Maskary Lily Lolo: Natural Mascara i Big Lash Mascara.

Marka Lily Lolo jest ze mną od blisko 1,5 roku. W tym czasie produkty mineralne zdążyłam pokochać miłością pierwszą i bezgraniczną! Oprócz tego, że w 100% spełniają swoją kolorówkową rolę, dbają również o kondycję skóry – teraz nie wyobrażam sobie, by wrócić do drogeryjnych odpowiedników, pełnych chemii i syntetyków.

Już kiedyś opisywałam mój codzienny makijaż z użyciem kosmetyków Lily Lolo. Od tamtej pory także i maskarę zamieniłam na naturalną, a w ostatnich miesiącach oprócz klasycznej wersji, testowałam także opcję powiększającą.

Continue Reading

Tegoroczne hity Resibo: naturalny żel myjący i maseczka instant.

Marki Resibo przedstawiać Wam chyba nie muszę, pisałam o nich wiele razy – ich produkty są ze mną od przeszło dwóch lat i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jeszcze mnie nie zawiodły. Nie ma się co dziwić: firma bazuje na naturalnych składnikach, tworząc kosmetyki z myślą o bezpieczeństwie dla skóry oraz szacunku wobec środowiska. Całokształt działań i ideologii Resibo wyczuwalny jest dla mnie przy każdym zastosowaniu ich kosmetyków – pozbawione chemii produkty dbają nawet o przesuszoną i wrażliwą cerę, zapewniając jej chwilę ukojenia, odżywienie i regenerację.

Continue Reading

Pudry wykończeniowe Lily Lilo: Flawless Matte, Flawless Silk i Translucent Silk.

Spośród wielu zmian, jakie wprowadziłam w codziennej pielęgnacji twarzy, przerzucenie się na minerały było chyba najlepszą decyzją. Odkąd odstawiłam drogeryjne kosmetyki, twarz ma się o niebo lepiej: skóra jest odżywiona i miękka, dłużej pozostaje świeża, a podskórne wągry nie pojawiają się nawet przed tymi dniami 😉  Oczywiście dobra kondycja cery to nie wyłącznie zasługa mineralnego makijażu: odpowiednio dobrana pielęgnacja rano i wieczorem, racjonalna dieta i regularne nawadnianie są podstawą zdrowego wyglądu skóry.

Continue Reading