Jak dbać o włosy po rozjaśnianiu ze Szmaragdowym Deszczem.

wlosy-rozjasnione

Panuje ogólne przekonanie, że włosy farbowane (a nie daj już Boże rozjaśniane!) są skazane co najwyżej na ścięcie: nie ma szans, by były zdrowe, zadbane, pełne życia. I owszem, w wielu przypadkach tak się kończy. Jednak, podobnie jak i przy włosach naturalnych, odpowiednia pielęgnacja jest w stanie zdziałać niemałe cuda.

O włosach rozjaśnianych sama nie mam za dużego pojęcia – dlatego o  wpis gościnny na ten temat poprosiłam Szmaragdowy deszcz.

1-po-tytule

Temat rzeka. Pytanie, na które każda szczęśliwa posiadaczka włosów blond szuka odpowiedzi. Dzisiaj postaram się trochę przybliżyć temat i zwrócić Wam uwagę na główne punkty pielęgnacji, o których nie może zapomnieć dziewczyna z rozjaśnioną czuprynką.

  1. Czesanie

2-szczotki

Zaczniemy oczywiście od czesania, bo to robimy najczęściej. Może poza osobami z kręconymi włosami, które czeszą włosy tylko po myciu. Najlepszą, moim zdaniem, szczotką jest Tangle Teezer. TT posiada delikatne igiełki o różnej długości i rozczesuje włosy praktycznie bezboleśnie. Odnośnie szczotek więcej u mnie pod TYM linkiem.

Rozjaśniane włosy polecam czesać na sucho. Moje, gdy są mokre, zupełnie nie chcą współpracować… Ciągną się jak guma i plączą. Na sucho sprawa ma się zupełnie inaczej. Szczotka z pełną swobodą sunie po włosach, które są mniej narażone na uszkodzenia niż mokre. Kolejny plus to znacznie mniejsza ilość włosów, która zostaje na szczotce. Jest ich zdecydowanie mniej niż przy czesaniu na mokro.

  1. Mycie

3-szampony

Włosy traktowane farbą, czy rozjaśniaczem nie lubią szamponów z silnymi detergentami. Nie mylić włosów ze skórą głowy :-). Każdy ma inny skalp, mój nie potrzebuje silnego oczyszczania, ale Twój może już tak. Więc jeśli wybieramy szampony z silnym detergentem to nie myjmy nim włosów. Szampon spieniamy w skalp, a długość myjemy maską do włosów. Świetnie sprawdzają się do tego Kallosy. Może się wydawać, że włosy będą obciążone – nic bardziej mylnego. Włosy będą dociążone. Raz na jakiś czas oczywiście warto oczyścić włosy z nadmiaru substancji.

Mój zdecydowany faworyt wśród szamponów to Yves Rocher Volume lub moja ostatnia miłość – Alterra papaja bambus. Do mocniejszego oczyszczenia polecam szampony Barwa ziołowa.

  1. Odżywka / maska

4-odz%cc%87ywki

Odżywek nie można sobie żałować. Po każdym myciu solidna porcja najlepiej emolientowej odżywki (np. Isana Oil Care) dobrze nam zrobi. 

Inwestujmy w odżywki (to tyczy się również masek) bogate w oleje. Przy mocno zniszczonych włosach odżywki, czy maski proteinowe są niewskazane. Na początku warto postawić na oleje, które regenerują, nabłyszczają, uelastyczniają. Nawilżacze również na razie bym odstawiła, bo przy ich użyciu łatwo wywołać puch, jeśli nie kontrolujemy punktu rosy.

Maski najlepiej stosować dwa razy w tygodniu. Moimi ulubionymi są Kallosy. Jeśli mamy szybko przetłuszczającą się skórę głowy to nakładamy maskę przed myciem. Czyli na zwilżone i odciśnięte z nadmiaru wody włosy nakładamy maskę i zawijamy w ręcznik i/lub czepek na ok 30 min. Potem spłukujemy i tylko skórę głowy myjemy szamponem.

Z kolei jeśli przetłuszczanie nam nie straszne można nakładać maskę po myciu i trzymać od 15 do 30 minut.

  1. Olejowanie włosów

5-oleje

Olejowanie w pielęgnacji włosów zniszczonych jest bardzo ważne. Poprzez olejowanie dostarczamy włosom mnóstwo substancji odżywczych i nawilżających. Włosy po olejowaniu są błyszczące, miękkie, dociążone i elastyczne.

Moim faworytami w początkach włosowej pasji była oliwa z oliwek, olej z pestek winogron, olej słonecznikowy, jaśminowy, migdałowy, sezamowy, oliwka baby dream. Ostatnio bardzo polubiłam sobie miksy olejów np. z Wellness & Beauty.

Czas jaki zapewni nam optymalne efekty to moim zdaniem od 1 h do 3 h. Metody olejowania są przeróżne. Ja najbardziej upodobałam sobie metodę na sucho i trzymam się jej od lat.

  1. Zabezpieczanie końcówek

6-serum

Wiele dziewczyn o tym zapomina, a to taki ważny punkt pielęgnacji ! Włos niszczy się poprzez ocieranie o odzież, swetry, szaliki, ale nie tylko. Warunki pogodowe takie jak silny wiatr, mróz, mocne słońce również źle wpływają na nasze kosmyki.

Zaradzić temu może regularne zabezpieczanie końcówek. Co mam na myśli pisząc regularne? Przynajmniej po każdym myciu. Na jeszcze wilgotne włosy nakładam serum. To minimalne minimum 🙂 Najlepiej zabezpieczyć włosy raz dziennie. Wiadomo, że częstotliwość każdy dopasuje do siebie. Mając włosy cienkie i łatwe do obciążenia codzienne zabezpieczanie może im nie służyć.

Produkty, które polecam powinny zawierać w składzie olejki i silikony. Czasem nawet lepiej jak mają więcej silikonów niż olejków, bo skład bardziej bogaty w oleje będzie mocniej obciążał włosy i ostatecznie można skończyć z niezłym tłuszczykiem :-). Polecam olejki orientalne Marion, ich fluid na końcówki, jedwab z Natura Silk czy olejek Alterra. Byle nie Biosilk !

  1. Podcinanie końcówek.

7-wlosy

Chyba najważniejsze 😀 albo równie ważne jak wszystko powyższe. Te włosy, które są już rozdwojone – nie skleją się. Cokolwiek byśmy z nimi robiły – one się nie skleją. Trzeba to powiedzieć wprost – należy je obciąć! Tak wiem, straszne. Tym bardziej dla kogoś kto zapuszcza i każdy centymetr jest dla niego bardzo ważny. Ale to nieuniknione.

Przynajmniej raz na 2-3 miesiące należy obciąć co najmniej 1-2 cm do momentu aż zetniemy wszystkie zniszczenia i rozdwojenia.

Przy wprowadzeniu tych zasad do swojej pielęgnacji i stosowaniu ich macie ogromną szanse na sukces 🙂 Dbanie o włosy rozjaśniane to ciężka praca, ale nie zawsze musi być drogą przez mękę. Ważne są niewielkie kroki i małe sukcesy, które jeszcze bardziej nas motywują 🙂 Powodzenia dziewczyny!

8-szmaragd

Jak widzicie, włosy rozjaśnione też mogą być piękne! Owszem, są w pielęgnacji bardziej wymagające, ale – wszystko jest do zrobienia 🙂 Wystarczy odrobina chęci i cierpliwości, by zobaczyć upragnione efekty 🙂
Mnie cieszy to tym bardziej, że w nie tak dalekiej przyszłości sama planuję małe zmiany 😉

4 komentarze

  1. Włosy cudne ❤ Sama ostatnio miałam okazję przekonać się jak ciężko jest dbać o ładne blondy więc tym bardziej doceniam! 😉

    Pod stosowaniem olejów podpisuję się rękami i nogami! 🙂 Zdaje się, że codzienne olejowanie w największej mierze uratowało moje włosy przed utratą blasku, mimo tej chemicznej tortury jaką im fundowałam 🙂

  2. Piękne włosy 🙂 Ja jako że dopiero niedawno zostałam blondynką, bo od urodzenia byłam brunetką nie bardzo wiem jak sobie z takimi włosami radzić. Umyłam je dopiero raz po zmianie koloru i właśnie zrobiłam sobie takie puch na głowie. Po wyjściu od fryzjera miałam włosy gładziutkie i nie spuszone. Teraz widzę, że pewnie użyłam złych kosmetyków. Mam tę odżywkę żółtą z Garniera muszę ją wyciągnąć z szuflady :).

  3. Widze, ze przeważa u Ciebie pielegnacja naturalna, ktora u mnie zupelnie sie nie sprawdza. Po zastosowaniu szamponow dla dzieci moje wlosy sa tak suche po samym umyciu jakby nie mialy zadnego kontaktu z woda. Za to fajnie spisuje sie seboradin regenerujacy, cala linia pielegnacyjna poprawila stan moich wlosow.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *