Jak dbać o baby hair?

flowers-164754_960_720

Gdy mija nam już pierwsza faza włosomaniactwa, kiedy to na zabój walczymy o dodatkowe centymetry, nagle zdajemy sobie sprawę, że to nie długość jest w tym wszystkim najważniejsze. Bo co nam po długich włosach, skoro są one cienkie jak mysie ogonki? Spływa na nas oświecenie, że centymetry liczą się gdzie indziej: zamiast w długość, zaczynamy inwestować w grubość i gęstość naszych włosów. Tak, jak pisałam w ostatniej notce, szybszy przyrost i zwiększenie objętości kucyka nierozerwalnie się ze sobą łączą – stymulując wzrost włosów wcierkami czy olejkami, pobudzamy meszki włosowe, z których powstają nowe baby hair.

Czym w ogóle są baby hair?

Jak sama nazwa wskazuje są to włosy-dzidziusie 😉 Czyli malutkie, nowe włosy, które jak „dorosną”, przyczyniają się do zagęszczania naszej fryzury. Przeważnie rosną wzdłuż linii czoła. Chociaż w moim wypadku włoski te pojawiają się dosłownie wszędzie! Pod grzywką, na bokach głowy, nawet na jej czubku! Kiedyś, gdy byłam młodsza, usilnie walczyłam z moimi baby hair, ulizując je toną lakieru. Nie zdawałam sobie sprawy, że właśnie od pielęgnacji tych maleństw zależeć będzie w przyszłości gęstości mojej czupryny…

Jak odróżnić baby hair od włosów połamanych na długości?

Jedyną pewną metodą jest wizyta u trychologa i zbadanie włosów pod mikroskopem. Wtedy na 100% możemy przekonać się, czy odstające kosmyki to właśnie baby hair, czy raczej włosy po przejściach, pamiętające nasze najgorsze w skutkach eksperymenty.

Baby hair, w odróżnieniu od włosów zniszczonych, są sprężyste i wytrzymałe. Ich końcówki już „na oko” są zdrowe, bez rozdwojeń czy złamań. Jeśli odstające, krótsze włoski znajdują się głównie na wierzchu naszej fryzury, a ich końcówki są rozdwojone, kruszą się lub łamią, na pewno mamy do czynienia z kosmykami zniszczonymi, na które nie pomoże nam już nic innego, jak tylko nożyczki.

Jak dbać o „bobasy”, by rosły zdrowe i silne?

Jak już kiedyś pisałam w poście o stymulacji i przyspieszaniu porostu włosów, masaż jest tutaj kluczową kwestią, ponieważ poprawia mikrokrążenie, a co za tym idzie – dotlenia i odżywia cebulki, pobudzając do wzrostu nowe włoski. Tak ważne w ich pielęgnacji jest więc systematyczne masowanie skóry głowy. Pomóc nam w tym mogą oczywiście wcierki, maski czy olejki, które dodatkowo wzmacniają i odżywiają naszą „młodzież”.

Ze względu na to, że baby hair są cienkie, są również bardzo podatne na działanie czynników zewnętrznych. Trzeba więc zachować ostrożność i pełną delikatność, by przy masażach czy wcieraniu różnych specyfików zwyczajnie ich nie wyrwać (w innym wypadku nie będą mogły stać się długie i dołączyć do reszty kompanów;)).

Podczas dbania o baby hair ważne jest szczególne zachowanie podstawowych zasad pielęgnacji: ochrona przed słońcem, ograniczenie stylizacji na ciepło, zrezygnowanie z farbowania, rozjaśniania czy trwałej ondulacji. Również spanie w mokrych, rozpuszczonych włosach zupełnie odpada!

Co zrobić z długimi baby hair?

Dla wielu z nas każdy nowowyrośnięty włosek jest na wagę złota. Jednak, kiedy zaczynają sterczeć i odstawać, stają się niejednokrotnie olbrzymią zmorą. Ratunkiem okazać się mogą płukanki wygładzające (np. zimną wodą, płukanka octowa, cytrynowa czy lniana), silikonowe szampony, odżywki i serum, a także odpowiednie suszenie włosów (np. na okrągłej szczotce, w kierunku wzrostu włosów).

Każdy z nas zapewne ma swoje własne metody na poskromienie „maluchów” 😉 Jakie są Wasze? Stosujecie techniki „klasyczne”, czy raczej coś innowacyjnego, czym warto się podzielić? 😉

6 komentarzy

    1. To dobrze!;) Ja jeszcze dodatkowo, przy wcieraniu jakiś specyfików, wcieram porcję właśnie w baby hair przy linii czoła, by dodatkowo pobudzić je do działania 🙂

  1. Ja po prostu jestem delikatna dla włosów, zwłaszcza tych przy skalpie i pozwalam swobodnie rosnąć moim bejbikom 🙂 Nie używam żadnych lakierów, pianek, nawet suche szampony goszczą u mnie od wielkiego dzwonu. Za to stosuję duuużo wcierek 😀

    1. U mnie Jantar spełnia przeważnie rolę suchego szamponu. Po takim zwykłym włosy lecą mi garściami! A Jantar rewelacyjnie przedłuża świeżość włosów o jeden dzień 😉

  2. Ja tam się cieszę z każdego baby hair. Po olejowaniu na wiosnę wyrosło mi ich nawet sporo przy skroniach. A jak odstają to psiknę lakierem przygładzę i też jest dobrze 🙂

    1. Ja moje baby hair też lubię! NIgdzie (mam nadzieję!) nie napisałam, że mi przeszkadzają 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *