Czy warto pić oleje, czyli o olejowaniu od środka.

b_1_26795

O tym, że oleje mają zbawienny wpływ na włosy, wie chyba każda włosomaniaczka. Jesteśmy w stanie siedzieć długie godziny w turbanach, pod którymi kryją się naolejowane pukle. Dzięki zewnętrznemu stosowaniu olejów nasze włosy zyskują zdrowie i blask. A jaki wpływ na nasz organizm ma picie olejów? Czy olejowanie od środka działa na włosy, skórę i paznokcie?

Czy warto pić oleje?

Spożywając regularnie oleje dostarczamy organizmowi wielu cennych witamin (A, C, D, E, K) oraz niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT). Ich niedobory są dosyć szybko widoczne na skórze, włosach i paznokciach. Bez nich pukle stają się kruche, łamliwe i pozbawione blasku.  Skóra staje się sucha, szara i mało elastyczna, szybciej pojawiają się też na niej zmarszczki. Paznokcie stają się cienkie jak papier, zaczynają się rozdwajać i pękać.

Dzięki olejowaniu od środka wpływamy na polepszenie stanu naszej skóry, paznokci i włosów, a także na poprawienie samopoczucia czy wzmocnienie odporności. Wiele olejów obniża poziom złego cholesterolu, niweluje ryzyko zachorowań na cukrzycę, nowotwory, poprawia pracę układu hormonalnego, krążenia, nerwowego czy pokarmowego. W niektórych przypadkach oleje pomogły nawet złagodzić przykre objawy PMSu!

oleje

Jakie oleje wybrać?

Każdy olej ma inny smak, dlatego warto przetestować ich kilka, by odnaleźć swojego faworyta. Na pewno trzeba zwrócić uwagę, by olej był tłoczony na zimno i nierafinowany. W wyniku procesu rafinacji oleje zostają bowiem wyjałowione z wartościowych składników, a ich spożywanie zwyczajnie traci sens.

Jak pić oleje?

Tak naprawdę technik i sposobów jest wiele. W związku z tym, że ja nie potrafię przełknąć solo tłustej konsystencji oleju, postanowiłam skorzystać z metody Aliny. W dużej, 400 ml szklance „łączę” przegotowaną, ciepłą wodę z łyżką stołową wybranego oleju i syropem owocowym. W takiej formie praktycznie nie czuję nic, poza słodkim smakiem syropu.

343867abbeb3ac6758ef49dee42150f7

Efekty.

Na pierwsze efekty nie trzeba było długo czekać. Znacznej poprawie uległ najpierw stan skóry, która zyskała zdrowszy kolor, była lepiej nawilżona, a suchy naskórek przestał się tak „sypać”. Wcześniej żaden balsam, mleczko czy masło do ciała nie były w stanie wpłynąć na stale przesuszającą się skórę. Teraz znacząca poprawa nastąpiła już po niespełna 2 tygodniach kuracji!

Włosy również stały się bardziej odżywione. Zyskały blask i witalność. W dotyku są gładkie, mięsiste i sypkie. Obecnie są wyraźnie mocniejsze, znacznie mniej wypadają, a końcówki tak bardzo się nie kruszą i nie rozdwajają.

Jednak najważniejszym rezultatem wewnętrznego olejowania okazało się wzmocnienie odporności. Odkąd zaczęłam pić olej każdego ranka, nie dopadła mnie żadna choroba, ani nawet lekkie przeziębienie. Mam w sobie więcej energii do działania, rzadziej czuję się zmęczona czy senna.

olej-oliwa

Jak widzicie, picie olejów nie ma chyba żadnych wad. Kiedy już przełamiemy się i znajdziemy najlepszą dla nas metodę spożywania wybranego oleju, jedyne, co może nas zaskoczyć, to pozytywne efekty i widoczne zmiany w funkcjonowaniu całego organizmu.

100 komentarzy

    1. Teraz kończę butelkę oleju lnianego. Wcześniej piłam olej arachidowy i sezamowy. Smak drugiego był dla mnie nie do zniesienia, dlatego finalnie go sobie odpuściłam 😉

  1. Ja polecam dodawanie oleju do sałatek warzywnych lub też z osobna niektórych do warzyw,zwłaszcza lniany,słonecznikowy i z pestek dyni ;))

    1. Niestety, nie umiem przeboleć konsystencji oleju na zimno. Niby dodaję do sałatek, ale wtedy jakoś nie delektuję się przyrządzonym daniem…;)

    1. Ja teraz powoli czaję się na olej z szałwii hiszpańskiej. Ale to za jakiś czas, jak już wykończę wszystkie oleje spożywcze, jakie mam w domu 😉

  2. Kokosowy uwielbiam, tylko musi być być dobrej jakości, ale kiedyś muszę konopny i lniany spróbować bo już tyle dobrego się naczytałam, że to czas i pora 🙂

    1. Lniany piję obecnie. Jest dobry. Polecam też z orzeszków arachidowych. Był świetny 🙂

  3. Ja aktualnie pije siemie lniane ale z chęcią wypróbuję tez Twoją propozycje 🙂 słyszałam ju troche o piciu olei ale nie próbowałam 🙂

    1. Polecam szczerze! Tak, jak napisałam w poście, stan skóry widocznie poprawił się już w trakcie pierwszych 2 tygodni stosowania kuracji 🙂

  4. Nienawidzę oleju samego w sobie. Kiedy inni zachwycają się jakością oliwy i smakują ją maczając w niej chleb, mnie skręca na sam widok. Ale. Zamiast samodzielnego spożywania, wdrażam do diety zdrowe tłuszcze, na śniadanie witaminy z dodatkiem awokado, itp.

    1. Ja oleju na zimno też nie umiem przełknąć, staje mi po prostu w gardle. Dlatego dodaję go do ciepłej wody. Wtedy jego oleistość traci się, a czuć jedynie smak wody z sokiem owocowym 🙂

  5. Ja „na sucho” oleju też nie przełknę – nie ma takiej opcji, ale metoda Alin, z której korzystasz brzmi idealnie dla mnie. Zobaczymy jakie efekty będą u mnie 😀

    1. Na początek spróbuj może coś, co masz akurat w kuchni 😉 Oliwa z oliwek, olej rzepakowy. Ja zaczęłam moją przygodę od oleju z orzeszków ziemnych – bo był pod ręką. Teraz piję już drugą butelkę oleju lnianego 🙂

    1. W kontekście suchej skóry, dodatkowo działanie od wewnątrz wspomagam od czasu do czasu olejowaniem od zewnątrz: zamiast balsamu w skórę wcieram olej kokosowy. Powiem jednak szczerze, że odkąd zaczęłam pić oleje, efekty zewnętrznych działań utrzymują się znacznie dłużej 🙂

  6. Picie olei to super sprawa;) Ja też piję co jakiś czas olej lniany i efekty są super;) Korzysta i cera i włosy i w ogóle cały organizm;) Ja mam metodą o której kiedyś Ci pisałam, że zamykam nos i wtedy nic nie czuje i mogę wypić olej;) Ale sposób z wodą też fajny, przy okazji nawadnia się organizm;)

    1. W moim wypadku nawadnianie organizmu to główny argument za tą metodą. Teraz się pilnuję, ale gdy zaczynałam, piłam bardzo, bardzo mało płynów. Odbijało się to niestety i na włosach, i na skórze, i na kondycji całego organizmu…

  7. Ja używam dużo do sałatek, zwłaszcza kokosowy. Mieszam go z innymi, bo przy zimnych warzywach oblepia je jak masło. A od jutra zacznę pić też. Na początek z pestek dyni, bo jest tak pyszny, że nic nie trzeba dodawać. Pić go na czczo? Dzień zaczynam od ciepłej wody z cytryną. Olej pić przed? A może razem?

    1. Ze względu na to, że nie potrafię przełknąć konsystencji oleju solo, mieszam go z ciepła wodą i syropem owocowym. Ta metoda ma dodatkowy plus, że dostarczam organizmowi dodatkową szkalnkę wody dziennie 😉

  8. Na początku pomysł z piciem olejów wydawał mi się karkołomny, ale im więcej czytam na ten temat, tym bardziej się przekonuję…

    1. Myślałam podobnie, zanim nie zaczęłam. Różnica w poprawie kondycji skóry, włosów i paznokci jest naprawdę olbrzymia!

    1. Z tego, co wyczytałam jakiś czas temu, zaleca się, by olejów nie pić wieczorem – może się to przyczyniać do gromadzenia wody w organiźmie. Oleje warto pić rano, ja piję je przeważnie na czczo – by lepiej się „wchłaniały”;)

      1. Olej lniany i inne oleje jeśli zależy nam na omega, należy dla lepszego wchłaniania spożywać po posiłku

  9. Od jakiegoś czasu piję lniany, taki porządny, trzymany w lodówce, z krótką datą ważności 🙂 ja to normalnie łyżka do buzi i popić szybko wodą hehe 😉 Zależy mi bardzo na kwasach omega 3, ale już widzę, że mam więcej energii, a i skóra twarzy jest gładsza i ładniej nawilżona 🙂

  10. Słyszałam o wielu zaletach oleju lnianego. Sama mam jakiś opór przed piciem olejów, chociaż opisane przez Ciebie zalety, zwłaszcza skórne <3, są bardzo obiecujące. Czy to samo działanie uzyskam dolewając olej każdego dnia do sałatki lub innej potrawy na zimno?

    1. Myślę, że tak – ważne jest, by olej dostarczać do organizmu. Plusem picia go w taki sposób jaki ja to robię, jest dodatkowa szklanka wody w organizmie – mam okropne problemy z regularnym nawadnianiem się, więc te 400 ml każdego ranka robi sporą różnicę! 🙂

    1. Ja tak właśnie olej piję: do szklanki przegotowanej, ciepłej wody dodaję łyżkę stołową oleju (lub 2 łyżeczki do herbaty) i do smaku dolewam owocowego syropu 🙂

  11. Chyba nie mogłabym napić się oleju w sposób jak opisujesz, zacznę natomiast dolewać go do sałatek które jem codziennie, może być prawda?

  12. Uwielbiam olej ryżowy, jest bardzo neutralny. Fajny artykuł, poruszyłaś ważny temat zwłaszcza w okresie mrozów.

  13. Ja jem dużo nieprzetworzonej żywności i lubię eksperymentować z różnymi olejami jako dodatkami. W ogóle oleje są świetne, bo i na talerz, i jako kosmetyki, a nawet w sprzątaniu się przydadzą.

  14. Przyznam, że dla efektów chyba się skuszę. Ja jem dużo olejów w różnej formie ale najczęściej w daniach, nie osobno.

    Choć od czasu, kiedy kupiłam olej kokosowy tłoczony na zimno mogłabym jeść go łyżką ze słoika 😀

  15. Jakoś nigdy nie przykładałam do tej kwestii większej uwagi. Nie wyobrażam sobie picia oleju np z łyżeczki, bo mam uraz z dzieciństwa a propos tranu 🙂 Ale w zimie regularnie jadam surówkę z kiszonej kapusty, tartej marchewki, szczypiorku I właśnie oleju lnianego. Taka sezonowa kuracja 😀

  16. Olej kokosowy dodaję wszędzie, gdzie się da, nawet do kawy. Kiedyś piłam olej z czarnuszki, baaardzo wiele mnie to kosztowało, bo smak dla mnie jest mega mega ohydny (do tego olej specyficznie pachnie ;))Nie dałam jednak rady dokończyć kuracji, choć sam olej ma niesamowite właściwości i jest drogi.

  17. Wow jeszcze o tym nie słyszałam a uwielbiam takie nowinki 🙂 Wcześniej jedynie spotkałam się z informacją o „ssaniu” oleju kokosowego. podobno ma to wiele plusów 🙂 Chyba pora spróbować 🙂

  18. Jakoś nie przekonuje mnie ten sposób, no ale może warto spróbować? szczególnie, że można zrobić tak, żeby smak nie był bardzo obrzydliwy 😀

  19. A dodawanie oleju po prostu do potraw – np. sałatki nie da podobnego efektu? Wpis fajny, ale może jeszcze dodać zestawieni, które oleje są najzdrowsze – tak, żeby wybrać najlepszy do olejowania od środka

  20. Ja zaczęłam pić olej z czarnuszki egipskiej Łyżeczkę dziennie na czczo Stosuje „dziecięcą” metodę – zatykam nos i popijam łykiem soku Polecam

  21. Jedna łyżka oleju na czczo podobno wspomaga układ trawienny i człowiekowi lepiej się wydala 🙂 ja bardzo lubie olej lniany, bo nadaje się zarówno do wewnątrz, jak i zewnątrz. Kokosowy to faworyt w kuchni, a z nasion bawełny i awokado ładnie nawilżają 🙂

  22. Nie omieszkam zaopatrzyć się w olej – lniany myślę na początek. Faktycznie przemówiła do mnie wizja lepiej nawilżonej skóry 🙂 Dzięki za przypomnienie o cennych właściwościach olejów.

  23. Olej stosuję jako dodatek – do sałatek, obiadów, kasz etc 🙂 Nie mogę przekonać się do picia oleju łyżką – przed oczami staje mi zawsze obraz kolegi, który oliwę pił prosto z butelki, żeby szybciej robić masę 🙂

  24. Słyszałam że jedna łyżeczka oleju codziennie wzmacnia nasz organizm i poprawia trawienie

  25. Jedyny olej, jaki zdarza mi się wypić tak o, bez niczego to z pestek dyni. Ale po tym artykule pomyślę też o lnianym 🙂

  26. Ja uwielbiam lniany, mieszam z jogurtem bio jak do diety dr Budwig i tak sobie podjadam 🙂 Oleje szybko jełczeją i wówczas ze zdrowiem nie mają nic wspólnego o tym trzeba wiedzieć 😉

  27. Przerabialam już wiele olejów w diecie. Zaczynalo się od gownianego tranu- potem wylałam to dziadostwo i zaczęłam kombinować z olejem lnianym i czarnuszką. Oby dwa świetnie się sprawdziły pomimo smaku – lniany wali mi rybą, muszę pić z woda, czarnuszkaczarnuszka kojarzy mi sie z jakimś olejem opalowym albo smarem do starych zawiasów i szczypie w gardło. Ale efekty są zdumiewające, szczerze polecam wszystkim

  28. Olej lniany tłoczony na zimno – to jest to. 😉

    Może dosłownie to ich nie piję ale staram się nimi choćby skropić kanapki z warzywami czy dodawać do sałatek, bo podobnie jak Ty nie dałbym rady pić ich tak bezpośrednio. 😉

    1. Odpowiednio dobrane oleje są wskazane, także w procesie odchudzania 🙂 Tym bardziej, że te nierafinowane mają naprawdę dużo wartości dla naszego organizmu 🙂

  29. Od kilku lat stosujemy olej lniany i rzeczywiście bardzo widać jego działanie, skóra, włosy, odporność, witalność. Trochę jest zachodu z „kręceniem” pasty budwigowej co rano, ale warto 🙂

  30. Pić? O nieee fuuuu 😉 To nie dla mnie 😉 Kiedyś próbowałam płukać jamę ustną olejem kokosowym, podobno to świetny detoks. Ale nie dało rady.

    1. U mnie ostatnio króluje metoda, że dodaję łyżkę oleju do owocowego musu czy smoothie, które jem na śniadanie 🙂

  31. Zazwyczaj stronię od olejów. Ostatnio w naszym domu prym wiedzie olej kokosowy.
    Muszę się przyjrzeć bliżej Twoim propozycjom.

  32. Nie wiem czy wypiłabym olej np.na łyżce. Predzej moczyłabym w chlebie. Akurat w domu mam 3 oleje jeszcze nie zaczętr:lniany, z pestek dyni oraz z porzeczkowy. Zastanawiialam się do czego by je zastosować

  33. Picia oleju nigdy nie próbowałam. Natomiast w mojej kuchni bardzo często gości olej lniany. Używam go do każdej sałatki zamiast sosów. Dla mnie rewelacji

  34. ja piję olej z czarnuszki i również czuję poprawę kondycji skóry i ogólnego samopoczucia. Dodatkowo zwiększyła mi się odporność organizmu bo od czasu kiedy stosuję olej w ogóle nie chorowałam 🙂

  35. Do picia olejów się chyba
    Nie przekonam, zdecydowanie wole je dodawać po prostu do jedzenia. Ale lniany- wolę wypić od razu. Dla mnie smakuje okropnie

    1. Nieważne w jakiej formie, ważne, by oleje dostarczać do organizmu 🙂 Także – bardzo dobrze, że dodajesz je do jedzenia 🙂 Każdy szuka najlepszego dla siebie sposobu 🙂

  36. Kocham takie sposoby! Przyznam że nie pomyślałam o tym, aczkolwiek stosowałam czasem olej do opalania, kiedy nie miałam specjalnych środków do opalania i zawsze zdawało to egzamin 😀

  37. Ja mam przykre doświadczenia z piciem oleju lnianego. Piłam jakiś czas, potem miałam straszne, napadowe bóle brzucha. Przestałam pić i wszystko wróciło do normy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *