Jak zagęścić włosy? Najlepsze sposoby na ich wzmocnienie.

Gęste, długie, lśniące – o takich włosach marzy chyba każda kobieta. Problem pojawia się wtedy, gdy kosmyki nie chcą ani lśnić, ani tym bardziej mocno trzymać się głowy: wypadają, kruszą się i łamią, przez co stają się poszarpane, smętne i matowe.

Krok 1: STOP wypadaniu.

Według wszelkich możliwych specjalistów dzienną normą wypadających włosów jest 50-100 pojedynczych sztuk. Z rożnych powodów ta liczba czasami wzrasta: nieodpowiednia dieta, zmieniające się pory roku, nadmierny stres czy problemy hormonalne przyczyniają się do tego, że kosmyków wypada więcej i więcej.

Pierwszym działaniem, jakie powinniśmy podjąć, jest zdiagnozowanie przyczyn problemu. Czasami nie obejdzie się bez wizyty u specjalisty: trycholog, dermatolog czy endokrynolog pomogą sprecyzować, co nie gra w organizmie. W wielu przypadkach jednak to własne zaniedbania powodują wzmożone wypadanie kosmyków. Właśnie dlatego warto ograniczyć stosowanie stylizatorów, zmienić codzienne nawyki pielęgnacyjne, a dietę wzbogacić w NNKT, białka, witaminy i minerały. Świetnie sprawdza się także dodatkowe wsparcie w postaci naturalnej suplementacji: jedzenie ziarenek lnu, picie oleju, drożdży czy ziół działa nie tylko na poprawę kondycji włosów, ale także skóry i paznokci, o narządach wewnętrznych nie mówiąc 😉 Okazjonalnie można również sięgnąć po suplementy farmakologiczne (np. Biotebal, Merz Special) – należy tylko pamiętać, że kuracja nie powinna trwać dłużej niż 3 miesiące!

Krok 2: Zagęszczanie.

Zagęszczanie kosmyków to proces, który wymaga cierpliwości – z dnia na dzień nie da się zwiększyć obwodu kucyka. Potrzeba czasu, by nowe włosy mogły się pojawić, a potem wyrosnąć, dorównując długością pozostałym.

Na tym etapie niezbędnym elementem okażą się różnego rodzaju wcierki (np. Jantar, Banfi, Pharmaceris) czy olejki (np. SESA, Orientana, Nacomi) pobudzające mieszki włosowe. Ale nie tylko: odpowiednia pielęgnacja skóry głowy zdecydowanie ułatwi sprawę. Regularne peelingowana, dokładnie oczyszczana i odpowiednio nawilżana skóra głowy przyjmie o wiele więcej wartości odżywczych potrzebnych do „produkcji” baby hair.

Krok 3: Prawidłowa pielęgnacja.

Z włosami jest jak z kwiatami: by były piękne, musimy o nie dbać. W innym wypadku przemienią się w chwasty i pozbawią uroku nawet najładniejszą buzię. Szczególnie warto zadbać o włosowe bobasy – są bardzo cienkie, a przez to także delikatne, więc łatwo je uszkodzić. Są wrażliwe, dlatego wymagają specjalnego, łagodnego traktowania. Mimo, że nieraz irytują, stercząc na różne strony, nie stosujmy lakierów i pianek, by je ujarzmić. O wiele lepiej wykorzystać w tym celu chociażby domowej roboty żel z siemienia lnianego: jest równie skuteczny, a przy okazji całkowicie bezpieczny dla włosów.

Wbrew pozorom zagęszczanie włosów nie jest wcale procesem trudnym. Tak, jak napisałam, wystarczy cierpliwość, systematyczne działanie i znajomość swojego organizmu. Odpowiednia pielęgnacja, dopasowana do typu i potrzeb kosmyków sprawi, że nie tylko uda się wyhodować nowe bejbiki, ale także zagęścić pukle na długości.

A co Wy stosujecie, by zagęścić włosy? Podzielcie się swoimi magicznymi sposobami! 😉

44 komentarze

    1. Kochana, a czy poradziłabyś w kwestii farbowania słabych włosów? Chętnie rozjaśniłabym swoje, ale tak fatalnie znoszą farbowanie, że cięzko je odratować. Robią się suche i wypadają garściami 🙁

      1. Trochę ponad rok temu sama rozjaśniałam końce włosy. Teraz po 14 miesiącach czasami wciąż nie potrafię dojść z nimi do ładu i składu. Zamiast rozjaśniać, spróbuj może podziałać farbami w jaśniejszym kolorze? Lub może domowe metody rozjaśniające?

  1. Temat absolutnie nie dla mnie, bo u mnie włosów za 5 głów, ale jeśli ktoś w potrzebie to wskazówki fajne 🙂

  2. Moje włosy jakoś na wiosnę zawsze przybierają na objętości, a na jesień tracą, przywykłam już do tego Obecnie nie używam wcierek, bardzo lubię seboradin, wcierki ziołowe ale Jantar mi nie odpowiada ani zapachem ani działaniem (jak zwykle coś co lubią wszyscy musiało mnie podrażnić) cóż takie życie 😀