Dlaczego blondy żółkną? Jak ochłodzić kolor włosów?

zolty

Nie jest żadną tajemnicą, że to właśnie włosy w odcieniach blondu mają największą tendencję do wahań koloru: wystarczy chwila na słońcu, by je rozjaśnić, niewłaściwie użyty półprodukt – by ocieplić czy przyciemnić barwę. Już naturalne blondynki muszą się nieźle natrudzić, by ich kosmyki były w wymarzonym odcieniu. Dziewczyny, które zdecydowały się na chemiczne rozjaśnianie muszą postarać się jeszcze bardziej: to nie lada wyczyn zatrzymać na dłużej kolor pukli niczym u królowej Elsy 😉

Dlaczego blondy żółkną?

Przede wszystkim musimy zdać sobie sprawę z tego, że naturalną koleją rzeczy jest wypłukiwanie się chłodnej barwy. Niebieski barwnik odpowiedzialny za chłodne odcienie blondów jest zdecydowanie mniejszy, przez co szybciej „ucieka”. Im włosy są bardziej zniszczone, szorstkie czy suche (czyli wysokoporowate), tym kolor wypłucze się szybciej, pozostawiając jedynie pigment żołty, który ma największe „oczka”.

Wybierając kolor farby warto jest zwrócić uwagę na odcień blondu: wszelkie złociste, słoneczne czy piaskowe barwy już na starcie wykazują bowiem skłonności do żółknięcia. Co dziwne, nawet mroźny blond może się ocieplić – jest połączeniem popielato-złocistych odcieni: chłodny barwik wypłucze się znacznie szybciej.

zółte 4

Często nie zdajemy sobie sprawy, że codzienną pielęgnacją również przyczyniamy się do ocieplania koloru naszych włosów. Miód, cytryna, niektóre oleje, przyprawy (chociażby cynamon, kurkuma czy szafran) i zioła mają „moc” rozjaśniania, przyciemniania czy nadawania ciepłych refleksów kosmykom.

Jak ochłodzić kolor włosów?

Moc schładzania żółci ma tylko fioletowy pigment, z kolei na wszelkie rudości wybawieniem będzie kolor niebieski. Oczywiście możemy zdać się na profesjonalistę – fryzjera, który zadziała mixtonami, co będzie bardziej trwałe i skuteczniejsze, niż domowe zabiegi.

Jeśli jednak wolimy działać na własną rękę, coraz więcej producentów wychodzi nam na spotkanie: srebrne szampony, niebieskie odżywki czy fioletowe płukanki coraz częściej możemy znaleźć na drogeryjnych półkach.

zolte3

Najpopularniejsze produkty:

  • Joanna, Ultra Color System (szampon, odżywka, płukanka)
  • Joanna, Professional, Szampon rewitalizujący kolor do włosów blond
  • John Frieda Sheer Blonde Color Renew Correcting (szampon, odżywka)
  • Stapiz Sleek Line Blondmaseczka do blond i siwych włosów
  • Yves Rocher, Szampon do włosów siwych Reflets Naturels
  • Marion, Szampon Ultra Mocny do włosów rozjaśnionych, siwych i blond
  • L`Oreal Professionnel, Silver szampon do włosów mocno rozjaśnionych lub siwych

Jednak nie tylko w sklepach kosmetycznych znajdziemy produkty, które pomogą w utrzymaniu chłodnego koloru blondu. W osiedlowej aptece na pewno uda się kupić już za kilka złotych fiolet gencjanowy czy ususzony chaber bławatek – a to właśnie one zdecydowanie ułatwią pozbycie się żółtych refleksów.

Czy to z gotowymi produktami drogeryjnymi, czy domowej roboty płukankami, nie należy przesadzać, łatwo bowiem o przesuszenie. Alternatywą są dla mnie jedynie maseczki typu DIY: połączenie głęboko nawilżającej, odżywczej maski z kroplą fioletu. Włosy po takich mieszanka mają zdecydowanie chłodniejszy odcień, pozostając równocześnie gładkimi, sypkimi i dociążonymi.

zolte2

Jak utrzymać chłodny odcień?

Wiedząc już, że z włosów zniszczonych, suchych i wysokoporowatych chłodny barwnik ucieka znacznie szybciej, musimy zadbać o kondycję kosmyków. Codzienna pielęgnacja powinna zawierać nie tylko proteiny, które uzupełniają braki, humektanty, dostarczające nawilżenia wgłąb pojedynczego włosa, ale przede wszystkim emolienty: na stałe zagościć powinno olejowanie i silikony, które zabezpieczają i wygładzają pukle.

Im bardziej domknięte będę włosowe łuski, tym większa szansa, że upragniony kolor zostanie z nami na dłużej. Warto więc stosować zakwaszające płukanki czy chociażby każde mycie kosmyków kończyć opłukiwaniem zimną wodą.

Frozen's Queen Elsa

By utrzymać chłodny odcień, warto ograniczyć produkty zawierające w swoim składzie czynniki „żółtogenne”: miód, cynamon, rumianek, cytrynę, szafran, kurkumę czy oleje, takie jak olej z orzechów włoskich, olej sezamowy i musztardowy. Mimo, że każdy z tych składników potrafi zdziałać cuda na włosach, niekoniecznie okaże się pomocy przy walce z żółtymi tonami (no chyba, że akurat komuś zależy na ociepleniu koloru;))

29 komentarzy

  1. płukanki to jedno z najlepszych i najłatwiej dostępnych rozwiązań. Ja swoją dodaję do maski do włosów.. to mój ulubiony sposób aplikacji 🙂
    bardzo rzeczowy post.. brawo! :-*

    1. Sama go teraz stosuję. Jednak – dość mocno mi włosy przesusza. Znacznie lepiej działa fiolet gencjanowy dodany do maski – i kolor znacznie chłodniejszy, i włosy bardziej nawilżone 🙂

  2. Po lekturze czuję się oświecona. Oraz w pełni przekonana, że choć kusi mnie blond, to moje lenistwo i niefrasobliwość, ściągnęłyby mnie niechybnie na ścieżkę żółtych kłaczków. Zostaję brunetką 😀

  3. Żółcenie było i moją paskudną zmorą 😀 Tym bardziej, że wymyśliłam sobie szary odcień.. Na szczęści wystarczał mi wtedy fioletowy szampon 😀 Polecam bardzo Fanolę No Yellow, pachnie jak środek w Toi Toiach, ale utrzymuje chłodny kolor znacznie dużej niż inne kosmetyki tego pokroju, z którymi miałam styczność 🙂

  4. Kiedyś (jeszcze w liceum)zastanawiałam się, w czym tkwi fenomen fioletowych płukanek 🙂 Mnie po rozjaśnianiu, włosy zżółkły, ale dzięki temu, że to był flamboyage, zupełnie mi to nie przeszkadzało. W przypadku jasnych blondów, zażółknięty kolor raczej nie wygląda zbyt ciekawie.

  5. Nigdy nie miałam blond włosów i mieć nie planuje ale na pewno te porady będą przydatne dla osób które borykają się z tym problemem 🙂

  6. Chyba najlepszy sposób to ten ostatni, dodać fiolet do odżywki. Aż tak nie wysusza jak te fioletowe szampony. Sama mam problemy z złoceniem włosów. Jeszcze czytałam o zapienianiu mieszanka szamponu, odżywki i farby popielatej.

  7. Pamiętam, jak pierwszy raz po farbowaniu, przeraziłam się, bo nie byłam blondynką, a właśnie żółtynką… używałam wspomnianego przez Ciebie szamponu Joanny i bardzo dobrze mi się sprawdza 🙂

  8. Na mojej glowie od baaaaaardzo dawna gosci biel. A ile zachodu zeby ja utrzymac… Tak masz racje fryzjerskie ochladzania sa o wiele trwalsze, ja natomiast uzywam szamponow, i plukanek i dziala 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  9. Bardzo ciekawy i przydatny post 🙂 sama jestem blondynką i wiem, że utrzymanie chłodnego koloru włosów to nie taka łatwa sprawa 🙂 ja również do odżywek dodaje fioletu – chyba jedna z lepszych metod 🙂

  10. Nigdy nie miałam na głowie blondu, ale nie raz się zastanawiałam, jak to jest, że u niektórych pań ten kolor jest taki „lekki”, naturalny, a u innych właśnie żółty, sztuczny wręcz. Teraz już wiem:)

  11. Co prawda nie farbuje włosów, czasem jakieś pasemka ale i o nie trzeba zadbać, będę wiedziec jak sobie z tymi blondami radzić.

  12. Zastanawia mnie, że kosmetyki zapobiegające żółknięciu to szampony do siwych włosów 🙂 Przeczytałam z zainteresowaniem, bo jeśli przy najbliższej wizycie fryzjerka nie ochłodzi mi pasemek, to muszę pokombinować na własną rękę

  13. O to to! Ta wiedza mi się przyda, bo nieśmiało przygotowuję się do zmiany koloru włosów :> Skrycie marzy mi się odcień Elsy 😀 Przy okazji trochę ostudziłaś mój zapał, bo jak sobie pomyślę, jak szybko rudy mi „blondział”, to aż się boję pomyśleć, jaką jajecznicę sobie zaserwuję po blondzie ;D

    1. Ja cały czas walcze o kolor, raz w tygodniu robiąc gencjanową płukankę lub maskę 😀

  14. Ten artykuł spadł mi z nieba! Kilka dni temu rozjaśniłam włosy i właśnie szukałam jakiś dobrych sposobów na ochłodzenie koloru. Dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *