Efekt lustra w różnych kolorach – moje ulubione pyłki.

Hybrydowe szaleństwo na paznokciach trwa nieprzerwanie od kilku sezonów. Producenci wymyślają coraz to nowsze pyłki, ozdoby i gadżety, które mają urozmaicić wykonywanie manicure.

Starając się nadążyć za trendami, łatwo stracić głowę – wybór z roku na rok jest coraz większy, a każdy z efektów wydaje się być idealnym.

Mimo, że jednokolorowy manicure ma w sobie klasę i robi efekt, sama przeważnie lubię łączyć barwy, pyłki i ozdoby, nadając paznokciom oryginalny look. W ciągu 9 miesięcy, odkąd zaczęłam samodzielnie wykonywać hybrydy, przetestowałam wiele stylizacyjnych opcji – nikogo więc nie zdziwi, że pośród tych wszystkich zdobień znalazłam swoich ulubieńców.

Holomanix Indigo.

Ze względu na to, że w poprzednim wcieleniu prawdopodobnie była jednorożcem, tęcza jest stale powracającym motywem mojego manicure. A tym bardziej perfekcyjna tafla tęczowego lustra, która idealnie pasuje do wszystkiego, od czerni, przez pudrowy róż, aż do krzyczących neonów.

SemiFlash Mirror Blue Dragonfly.

Od wieków mnogość barw i blask ważki symbolizują iluzję. Wyrazisty granat połączony z głębokim, tajemniczym fioletem, tworzą bezbłędne lustrzane odbicie, od którego ciężko oderwać wzrok. Obłędnie wygląda nie tylko na ciemnym podkładzie – pastelowym odcieniom lakierów dodaje delikatnego blasku, dzięki czemu paznokcie wyglądają intrygująco.

Metalmanix Cameleon Buterfly.

Obłędnie mieniący się pyłek, będący połączeniem butelkowej zieleni, nasyconego turkusu, przygaszonego fioletu i różowej, metalicznej poświaty. W zależności od lakieru bazowego oraz kąta padania światła, ukazuje różne oblicza – niczym „tytułowy” kameleon 😉

Każdy z pyłków robi wrażenie, pozwalając na stworzenie unikalnego manicure. Ładne, urozmaicone kolorowymi efektami paznokcie naprawdę potrafią poprawić humor – i to nie tylko na jeden dzień, bo przecież takie stylizacje utrzymują się co najmniej 1,5 tygodnia! 🙂
Lubicie takie ozdoby? Macie swoich faworytów pośród dostępnych na rynku produktów?

48 komentarzy

    1. Dla mnie holo w różnych postaciach to numer jeden – chociaż pozostałe z wymienionych też już zagrzały sobie miejsce w moim sercu 😀

  1. Holomanix od indigo jest cudowny! 🙂 ja w ogóle mam pyłkomanie teraz, tyle ich nakupowałam, że ciagle bym chciała zmieniać manicure 🙂 ostatnio podoba mi się Kopciuszek od indigo w połączeniu z jasnym niebieskim lakierem

    1. Ja jestem zauroczona efektem Glass Me Rainbow! Zaczynam się na niego coraz bardziej czaić…:D

  2. Uwielbiam te pyłki. W zależności, jak je nałożysz dają inny efekt! Cudo.
    Również próbowałam swoich sił z hybrydą, ale wymiękłam.. A teraz żałuję, że sprzedałam zestaw, bo znów mam ochotę do tego wrócić.

    1. Zainwestuj może w taki mały, podstawowy? Da się je znaleźć nawet w cenie ok. 50 zł 🙂

  3. Mnie u kogoś się podobają. Ja wolę u siebie czerwienie, róże, delikatne fiolety, albo frencz – żadnych błyskotek 🙂

  4. Piękne kolory, śliczne paznokcie. Ja muszę wreszcie coś zrobićz sobą. Nie umiem sama malować i wciąż odkładam wizytę w salonie.

  5. Pięknie zadbane pazurki! Ja na codzień wybieram naturalne, nie maluję. Aaale.. gdybym miała wybrać, któreś na imprezę to zdecydowanie byłaby to opcję tę z 3 zdjęcia – piękności!

  6. Do dziś nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje 🙂 Człowiek uczy się całe życie:)

  7. Od jakiegoś czasu, robiąc hybrydę wybierał pyłki 🙂 Kameleon to mój ulubiony 🙂 Szkoda tylko, że efekt szybko się zmywa. U mnie wystarczy 1,5 tygodnia i już po efekcie:(

    1. Dla mnie to akurat plus – tyle kolorów i efektów, że mam powody, by zmienić wystrój dłoni 😀

  8. A ja się nad własnym zestawem do hybrydy zastanawiam już jakiś czas. Tylko, że chyba trochę to kosztuje? I nie wiem czy mi się opłaci, skoro ja tylko french manicure preferuję? Chyba, że z pedi będę szaleć 😀

    1. To już zależy, jaki zestaw startowy kupisz – możesz znaleźć taki za 50 zł, a możesz i za 200 😀

    1. Ej no, każdy ma paznokcie! 😀 A tak na poważnie – ja moje zapuściłam właśnie dzięki hybrydom 🙂

  9. Latem moje paznokcie mienią się kolorami. Sama nie mam cierpliwości do ich malowania, więc oddaję je koleżance. Zimą tylko odżywka.

    Piękne kolory sobie wyczarowałaś na tych paznokciach! 🙂

    1. O niej będzie w następnym paznokciowym poście! 🙂 Bo właśnie teraz gości na moich paznokciach 🙂

  10. Wczoraj zrobiłam shellac i jestem tak niezadowolona z efektu, że głowa mała! Muszę przyjść do Ciebie! 🙂
    Najbardziej mi wpadły w oko pierwsze <3 przepiękny kolor!

  11. Ja ok. 1.5 roku temu zakochałam się w hybrydach i ta miłość nieprzerwanie trwa do dziś (z przerwami na regenerację paznokci). To prawda, że jednokolorowy manicure jest elegancki i ponadczasowy, jednak ja również nie raz (i nie dziesięć) dałam się ponieść kolorowemu szaleństwu. Folie transferowe, pyłki „syrenki”, naklejki… świat niczym z bajki 🙂 A z Twoich propozycji najbardziej podoba mi się wersja na jednorożca <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *