Jak prawidłowo myć włosy? Jakich błędów unikać przy myciu włosów?

Bez względu na to, czy o włosy dbamy z zamiłowania, poświęcając ich pielęgnacji długie godziny czy raczej z przykrej konieczności raz na jakiś czas sięgamy wyłącznie po szampon, pewne jest, że głowę myjemy wszyscy. Wbrew pozorom nie jest to wcale czynność prosta i nieskomplikowana, a popełnione na tym etapie błędy rzutują na ogólną kondycję pukli.

Jakich nawyków powinniśmy pozbyć się w pierwszej kolejności, by stan kosmyków znacząco się poprawił?

Częstotliwość mycia. Nie ma czegoś takiego, jak uniwersalny czas – każdy z nas musi samodzielnie dobrać najbardziej odpowiednią częstość myć. Bez sensu jest popularne „przeciągnie” (przetłuszczanie) kosmyków. Jeśli skóra głowy lubi się przetłuszczać, powinniśmy myć ją nawet codziennie, by nie tylko estetycznie wyglądać, ale przede wszystkim zachować higienę skalpu.

Rozczesywanie włosów przed myciem, o którym wielu z nas zwyczajnie zapomina, pozwala na ograniczenie ilości wyszarpywanych włosów podczas mycia. Po myciu z kolei kosmyki czeszemy na sucho (no, chyba, że posiadamy burzę kręciołków 😉 ). Dlaczego? Ponieważ mokre włosy są o wiele bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne. Wbrew ogólnie panującemu przeświadczeniu kosmyki wcale nie odkształcają się, a ich rozczesywanie jest znacznie łatwiejsze, tym bardziej, gdy korzystamy z odpowiedniej szczotki (do włosów delikatnych i cienkich polecam tę z naturalnego włosia dzika).

Temperatura wody powinna być przed wszystkim dopasowana do potrzeb skóry głowy. Od pewnego czasu rozpowszechniany jest trend, że ciepła woda szkodzi włosom, kosmyki należy więc moczyć chłodną, czy nawet zimną wodą. MIT! W ten sposób bardzo łatwo o przemrożenie meszków włosowych a co za tym idzie – zwiększenie problemu z wypadającymi puklami. Woda powinna być ciepła (ale nie gorąca!), dzięki czemu łatwiej o dokładne domycie włosów – próbowaliście kiedyś umyć brudną patelnię zimną wodą? 😉 No właśnie – nawet po użyciu super płynu pozostaje ona tłusta. Tak samo dzieje się w kosmykami, gdy „myjemy” je zbyt zimną wodą. Jedyne, do czego możemy chłodnej wody użyć, to ostatnie opłukiwanie – pozwala domknąć łuski, wygładzając i nabłyszczając włosy.

Nieodpowiednio dobrany szampon również ma olbrzymi wpływ na kondycje włosów. Musimy pamiętać, że głównym, i w zasadzie jedynym!, zadaniem szamponu jest oczyszczanie, i to skóry głowy. Dlatego środek myjący powinien spełniać potrzeby skóry, a nie dbać o kosmyki na długości – od tego są maski i odżywki.

Delikatność. Tym, co dla mnie miało największe znaczenie, okazała się zamiana frotowego ręcznika na zwykłą bawełnianą koszulkę, w którą odciskam wodę z włosów po myciu. Dzięki temu pozbyłam się elementu „brutalności” 😉 Delikatne traktowanie mokrych pukli zaowocowało zmniejszoną ilością połamanych i rozdwajających się końcówek.

Ostatnią, ale nie mniej ważną kwestią jest suszenie pukli. Oczywiście – jeśli tylko mamy czas i sposobność, najlepiej zostawić włosy, by wyschły naturalnie. Nie zawsze jednak okoliczności sprzyjają i czasami mniejszym złem okazuje się użycie suszarki. Istotne jest, by korzystać z dobrego sprzętu – jonizacja i chłodny nawiew pomagają ochronić włosy przed elektryzowaniem i przesuszeniem.

By stan włosów znacząco się poprawił, wystarczą małe zmiany w codziennej rutynie. A od czego lepiej zacząć, jak nie od „czynności koniecznych”? 😉

Zdarza Wam się popełniać blędy podcza mycia kosmyków? Jak najczęściej „grzeszycie”? 😉

107 komentarzy

    1. Dla mnie to też było zaskoczeniem – dużo czasu zajęło mi przekonanie się do tego 😉

  1. Porady bardzo fajne i sama stosuję wiele z nich w codziennym życiu. Niestety, jakoś nie mogę się pozbyć wrażenia, że najłatwiej rozczesuje się mokre włosy i często tak robię…

    1. I ja bardzo dugo tak myślałam. Nie wyobrażasz sobie, jakie było moje zdziwienie, gdy pierwszy raz rozczesałam na sucho…:D

  2. O rozczesywaniu przed myciem nie wiedziałam – bardzo przydatny post. A czym myjesz włosy ? Mam kilka koleżanek, ktore myją włosy – uwaga – płynem do higieny intymnej

    1. To dość popularna w włosomoaniaczym świecie praktyka 😉
      Sama jednak uważam, żebro mycia jest szampon, nie odzywki, maski czy płyny do higieny intymnej 😉

  3. Niestety, czasem popełniam błędy.
    Ale teraz wyciągnę z nich wnioski, chociaż muszę przyznać, że u mnie nie sprawdza się czesanie suchych już włosów po umyciu.
    Jeżeli myje włosy wieczorem, zawsze pozwalam im wyschnac samym. Jeżeli zasne i nie rozczesze, rano jest MASAKRA. Bezpieczniej dla nich jednak jest jak rozczesze je mokre…

    1. Lepiej wysuszyć włosy suszarką, niż iść spać z mokrymi – mogkre kosmyki są o wiele bardziej podatne na zniszczenia!

  4. Ja grzeszę szarpaniem włosów i suszeniem ręcznikiem. Teraz już ich nie tarmoszę, tylko odciskam, ale to i tak gorsze niż koszulka. Włosy suszę praktycznie po każdym myciu, ale nie zauważyłam, aby negatywnie to na nie wpłynęło 🙂

    1. To znaczy, że Twoja suszarka jest super! Odkąd ja zmieniłam sprzęt, też przestałam zauważać jakiekolwiek przesuszenia 🙂

  5. Koniecznie muszę nabyć tę szczotkę z włosia dzika. Jesteś którąś z kolei osobą, która mówi, że jest dobra.
    Gdybym od zawsze wiedziała, żeby nie wycierać włosów po umyciu w sposób… nazwijmy to, brutalnym, pewnie miałabym dziś ich dużo lepszą kondycję.
    Mam wątpliwości co do nie suszenia włosów. Nie suszyłam swoich przez kilka lat, przez co szybciej się przetłuszczały, źle się układały i były puszące się i nieznośne przy rozczesywaniu. Odkąd zaczęłam je suszyć, problemy te jakby ustały. Ponoć ma to związek z domykaniem łusek. Ale kto to tam wie, jak jest naprawdę.

    1. Tak, to prawda – dlatego potrzebny jest chłodny nawiew i suszenie zgodnie z kierunkiem ułożenia łusek (czyli od nasady do końców włosów) 🙂

  6. moje kręcone włosy w ogóle nie lubią czesania. Po czesaniu wyglądają jak siano. Myję, schną naturalnie, a potem „rozczesuję” palcami. Wydaje mi się, że każde włosy wymagają innego podejścia, bo każde są inne 🙂

  7. Ach, no właśnie – rozczesywanie na sucho! Wiedziałam, że miałam rację jako dzieciak, robiąc to właśnie tak. Ale nikt mi nie wierzył, że łatwiej i mniej boli 😉

    1. Dzieci przeważnie działają instynktownie – dopiero dorośli wmawiają im, że coś robią źle, nawet, gdy jest to dla nich lepsze 😉

  8. Napisz kiedyś post o szczotkach, jestem bardzo ciekawa, bo sama rozglądam się za jakąś dobrą. Ja kiedyś myłam ciepłą a na koniec dawałam lodowatą nie mam pojęcia czemu, gdzieś przeczytałam, że to dobre. Zawsze też spłukuje wlosy miętą lub rumiankiem 🙂 Ostatnio próbuje z maseczkami, ale tylko z naturalnymi, nigdy te kupne. Zbyt dużo chemii w nich. I niestety! Czeszę włosy na morko. Teraz będę się pilnować.

    1. Polecam porzucić rozczesywanie na mokro – u mnie to było odkryciem zeszłego roku! 😉

  9. Ostatnio czytałam o metodzie No Poo, czyli o myciu włosów samą wodą. Niestety udało mi się wytrwać na niej tylko jeden dzień, moje włosy zbytnio się prztłuszczajś i szampon jest konieczny. Ale może uda mi się go zastąpić naturalnymi składnikami, takimi jak soda, sok z cytryny i ocet jabłkowy. Pozdrawiam 🙂

    1. To nie tylko damskie problemy! Ty sobie nawet sprawy nie zdajesz, ilu panów również one dotykają 😉

  10. Od pół roku używam bawełnianych koszulek i jest to mój hit 😉
    Moje włosy nie lubią suszenia, jednak nie jest możliwe, żebym codziennie dawała im schnąc naturalnie… Piszę codziennie, bo rano nie miałabym na to czasu, a tylko umycie rano pozwoliłoby chodzić dwa dni bez ponownego mycia 😉 Jeśli myję wieczorem to świeżość jest tylko na dzień jutrzejszy – dwie noce to już za dużo.

  11. Przydatny, praktyczny wpis. Jeśli chodzi o moje włosy , jestem w trakcie kuracji po trzeciej ciąży. W grę wchodzi tylko delikatny szampon z apteki 🙂

  12. No powiem Ci, że nie wpadłabym na pomysł zamiany ręcznika na delikatną bawełnę. Muszę sprawdzić:) Moj mąż smieje się, że myję wlosy dwa razy podczas jednej kąpieli, mówi że to dziwne bo raz wystarczy. Nie wiem czy faktycznie trzeba myć dwa razy ale ja zauważyłam różnice, tak jakbym za pierwszym razem zmywała „brud”, a ten drugi raz pielęgnowała włosy, przecież szampon ma jakieś witaminy, jak mają one dostać się do „brudnego” włosa?

    1. Szampon z założenia nie ma za zadanie pielęgnować, a właśnie domywać włosy. Ja sama też myję dwa razy – widzę, że po jednokrotnym myciu przetłuszczają się o wiele szybciej 🙂

  13. Ja wiem, czy błędy? Nie zastanawiam się nad tym, myje włosy, bo muszę. 🙂 Nie wchodzi u mnie w grę rozczesywanie ich dopiero na sucho, bo wtedy kompletnie nie da się ich ujarzmić (szczególnie grzywki). Susze ręcznikiem, bo tak mi wygodnie i nie lubię, kiedy woda spływa po karku. 😉 Zresztą w ogóle nie lubię poświęcać czasu włosom, nudzi mnie to. 😀

    1. Każdy ma swoje ulubione formy spędzania wolnego czasu 😀 Jeśli włosy są dla Ciebie przykrą koniecznością – rób to co lubisz 🙂

  14. Ja już od dawna nie grzeszę.. oprócz używania ręcznika, jakoś nie mogę się zebrać do przerzucenia na bawełnianią koszulkę 🙂 więcej grzechów nie pamiętam!

  15. Zgadzam się z każdym z wymienionych punktów. Moje klientki najczęściej mają problem z podwójnym myciem włosów i skóry głowy. Niektórym trudno wyjaśnić, że pierwsze mycie jest oczyszczenie włosów z brudu, a drugie myciem właściwym.

    1. U mnie dwa razy umyte włosy dłużej pozostają świeże, dzięki czemu mogę myć je co 2-3 dni 🙂

  16. I niby takie proste, a można zaszkodzić strukturze włosa. Świetnie wskazówki. Dzięki wielkie! Teraz pozostaje wcielić je w życie! 😉

  17. Hm od jakiegoś czasu bardziej przywiązuję uwagę do stanu moich włosów, ale nigdy nie słyszałam o używaniu podkoszulka zamiast ręcznika. Muszę spróbować.

  18. Stosuję większość opisanych zasad ale rozczesuję włosy gdy są mokre po umyciu. Niestety gdy są suche ciężko jakkolwiek je ogarnąć.

  19. Ja niestety nie mogę sobie pozwolić na nie wysuszenie włosów lub ich nie rozczesanie po myciu. Jeśli ich nie rozczeszę po myciu, to mam dosłownego pudla na głowie, natomiast jeśli ich nie wysuszę – to nadal wyglądają na tłuste ! Zawsze je jednak rozczesuję przed myciem i staram się myć je nieco zimniejszą wodą, ponadto używam trochę kosmetyków, które wzmocniły włos.

    Świetny wpis !

    1. Jeśli masz „pudla”, może Twoje włosy mają skłonność do kręcenia lub falowania się? Może warto spórbować pielęgnacji, która wyciągnie skręt? 🙂

  20. Z ogromną przyjemnością przeczytałam ten post. Ktoś mi kiedyś powiedział, że powinnam płukac sowje własoy tylko w letniej wodzie i jak widze to koleny mit, który muszę obalić.

    1. Ostatnie płukanie warto zrobić letnią wodą – ale tylko włosy na długości, bo łatwo o przeziębienie skóry głowy 🙂

    1. Polecam! Sama dłuuuugo się do tego przekonywałam, teraz żałuję, że tak późno się zdecydowałam na zmianę 😉

  21. O! Ponieważ dawno temu nauczono mnie, by myć włosy w chłodnej wodzie, nawet przez myśl by mi nie przeszło, że ciepła może być dobra! A na moje przetłuszczające się włosy, które w dodatku często olejuję, może to zadziałać! Tak proste, a tak genialnie. 😀

  22. Większość stosuję 🙂
    Niektóre tylko czasami.
    Zaczęłam pół roku temu stosować płukanki z octu jabłkowego do oczyszczenia włosów z szamponu. Dodatkowy plus 🙂

  23. Z Twojego tekstu wynika, że moim głównym grzechem jest rozczesywanie włosów na mokro – ale zawsze rozczesuję je również przed prysznicem, więc nie są poplątane po myciu. suszarki używam raz na rok, bo moje długie i proste włosy są niereformowalne – mogę iść spać z mokrymi, a rano i tak będą idealnie proste, więc fajnie, że naturalne suszenie sprzyja. pozdrawiam 🙂

  24. Włosy myję co 2-3 dzień, najczęściej metodą OMO. I najbardziej lubię gdy mogą wyschnąć samodzielnie, dlatego najchętniej myję je wtedy, gdy nie wychodzę popołudniu/wieczorem. Wtedy spokojnie umyję niedługo po pracy, a one spokojnie wyschną zanim położę się spać. Niestety mycie po 21 kończy się u mnie tym, że mam dylemat – iść spać w mokrawych czy dosuszyć suszarką.

    1. Zdecydowanie dosuszać suszarką – to mniejsze zło. Pisałam kiedyś o tym, że suszenie wcale nie oznacza katastrofy – o ile twój sprzęt suszący jest dobrej jakości 🙂

  25. Nigdy nie rozczesuję włosów przed myciem, ale spróbuję, za to zawsze rozczesuję je na mokro, bo potem mam takie kołtuny, że włosy wyrywam garściami :/

    1. To wszystko jest kwestią indywidualną… To co u jednych działa cuda, u innych niestety pogarsza sytuację… Ważne, że wiesz, co u Ciebie działa na plus! 🙂

  26. Zazwyczaj rozczesuję włosy na mokro, ale zdarza się też, że rozczeszę na sucho z odrobiną odżywki ułatwiającej rozczesywanie.
    Włosy suszę bardzo rzadko, głównie tylko wtedy, gdy jestem już spóźniona i zależy mi na czasie.
    Post bardzo ciekawy i na pewno wyciągnęłam z niego jakieś wnioski ;p
    Pozdrawiam x

  27. Uff! Prawie nie popełniam opisanych przez Ciebie błędów. Jedynie co, to czesto zdarzy mi sie przeczesać mokre włosy. Z temperaturą wody jak najbardziej się zgodzę. Zreszta fryzjerzy tez przecież myją ciepłą wodą. Ja np. Szapomnem myje sama skore głowy, piana myje sie reszta wlosow.

    1. I bardzo dobrze, że tak robisz! Wielu z nas niestety same włosy myje szamponem, podrażniając je nie tylko samym tarcie, ale i detergentami

  28. No proszę! Robiłam błędy podczas mycia – nie rozczesywałam włosów przed myciem! To mnie bardzo zaskoczyło… Nigdy nie suszę włosów suszarką i wiedziałam, że lepiej czesać, jak wyschną, ale wydawało mi się, że będę wtedy miała problem z przedziałkiem, że się poukładają, jak chcą – ale spóbuję 😀

  29. Ja zdecydowanie przesadzam z gorącą wodą, ale nie potrafię się powstrzymać! Jestem zmarzluchem i zawsze lubiłam przyjemne ciepełko prysznica. Moje włosy i dekolt pewnie są innego zdania 🙂

    1. Dlatego ważne jest ostatnie płukanie włosów (samych włosów, nie skóry głowy!) chłodną wodą – domyka łuski 🙂

  30. Nie myślałam, ze sposób mycia włosów ma duże znaczenie! Mam krótkie włosy, które niestety się przetłuszczają i musze myć je codziennie. Z chęcią wypróbuję patent z koszulką bawełnianą 🙂

  31. Do moich najczęstszych grzechów należy niestety zbyt ciepła woda, a tak to staram się dbać, jak tylko mogę. Ale i tak wypadają 🙁

  32. Bardzo długo myłam włosy codziennie. Nie tylko było to czasochłonne, ale sama miałąm wrażenie że niepotzrebnie przesuszam włosy. Dzisiaj robię to co drugi dzień i jest idealnie. Skóra głowy nie jest sucha a kosmyki nie przetłuszczają się tak mocno 🙂

  33. A widzisz, czyli robiłam to źle!!! Nie czesałam włosów przed myciem. Ale za to ja bardzo bardzo rzadko susze suszarką

  34. wstyd przyznać …ale nie przywiązywałam wielkiej wagi…a potem się dziwię, że nie wyglądają idealnie…:P w każdym razie najcenniejsza uwaga…rozczesać przed myciem…z reką na sercu nigdy tak nie robiłam…buuuuu

  35. Myję włosy codziennie. Nie przetłuszczają się, ale profilaktycznie raz dziennie wieczorem myję. Długo szukałem szamponu, który będzie idealny dla moich włosów i padło na kerastase 🙂

  36. Wiele z wymienionych czynności wykonuję od jakiegoś czasu. W większości były to metody prób i błędów. Zdecydowanie lepiej rozczesuje się wilgotne włosy, niż mokre. Szmpon, odżywka i maska też powinny byc dostosowane indywidualnie. Nie powinno sie kierować opinią osób w internecie. To, co dla jednych jest hitem u drugich soe totalnie nie sprawdzi. Pozdrawiam 🙂

  37. Czyli nie jest ze mną tak źle 🙂
    Jedyne co moje włosy mogą mi zarzucić to suszenie w ręczniku.
    A tak to wszystkie twoje punkty spełniam perfekcyjnie – mysie codziennie, koniecznie ciepła woda (zimnej nawet nie lubię ;), od lat ten sam szampon (sprawdza się!) i brak suszarki.
    Zamiast tej ostatniej mam poduszkę w nocy 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *