Nowość {iossi}: odżywczy balsam do ciała o zapachu słodkiej pomarańczy.

{iossi} chyba nikomu nie muszę przedstawiać: produkty tej firmy pokazuję tutaj systematycznie od dobrych kilku lat. W tym wypadku tak samo składy poszczególnych kosmetyków, jak i cała filozofia marki działają na ich korzyść.

Odżywczy balsam do ciała Słodka Pomarańcza to jedna z ostatnich nowości, jakie {iossi} wypuściła na rynek. To naturalny kosmetyk o działaniu nawilżającym i regenerującym. Zawarte w nim składniki synergicznie troszczą się o skórę, nawet tę najbardziej suchą i szorstką. Ma za zadanie odżywiać i natłuszczać skórę, która dzięki temu stanie się gładka, miękka i jędrna.

Opakowanie.

Kosmetyk zamknięty jest w butelce z ciemnego szkła, posiada pompkę. Pisałam już kiedyś, że dla mnie jest to opcja nie jest specjalnie wygodna – zdecydowanie wolę „samodzielnie” wyciągać produkt z opakowania czy tubki (tak, jak było np. przy lawendowym maśle) 😉

Stylistyka etykiety jest prosta, minimalistyczna, klasyczna dla marki – zawiera podstawowe wyłącznie informacje o produkcie, bez zbędnych opisów czy „magicznych obietnic” 😉

Tak, jak wszystkie zużyte opakowania po kosmetykach {iossi}, także i to możne zwrócić do producenta w ramach akcji #ZeroWasteByIossi – w ten sposób nie tylko zadbamy o środowisko, ale zgarniemy też kod rabatowy na kolejne zakupy oraz mały gratis w postaci serum do twarzy 😉

Zapach i konsystencja.

Zapach balsamu jest zaskakujący – sama spodziewałam się czegoś cytrusowego i orzeźwiającego, a zamiast tego butelka skrywała raczej aromat gorzkiej czekolady z musem pomarańczowym. Woń jest słodka, z delikatną nutą cierpkości. Jest równocześnie intensywna, ale bardzo przyjemna, utrzymuje się na skórze w nienachalny i subtelny sposób przez cały dzień.

Konsystencja z kolei jest lekka, płynna. Kolor balsamu jest pomarańczowy, delikatnie barwi skórę, chociaż (na szczęście!) nie zostawia śladu na ubraniach 😉 Wchłania się bardzo szybko, dając natychmiastowe wrażenie ukojenia, ulgi dla skóry.

Skład.

Produkty {iossi} produkowane są wyłącznie ze składników akceptowanych przez ECOCERT/COSMOS do stosowania w kosmetykach naturalnych i organicznych.

INCI: Aqua, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy), Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Olivate, Glycerin (gliceryn), Sorbitan Olivate, Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe), Prunus Amygdalus Dulcis (Almond) Oil (olej ze słodkich migdałów), Triticum Vulgare Germ (Wheat Germ) Oil (olej z kiełków pszenicy), Sodium Lactate (mleczan sodu), Punica Granatum Seed Oil Polyglyceryl-4-Esters (dyspergowalny w wodzie olej z pestek granatu), Sorbitol, Salvia Hispanica (Chia) Seed Extract (ekstrakt z nasion chia), Theobroma Cacao Extract (wyciąg z kory i nasion kakaowca), Benzyl Alcohol, Lactobacillus (bakterie kwasu mlekowego), Glyceryl Stearate Citrate, Bisabolol, Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (olej z owoców rokitnika), Cetyl Alcohol, Lactobacillus/Arundinaria Gigantea (Bamboo) Ferment Filtrate (fermen bambusowy), Tocopherol (witamine E), Citrus Aurantium Dulcis (Sweet Orange, 5 Fold) Peel Oil (wyciąg ze skórki słodkiej pomarańczy), Xanthan Gum (guma ksantanowa), Copaifera Reticulata (Copaiba) Balsam Oil (balsam kapaiwa), Hydrolyzed Jojoba Esters (hydrolizowane estry z jojoby), Cocos Nucifera Fruit Extract (ekstrakt z kokosa), Lactic Acid (kwas mlekowy), Acacia Senegal Gum (guma arabska), Citrus Aurantium Dulcis (Sweet Orange) Peel Oil Expressed (olejek pomarańczowy), Cedrus Atlantica (Cedarwood) Bark Oil (olejek cedrowy), Dehydroacetic Acid, Beta-Carotene (beta-karoten), Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Lactobacillus Ferment (wyciąg z fermentacji bakterii Lactobacillus), Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Citral, Limonene, Linalool.

Skład jest długi, ale treściwy. Balsam ma w sobie mnóstwo emolientów ekstraktów roślinnych i nawilżaczy, których zadaniem jest poprawa kondycji skóry. Składniki sprawiają, że naskórek zyskuje elastyczność i miękkość, dając równocześnie poczucie ulgi i cudownego komfortu.

Działanie.

Tak naprawdę, to już po pierwszym użyciu da się poczuć wyraźną różnicę w poziomie nawilżenia naskórka. Pierwsze wrażenie to właśnie uczucie błogiego ukojenia – znika nieprzyjemne napięcie i ściągnięcie skóry. Balsam wchłania się w tempie ekspresowym, nie pozostawiając tłustej, lepiej warstwy, dzięki czemu już po 2-3 minutach można spokojnie zakładać ubranie bez groźby utłuszczenia czy zabarwienia materiałów.

Balsam stosowany regularnie przez dłuższy czas sprawił, że widocznie poprawia się elastyczność skóry, która z każdym dniem stawała się coraz bardziej napięta i miękka. Mam wrażenie, że produkt działał na „głębszych” warstwach skóry (o ile to w ogóle możliwe…;)), bo każdorazowo poziom odżywienia otrzymywał się do samego wieczora – de facto nawet po całym dniu dało się go wyczuć na powierzchni ciała. Poprawiły się również koloryt i struktura skóry, która z czasem stała się gładka, niczym pupcia niemowlaczka! 😉

Podsumowanie.

Słodka pomarańcza {iossi} to cudowna propozycja na jesienno-zimowy czas. Zaczynając od „ciepłego”, otulającego zapachu, przez intensywnie regenerujące działanie, a na efekcie odżywienia i zabezpieczenia skóry kończąc – mroźna aura nie będzie straszna 😉 Balsam okazał się idealnym wykończeniem wieczornego rytuału szczotkowania na sucho – realnie koił podrażnioną włosiem skórę, pozostawiając na niej aksamitną powłokę ochronną.

Słyszeliście już o tej nowości {iossi}? Jakie inne balsamy czy masła tej marki najlepiej się u Was sprawdziły? 🙂

42 komentarze

      1. Tę markę znam jedynie ze słyszenia, póki co, ale ta słodka pomarańcza mnie kusi i brzmi naprawdę ekscytująco. Osobiście bardzo lubię stosować balsamy, a używanie tego w szklanej butelce to istna przyjemność.

  1. Już sobie wyobrażam, jak pięknie pachnie ten balsam 🙂 Uwielbiam nutę pomarańczy w kosmetykach 🙂

    1. Fajnie że zapach zaskakuje. Przekonują mnie też właściwości balsamu, a przede wszystkim jego szybkie działanie.

  2. Idealny zapach na zimę <3 Ja niestety mam skłonność do alergii i korzystam z bezzapachowych balsamów, więc zazdroszczę możliwości testowania różnych kosmetyków.

  3. Taki cudak mógłby i u mnie zagościć bo idealnie nadaje się do mojej skóry. Działaniem może się pochwalić jak i zapachem.

  4. Ja kompletnie nie znam produktów tej marki. Wczoraj odkryłam eliksir z drobinkami brokatu od Bielendy i jestem w nim absolutnie zakochana. Boski zapach. Tylko że pojemność mała.

  5. Nigdy nie miałam nic tej marki, mimo że ich produkty mam na oku od dawna. Co do tego balsamu to chętnie bym go poznała, już sam zapach kusi

  6. Bardzo lubię takie zapachy, więc jeszcze bardziej chce mi się przetestować ten produkt! Mam nadzieję, że niedługo wpadnie w moje ręce i przekonam się czy jest w stanie poradzić sobie z moimi suchymi nogami 😀

  7. Jakie piękne ujęcia kochana, takie delikatne!. Uwielbiam takie.
    Co do słodkiej pomaranczy to brzmi pysznie i mysle ze sie przekonam do tej marki. 🙂

  8. Nie miałam nic tej marki, ale zapach pomarańczy uwielbiam 🙂 Sama używam olejku pomarańczowego 🙂

    1. Do mnie na codzień właśnie pomarańczowe wonie niekoniecznie przemawiają – a tutaj wyjątkowo przypadly mi do gustu 🙂

  9. Bardzo zaskoczyłaś mnie zapachem tego produktu, tak jak piszesz, spodziewałam się zapachu cytrusowego, a tu czekolada? Nie znam tej marki, ale skoro nie dość, że ładnie pachnie to jeszcze i działa, to mam wielką ochotę na wypróbowanie tego produktu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *