Kakao nie tylko na jesienne wieczory.

kakao

Gdy jesień rozgościła się na dobre, a wraz z nią pojawiły się spadające z drzew liście, deszczowe dni i chłodne wieczory, wielu z nas już zaczęło tęsknić za letnim słońcem i wysokimi temperaturami. Niestety, na pory roku wpływu nie mamy, więc tak naprawdę nie pozostaje nam nic innego, jak w pełni je zaakceptować i cieszyć się możliwościami, jakie dają 😉 Bo kiedy indziej, jak nie jesienią, można opatulić się ciepłym kocykiem z kubiem gorącego kakao w ręce? No właśnie 😉

Kakao to zmielone na proszek nasiona owoców kakaowca, drzewa rosnącego w lasach równikowych północnej części Ameryki Południowej i w Ameryce Środkowej. Jego zdrowotne właściwości doceniali już Majowie i Aztekowie, którzy napój przyrządzany na bazie proszku z nasion owoców kakaowca nazywali napojem bogów.

cocoa-beans-499970_960_720

Nasiona kakaowca charakteryzują się bogatym składem biochemicznym, gdyż zawierają ponad 800 molekuł o właściwościach nawilżających, tonizujących, rewitalizujących i regenerujących.Oprócz flawonoidu opóźniającego procesy starzenia oraz naturalnych substancji aromatycznych, kakao zawiera również liczne witaminy i minerały, które wpływają na poprawę pamięci, obniżają poziom stresu, działają korzystanie na nastrój. Ponadto, dzięki związkom (m.in. procyjanidyn) działającym rozkurczająco na naczynia krwionośne, kakao może zapobiec rozwojowi chorób układu krążenia. Dzięki teobrominie, która także zawarta jest w kakao, przeciwdziałać można kamienicy nerkowej oraz wspomagać leczenie kaszlu i astmy – według badań składnik ten uważany jest za najlepszy lek przeciwkaszlowy.

1-122112932706t0

Wiele z nas nie zdaje sobie również sprawy z tego, jak działa kakao stosowane zewnętrznie, w formie peelingów, masek czy płukanek na włosy. Dzięki zawartości witamin A, B oraz E – witaminy młodości, kakao działa regenerująco, ujędrniająco i wyszczuplająco, a za sprawą znaczących ilości kofeiny – oczyszcza skórę i wspomaga stymulację wzrostu włosów. Ten brązowy proszek ma także właściwości ochronne przed działaniem promieni UV. Stosowane w pielęgnacji włosów, kakao działa odżywczo i nawilżająco, dodatkowo wygładza i nabłyszcza kosmyki.

hot-chocolate-1402045_960_720

Jak widzicie, oprócz cudownego smaku, dzięki któremu wykorzystujemy kakao w kuchni, produkt ten ma także szereg zdrowotnych właściwości. Zastosowane w domowej roboty kosmetykach pielęgnuje nasze ciało, działając relaksująco i aromaterapeutycznie na nasz organizm.

Stosowaliście już kakao w domowej pielęgnacji? Jak się spisało? 😉

82 komentarze

  1. Ja niestety nie mogę znieść zapachu kakao dodanego do maski, po prostu to dla mnie śmierdzi :C kakao spożywam tylko w postaci dodatko do ciasta naleśnikowego.

  2. ja stosowałam kakao wczoraj … jako napój nasenny 🙂 moze to nie odkrycie, ale u mnie w ciąży kakao sprawia, ze mala w brzuszku sie uspokaja. Jaki tego efekt? spokojniejsza noc i więcej snu 🙂

  3. Zaskoszyłaś mnie tym, że wspomaga leczenie kaszlu, astmy, bo wydaje mi się, że pijąc kakao, to kaszel mi się nasila (astma) i lekarze mówili, żeby zrezygnować albo ograniczyć właśnie m.in. picie kakao, ale ja to jakoś nie potrafię żyć bez niego, więc czasem je pije i zauważyłam, że jednak też kaszel po jego wypiciu się pojawia 🙁
    To teraz mam duży dylemat…. jesli o to chodzi.
    A w pielęgnacji ciała, to wiedziałam, że pomaga:)
    Na pewno będę tu częściej zaglądać;)
    Pozdrawiam:)

    1. A pijesz kakao gorzkie, czy takie typu Puchatek? Lub być może po prostu jesteś na nie uczulona i stąd kaszel?

  4. Dla mnie kakako to oczywiście najlepszy napój bogów 🙂
    A kiedyś miałam maseczkę na twarz taką z kakao… widziałam też maski do włosów… może wypróbuję 🙂

  5. Masz mnie! Uwielbiam kakao, choć tak rzadko po nie sięgam. Staram się jednak wybierać to najlepsze, a nie jakieś kolorowe puchatki dla dzieci, które niewiele mają wspólnego z tym prawdziwym kakao. Nie wiedziałam jednak, że ma tyle dobroczynnych właściwości ;).

  6. Jeden z najpyszniejszych postów jakie ostatnio widziałam 😀
    W domowej pielęgnacji nie stosowałam.. chociaż w zimie zdarza mi się sięgać po gotowe produkty o zapachu czekolady. Jednak wizja zrobienia maseczki, którą będę mogła podjadać jest bardzo kusząca 😀

  7. Rzeczywiście brzmi pysznie 🙂 Aż dorzucę go do najbliższego peelingu na skalp. Może poprawi trochę zapach mojej obecnej wersji z cyklu zdrowych-ale-jakże-śmierdzących 😀

    1. Z tego, co czytałam, kakao zawiera również kofeinę – więc na skórę głowy powinno sprawdzić się świetnie! 🙂

      1. Wypróbowałam i jestem Ci przewdzięczna za podsunięcie pomysłu ❤ Idealnie niweluje zapachy oleju musztardowego i lnianego, których nie znoszę 😀 Plus jest genialnym emulgatorem. Ostatecznie zrobiłam maskę na skalp i pachnie tak cudownie słodko!

  8. Kakao uwielbiam stosować wewnętrznie w formie napoju, czy dodatku do koktajli. Ostatnio kupiłam sobie zmielone nasiona kakaowca i przegryzam w międzyczasie. Do pielęgnacji nie stosowałam tak bezpośrednio, ale jest w składzie niektórych maseczek i żeli pod prysznic, które stosuję 🙂

  9. Uwielbiam wszystkie kosmetyki z dodatkiem kakao, do picia wolę niż kawę, szkoda tylko, że tak trudno znaleźc kakao dobrej jakości, a nie jakies dosładzane granulki…

  10. Próbowałam kiedyś peelingu z kakao, ale tylko wybrudziłam pół łazienki 😉 wolę jednak w wersji po picia. A piję i latem i zimą – latem na zimno, czasem nawet z lodem, najchętniej rozpuszczalne Mix Fix cao, bo najszybciej się robi i nie trzeba czekać aż się mleko zagotuje. A zimą lubię gorące, czasem wrzucam jeszcze pianki, pyszota 🙂 teraz za mną chodzi zrobienie takiego domowego bloku czekoladowego z kakao jak to kiedyś były, pamiętacie?

  11. Nie próbowałam jeszcze zabiegów pielęgnacyjnych z kakao w roli głównej,ale wszystko jeszcze przede mną! Pomysł brzmi pachnąco-zachęcająco, więc muszę się odważyć 🙂 Pozdrawiam

  12. KAkao najchętniej pijam czasami do śniadania 🙂 Ale mięciutką babką marmurkową też nie pogardzę 🙂 co do kosmetyków – wolę bardziej orzeźwiające zapachy, zapach kakao trochę mnie „przytłacza”…

  13. Wszystko co związane z kakaem biorę w ciemno! Na razie nie probowałam jeszcze innego zastosowania niż wewnętrzne w postaci napoju i dodatków do wypieków 😀

  14. Super post. Nawet nie wiedziałam że kakao można dawać na włosy…choć kiedyś chyba miałam jakaś maskę z kakao.. ale to dobra chwilę demu ;D Akurat zimne miesiące to czas gdy mam w domu kakao to chyba wypróbuję je na włoski ;D

  15. Och, gdybym tylko mogła pić kakałko 🙁 Przywiozła nam kiedyś teściowa prawdziwe holenderskie z Amsterdamu i smakowało jak niebo! Serio! Niestety nie toleruję laktozy a wodą to już nie to samo…:(

  16. O tak kakao jest idealne w kosmetykach. Czasami robię peeling i dodaję łyżeczkę kakaa, dziękitemu skóra twarzy nabiera lepszego koloru 🙂

  17. Uwielbiam kakao. Wiele czytałam o jego zastosowaniu w pielęgnacji, ale nie próbowałam, bo….szkoda mi go. 🙂 Wolę wypić! 🙂

  18. Właśnie słyszałam o jego działaniu na skórę i promieniowanie UV, chociaż ponoć jest to 1/10 tego co czyni masło shea – niestety nie dogrzebałam się do żadnych wiarygodnych badań

    teraz kocham kakao jeszczce bardziej, niestety z tego co wiem obecnie kakaowce chorują i pełno projektów w jest poświęcone ich ratowaniu :/ na razie bez skutków

  19. Uwielbiam kakao, ale przyznam się szczerze, że nie wiedziałam, że można je wykorzystać do poprawy kondycji włosów! Chyba muszę przetestować.

    1. Niestety, Puchatki to napoje kakaowe. I przeważnie jest to cukier „wzbogacony” witaminami i wapniem.
      Do włosowej pielęgnacji polecam gorzkie kakao 🙂

    1. Zgadzam się z tym zdaniem – sama jestem w stanie codziennie taką sałatkę zjeść…:D

  20. Zdarza mi się, że robię sobie w kawiarce kawę z kakao, a później zostawiam do to peelingu. 🙂 Najwyraźniej czasem go używam zewnętrznie. 🙂

  21. w aromaterapii działa cuda. stosowałam też masła kakaowe i zawsze byłam zadowolona. sma natomiast nic jeszcze nie skobinowałam

  22. I jak tu nie kochać kakao? 😀 Najlepiej smakuje na gorąco, po ciężkim marszu w górach. W schronisku to bajka 🙂

  23. rozdrobnione ziarna kakaowca często dodaję do ciast zamiast czekolady. Raz próbowałam dodać kakao do balsamu, ale po jego użyciu po prostu nie wyglądałam 😀 nie pytaj haha

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *