Jak zregenerować włosy po zimie?

przedwiosnie1

Nie jest żadną tajemnicą, że zima jest chyba najcięższą porą roku dla naszych włosów. Niskie temperatury, suche powietrze, ciągłe ocieranie o szaliki, czapki czy kurtki sprawia, że w ciągu tych kilku miesięcy kosmyki tracą swoją witalność. Oczywiście możemy wspomóc je odpowiednią pielęgnacją dostosowaną do bieżących warunków, jednak – spójrzmy prawdzie w oczy – zimowa aura zawsze pozostawi po sobie ślady. Przeważnie, nawet pomimo regularnego stosowania olejów, masek i odżywek, pukle co roku o tej porze przeżywają kryzys: u części kobiet stają się suche, łamliwe i matowe, inne zaś muszą stawić czoła nadmiernie przetłuszczającym się włosom.

Ostre cięcie?

Niekoniecznie musi być na ostro. Ważne, by po zimowym tłamszeniu w szalikach i czapkach, nadać włosom świeżości. Możemy więc zdecydować się jedynie na niewielką zmianę, która pozbawi nas osłabionych i rozdwojonych końcówek oraz ożywi uczesanie. Nowa pora roku skłania jednak do inspirowania się świeżymi trendami i sprzyja bardziej radykalnym zmianom w wizerunku. Jak to powiedziała Coco Channel „Kiedy kobieta obcina swoje włosy, wkrótce zmieni swoje życie”, a wiosna tak naprawdę jest najlepszym momentem, by zacząć od nowa 🙂

coco chanel

Regeneracja.

Po surowych warunkach zimy, kosmyki stają się przesuszone i słabe, dlatego potrzebują zwiększonej porcji wartości odżywczych. Warto regularnie dostarczać im nawilżenia w postaci humektanowych masek, odżywek czy mgiełek: miód, gliceryna, aloes i pathenol pomogą w utrzymaniu odpowiedniego poziomu wilgoci wewnątrz każdego włosa.

Z kolei tym, co pomoże wypełnić ubytki, przyczyniając się do wzmocnienia osłabionych pukli, są proteiny. Dlatego tak istotne jest rozsądne stosowanie ich w pielęgnacji. Oczywiście, nie można przesadzać – suche kosmyki mogą bowiem stać się jeszcze bardziej przesuszone.

By nie stracić tego, co włosy już zyskały, trzeba pamiętać także o odpowiednim zabezpieczeniu – tu oczywiście pomogą emolienty. Ich głównym zadaniem jest wytworzenie okluzyjnej warstwy ochraniającej, zarówno przed utratą wilgoci, jak i zewnętrznymi urazami mechanicznymi.

brooke-cagle-65598

Stylizacja.

W okresie zintensyfikowanej regeneracji powinniśmy starać się ograniczyć do minimum stosowanie prostownicy czy lokówki, które wspomagają wysuszenie kosmyków. Podobnie sprawa ma się ze środkami stylizacyjnymi: pianka czy lakier świetnie utrwalają włosy, jednak wpływają na pogorszenie ich kondycji.

Dieta.

Regeneracja włosów to nie tylko odpowiednio dobrane kosmetyki, ale także racjonalna, zrównoważona dieta, która jest najważniejszym elementem pielęgnacji przez cały rok. Jednak, w czasie zimy, gdy szczególnie mało dostarczamy organizmowi naturalnych witamin z warzyw i owoców, musimy zatroszczyć się o ich dodatkową porcję. W okresie przesilenia wiosennego, organizm przeważnie wykazuje zwiększone zapotrzebowanie na makro- i mikroelementy, dlatego do codziennego menu warto wprowadzić także tłuszcze, które dodatkowo wspomogą także odporność.

przedwiosnie

A jak u Was z kondycją włosów po zimie? Intensywna regeneracja jest konieczna? Czy raczej nie trzeba się za bardzo wysilać w tym kontekście? 😉

14 komentarzy

  1. Warto jeszcze wspomnieć o nawilżaniu skóry głowy. Często po zimie mamy przesuszoną skórę, często pojawia się łupież. Przegrzewamy skórę, albo wręcz ją wychładzamy, co powoduje zaburzenie regulacji wydzielania sebum. Zwykle zastosowanie wcierek i odpowiednie nawodnienie pomagają.
    Bardzo dobry tekst! 🙂 pisałam o regeneracji po zimie w zeszłym roku 🙂

    1. O tym nie pomyslałam! Dziękuję za radę – na pewno uwzględnieniem to we wpisie o pielęgnacji wiosną 🙂

  2. Cięcie szykuje się i u mnie 🙂
    Niestety nie zgadzam się w pełni z punktem dotyczącym stylizacji. Dobry skład żelu czy pianki gwarantuje wręcz, że nie zniszczą one włosów bo i dlaczego? 🙂 Nie mówię tutaj o produktach 100% naturalnych. Nawet w drogeriach można dorwać dobre składowo kosmetyki stylizujące, które włosy utrwalają nie wpływając negatywnie na ich kondycję. Czasem wręcz mogą ją poprawić jeśli takim stylizatorem będzie oleokrem Biovax czy żel lniany ;]

    1. W tym punkcie miałam na myśli raczej klasyczne lakiery czy pianki, które przeważnie robiąc więcej szkody niż pożytku 🙂
      Nie wpadłam na to, że oleo-kremy używane są też jako stylizatory 😀

    1. I ja miałam to samo, tyle, że w zeszłym tygodniu! Teraz powoli włosy ogarniają się same 😉

  3. Bardzo ciekawy post. Lubię sobie przypomnieć punkt po punkcie co powinnam zrobić dla swoich włosów 🙂 Z mojej strony polecam podcięcie + mocne oczyszczenie + intensywne olejowanie.

    1. U mnie wystarczyło podcięcie samych końcówek o 1,5-2 cm 🙂 Włosy odżyły i przestały się buntować 😉

  4. Mnie czeka najpierw podcięcie włosów. Kupiłam też już sobie kurację Seboradin regenerującyz szamponem, lotionem i maską. Koleżance świetnie pomógł własnie po zimie i po przesuszonych ciepłym powietrzem z ogrzewania włosom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *