątpliwości.

China Glaze.

To marka, która na polskim rynku jest stosunkowo słabo znana – kojarzymy ją głównie z filmików amerykańskim youtuberek 😉 Od niedawna firma ma w swojej ofercie również coś trwalszego, niż  zwykły lakier. Lakier żelowy Gelaze, bo o nim mowa, to połączenie żelu i bazy – dzięki czemu czas wykonywania manicure staje się zdecydowanie krótszy.

Podczas spotkania w Katowicach przedstawicielka China Glaze opowiedziała o historii nazwy, idei marki, asortymencie. Podzieliła się z nami kilkoma trickami, jak dbać o dłonie i paznokcie.

Bernard Cassiere.

Powiem szczerze, że firmy wcześniej nie znałam. Więc sporym zaskoczeniem okazały się dla mnie produkty marki. Podczas godzinnej prezentacji na własnej skórze przetestowałam większość peelingów – aż brakowało już wolnego miejsca, by wcierać kolejne!;)  Totalnym hitem stał się dla wszystkich peeling pod oczy – to chyba pierwszy tego typu produkt na rynku, więc każdy chciał się przekonać o jego działaniu.

Louis Widmer. 

To szwajcarska firma specjalizująca się w produkcji dermokosmetyków do codziennej pielęgnacji twarzy i ciała, z uwzględnieniem każdego typu skóry. Przedstawicielka marki pokazała nam całkiem sporą część ich asortymentu – po raz kolejny brakowało części ciała, na których testowaliśmy produkty.

Produkty Louis Widmer możemy znaleźć wyłącznie w aptekach. Są dość drogie, jednak zdecydowanie warte swojej ceny – krem pod oczy na noc to mój hit ostatnich tygodni.

Milani.

Chociaż przedstawiciele tej marki pojawili się jako ostatni – byli gwoździami programu. Wielu spośród blogerów czekało właśnie na tę prezentację. Milani to firma pochodząca z gorącego Los Angeles, która inspiruje się modowymi trendami Mediolanu, tworząc pięknie wyglądające kolorowe kosmetyki. Ich najpopularniejszym produktem jest wypiekany róż do policzków Luminoso.

Prowadząca prelekcję jest z zawodu wizażystką, dzięki czemu mogła podzielić się z nami także praktycznymi wskazówkami z dziedziny makijażu 😉  Jej mąż z kolei to charyzmatyczny człowiek – dosłownie wulkan energii, który posiada olbrzymią wiedzę o marce – dla mnie olbrzymim plusem jest fakt, że Milani sprzeciwia się testowaniu kosmetyków na zwierzętach.

Dary losu.

Oprócz tego, że uczestniczyliśmy w wykładach kilku naprawdę ciekawych marek, całe mnóstwo firm postanowiło wesprzeć Anię w organizacji wydarzenia, obdarowując uczestników spotkania upominkami. Część z nich pokazywałam już na Instagramie – produkty Louis Widmer, lakiery China Glaze czy miodowa seria Marion to właśnie dary losu z katowickiego spotkania.

Każda z paczek była naprawdę świetna – mnie jednak najbardziej ucieszył zestaw kosmetyków od {iossi}. Różany krem do twarzy już stosowałam i okazał się hitem porannej pielęgnacji. Przede mną testowanie pasty myjącej z ryżem i kokosem i nawilżającego serum – czytałam, że obydwa produkty robią robotę! 😉

Oprócz kosmetycznych podarunków, dostało nam się także po grze planszowej – MDR pozwoliło wybrać jedną z opcji ilustrowaną przez Andrzeja Mleczkę. Ja zdecydowałam się na Gierki Małżeńskie – po pierwszych testach jestem zachwycona!

O tym, że uwielbiam tego typu eventy – pisałam już kilka razy. To świetna okazja, by spotkać się z ludźmi, którzy na codzień są po drugiej stronie ekranu. Przy okazji można poznać nowe marki i dowiedzieć się kilku ciekawostek z branży 😉

A Wy lubicie takie wydarzenia? Bierzecie w ich udział? Czy raczej wolicie trzymać się na dystans, ograniczając do wirtualnych spotkań ? 🙂

10 komentarzy

  1. łał szczerze o wielu firmach, które wymieniłaś nie miałam zielonego pojęcia! Ciekawy post, aż sama mam ochotę przetestować coś tych (dla mnie) nowości. No i muszę przyznać, że masz przepięknego bloga!

  2. Nie jestem blogerką modową, ale uwielbiam takie wydarzenia. Planuję kiedyś zorganizować własne takie wydarzenie a może i cały cykl. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *