Kilka prostych zasad, jak suszyć włosy, by im nie szkodzić.

Było już o olejowaniu, było o regeneracji i myciu. Teraz przyszedł czas na suszenie. Nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy używanie suszarki niszczy włosy – każdy z nas ma inne kosmyki, na które działają zupełnie różne rzeczy. O tym, co jest lepsze dla naszych włosów, musimy przekonać się sami, nie każde pukle bowiem polubią się z suszarką, inne z kolei lepiej wyglądać będą po jej użyciu.

Kiedy lepiej wysuszyć pukle suszarką?

Wbrew temu, co wielu radykalistów sądzi, użycie suszarki wcale nie skreśla z oficjalnej listy włosomaniaków 😉 Jasne, w miarę możliwości lepiej pozostawić kosmyki do samodzielnego, naturalnego wyschnięcia. Zdarzają się jednak takie sytuacje, gdy użycie suszarki okazuje się lepszym wyjściem – ważne jest, by sprzęt był dobrej jakości, z chłodnym nawiewem i jonizacją, a same włosy odpowiednio zabezpieczone.

  • gdy chcemy iść spać z mokrymi włosami: mokre kosmyki są znacznie bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne i odkształcenia, szczególnie podczas snu, kiedy nie mamy nad nimi kontroli – przez to rano na głowie możemy zastać spuszone gniazdo
  • kiedy chcemy wyjsć na dwór, gdy z nieba leje się słoneczny żar: mokre, czy nawet wilgotne włosy, które zostały narażone na działanie promieni słonecznych, szybciej oddają wodę z wnętrza, przez co pukle stają się suche, sztywne i łamliwe
  • gdy chcemy wyjść z domu, kiedy za oknem mróz i śnieg: tak, jak i w przypadku upałów, kwestia zimowej pogody silnie łączy się z punktem rosy – w nieodpowiednich warunkach atmosferycznych włosy z większą łatwością oddają wilgoć do otoczenia. Już mróz sam w sobie niekorzystanie działa na strukturę włosa – podobnie jak zamrożone warzywa czy owoce tracą część swoich właściwości, tak i włosy stają się słabsze i bardziej wrażliwe. Zamarznięty kosmyk można porównać do oblodzonej gałązki – gdy tylko ją ruszymy, pęka nie tylko lód, ale także gałązka

5 zasad, jak suszyć włosy, by na tym zyskały.

Wszystko ma swoje wady i zalety – także i używanie suszarki. Szczególnie, gdy korzystamy ze słabej jakości sprzętu musimy liczyć się z tym, że włosy ucierpią. Podkreślę to po raz kolejny: podstawową jest dobra suszarka z regulacją temperatury i siły nawiewu.

  1. By ograniczyć czas używania suszarki, konieczne jest dokładne odsączenie włosów z ociekającej po myciu wody. Warto użyć do tego bawełnianej koszulki lub kuchennego papierowego ręcznika – są o wiele delikatniejsze niż frotowe ręczniki kąpielowe.
  2. Nawet, gdy kosmyki suszymy chłodnym nawiewem, istotne jest użycie termoochrony. Tego typu specyfiki, oprócz oczywistej funkcji zabezpieczającej, mają także właściwości nawilżające.
  3. Wiadomo nie od dziś, że pukle u nasady mają niższą porowatość, dlatego dłużej zatrzymują tam wilgoć. Ważne jest więc, by włosy suszyć właśnie od nasady. Końce wystarczy „podsuszyć”, pozostawiając je potem do samodzielnego wyschnięcia.
  4. Kierunek suszenia kosmyków również ma duże znaczenie – strumień suszarki kierujemy zgodnie z ułożeniem łusek włosowych, czyli od nasady po końce. Pomagamy domknąć łuski, dzięki czemu wartości odżywcze i woda na dłużej pozostają we wnętrzu pojedynczego włosa.
  5. O ile nie jesteśmy posiadaczami burzy loków, kosmyki rozczesujemy już po wysuszeniu. Włosy mokre czy nawet wilgotne są bardziej delikatne, a za tym idzie – bardziej podatne na uszkodzenia podczas czesania.

Pisałam to już nie raz: odpowiednia pielęgnacja to nie tylko tona kosmetyków, ale przede wszystkim codzienne rytuały i właściwe nawyki przy „zwykłych” czynnościach. Suszenie samo w sobie również nie jest złe – wszystko jest dla ludzi! By włosy zachowały swój blask i witalność, wystarczy jedynie umiejętnie korzystać z suszarki 😉

78 komentarzy

  1. Nie miałam pojęcia, że podczas suszenia chłodnym powietrzem też powinnam używać preparatu termoochronnego. Jednak człowiek uczy się całe życie 🙂

  2. Mam identyczną suszarkę 😀 Post super! Może nie zaliczam się do włosomaniaczek, ale o włosy lubię dbać i ja akurat z suszarki nie zamierzam rezygnować. Kiedy moje włosy schną naturalnie są lekko spuszone, po prostu odparowująca woda powoduje, że gdzieś tracą ten blask i wygląda to tak, jakbym ominęła któryś z ważnych kroków pielęgnacji. Chłodny nawiew i delikatność to podstawa – moim włosom na szczęście suszenie pomaga, a nie szkodzi 🙂

  3. Ech, a właśnie wczoraj nie chciało mi się użyć suszarki przed spaniem i rano wstałam z chaosem na głowie, więc cały dzień chodzę w spiętych włosach… Ale w sumie w taki upał to nawet lepiej, bo chłodniej w kark. I to mimo tego, że w tym roku po raz pierwszy mam wygolone włosy na karku!

  4. Jedyna suszarka, z ktora mam do czynienia, to ta zainstalowana na plywalni 😉 I to tez tylko zima!

  5. Ja susze codziennie włosy, by nadać im objętości. Nie suszę zaraz po umyciu tylko pozwalam im wyschnąć do pewnego stopnia a potem modeluje na grubej szczotce.

  6. Ja suszarki używam tylko, kiedy myje włosy tuż przed wyjściem.
    Jeżeli robię to przed snem, zawsze daję im odpocząć 🙂

  7. Od wielu lat nie używam suszarki, która zawsze powodowała spustoszenie na mojej głowie 😛 Moje włosy wyglądają o niebo lepiej kiedy wieczorem zostaną umyte i lekko wysuszone ręcznikiem. Rano są dobrze ułożone i takie jak powinny być 🙂 Suszarka zawsze sprawiała, że przestawały się układać, stawały się napuszone i suche 🙂

  8. Ja w sumie suszę włosy tylko na basenie, ale nie miałam świadomości, że lepiej suszyć je od góry. Zawsze robiłam to z głową w dół. 🙁

    1. Z głową w dół też możesz, ważne, by suszarka była skierowana zgodnie z kierunkiem wzrostu – fakt, jest to o wiele mniej wygodne, ale jednak wykonalne 😀

  9. Wszystko szkodzi to jasne, Ale jak chce się mieć ułożoną fryzurę, wyprostowane włosy, to trzeba je niestety źle potraktować.

    1. Włosy prostować możemy na wiele sposobów, niekoniecznie samą prostownicą. Do tego – ja tego broń Boże nie hejtuję, to włosy są przecież dla nas 🙂 Sądzę jednak, że warto o nie tak zadbać, by móc pozwolić sobie na stylizacje na gorąco, bez większego uszczerbku na ich zdrowiu 🙂

  10. Ja mam długie włosy, ale zawsze staram się na tyle wczesniej je umyc zeby przed snem wyschły. Natomiast dalej mam problem z rozczesywaniem włosów, bo zawsze wyrywam niestety.

  11. Właśnie ostatnio fryzjerka powiedziała mi, że spać w mokrych włosach można tylko… w jedwabnej pościeli. Ona jako jedyna nie niszy wilgotnych włosów.
    A ja przez ostatnie lata, tyle razy zasypiałam w mokrych włosach

    1. To fakt, że jedwabna pościel jest najbardziej delikatna dla włosów, dlatego poleca się spanie np. na jedwabnych jaśkach. Co do spania w mokrych, nawet na jedwabiu, zgodzić się nie mogę – mokre włosy są po prostu o wiele bardziej wrażliwe na jakiekolwiek otarcia. NO, chyba, że ktoś potrafi spać bez ruchu (czego szczerze zazdroszczę, bo sama po łóżku „chodzę” :D)

  12. Należę do tych osób, które nie mogą pozwolić sobie na nie używanie suszarki. Mam gęste włosy i całkiem ich sporo mam na głowie, więc schnięcie zajęłoby ładnych parę godzin (a po takim „zabiegu” układają się fatalnie!). Już od lat, suszę je warstwowo, tak jak zwykle robił to fryzjer i z efektu jestem bardzo zadowolona. Co więcej, wcale nie są ani przesuszone ani zniszczone – ich kondycja jest całkiem niezła.
    Niestety, wciąż nie udało mi się znaleźć „tego jedynego” szamponu i odżywki oraz dobrego kosmetyku do ochrony włosów. Chciałabym aby błyszczały się i były łatwe w rozczesywaniu… Może coś doradzisz? Albo już o tym pisałaś?

    Serdeczności!

    1. By włosy były lśniące i zdrowe trzeba się nieźle namęczyć. Sama świadomie dbam o nie dobre 2 lata, a i tak do efektu gładkiej tafli mi jeszcze daleko 😉 Polecam zajrzeć do wpisów o olejowaniu i równowadze PEH, a także o doborze szamponu – być może używasz czegoś za mocnego dla Twoich włosów?

  13. u mnie suszarka wchodzi rzeczywiście wtedy kiedy muszę szybko wyjść…i muszę odświeżyć głowę. tak raczej same schną,,,ale zbrodnie typu poszłam z mokrymi spać też nie raz popełniłam ;/

    1. Takie zbrodnie popełnił chyba każdy z nas – nie ma się czym martwić! Na szczęście włosy odrastają, a my jesteśmy już mądrzejsze o tamte doświadczenia 😀

  14. Ja po suszeniu suszarką zawsze mam na głowie okropne siano, więc od jakiegoś czasu nie suszę wcale i pozostawiam do naturalnego samoistnego wyschnięcia. Staram się tak planować sobie mycie włosów, żebym mogła sobie na to pozwolić – i żebym nie musiała już wychodzić z domu danego dnia.

    1. Bardzo mnie cieszy, że tak świadomie podchodzisz do kwestii suszenia włosów! 🙂

  15. W domu w ogóle nie suszę włosów. Myję je wieczorem na długo zanim położę się spać. Suszę jedynie na basenie. Nie wiedziałam wcześniej, że ważny jest kierunek suszenia, zwykle suszyłam dość chaotycznie, teraz będę zwracać na to uwagę.

  16. Rozczesywanie po wysuszeniu? Chyba zostałaby mi garstka włosów. Strasznie się plączą i nigdy ich nie czeszę na sucho. Powoli i delikatnie ale na mokro.

    1. A stosowałaś jakieś preparaty ułatwiające rozczesywanie? Być może plączą się dlatego, że łuski są pootwierane/uszkodzone właśnie przez rozczesywanie na mokro?

  17. Punkty 1- 4 -> odhaczone. Natomiast zawsze rozczesywałam włosy przed suszeniem…dziś spróbuję odwrotnie, może się da ;)U mnie niestety suszarka to konieczność. Moje włosy żyją własnym życiem a zostawienie ich do samodzielnego wyschnięcia = szopa pofalowano – kręcowych włosów we wszystkich kierunkach świata 😀

    1. Jeśli masz włosy kręcone, to lepiej na mokro je rozczesać – wtedy omija Cię „przyjemność” napuszonego pudla 😀

    1. Ale ja nie neguję używania suszarki – stąd kilka porad, jak mimo suszenia zadbać o włosy 🙂

  18. Osobiście temat suszenia mnei nie dotyczy, ale wiem, że ludzie kupowali specjalne suszarki za grubą kasę, bo podobno wytwarzały jakieś specjalne powietrze, które tak nie szkodziło włosom 🙂 Pozdrawiam

  19. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z tego, że suszenie włosów letnim słońcem może mieć na nie aż tak destrukcyjny wpływ… Muszę zaopatrzyć się dobrą suszarkę!

  20. Ja teraz mam problem z włosami, dlatego też ściełam. Suszę suszarką, dostałam od fryzjera maski ochronne. Bardzo przydatny tekst.

  21. Ja staram się poczekać aż włosy wyschną, a dopiero potem kłaść się spać. Zazwyczaj mi to wychodzi, ale zdarza się, że raz na jakiś czas położę się w mokrych, bo suszarki nie mam.

  22. Fajna suszarka 🙂 Ja suszę dość rzadko a powinnam robić to umiejętniej i częściej żeby na przykład nie kłaść się do łóżka z mokrymi włosami.

  23. Ja nie suszę włosów – no chyba, że bardzo się gdzieś spieszę. Staram się myć je wieczorem i daję im wyschnąć. 🙂

  24. Fajne i przydatne rady, ja od jakiegoś czasu dopiero mam długie włosy i nie zdawałam sobie sprawy z tego jak wiele pracy mnie czeka 🙂

  25. Moje włosy żyją własnym życiem… Staram się jak mogę, żeby dobrze wyglądały, ale nie jest łatwo. Są cienkie, przesuszone i delikatne mimo właściwej pielęgnacji.Chyba kluczem do sukcesu może okazać się regularne podcinanie 🙂

  26. Moje włosy bez suszarki niestety wykręcają się i są klapnięte, dlatego zawsze troszkę je podsuszam. Dotąd zawsze czesalam je przed suszeniem, ale spróbuję zrobić to po, zgodnie z Twoimi radami 🙂

  27. Hej, pomocny artykuł, wszystko podane w pigułce:) Mam tylko pytanie, piszesz aby używać termoochrony na włosy… możesz polecić jakieś konkretne produkty? Niestety muszę suszyć włosy za każdym razem, są gęste i długie…a ostatnio zauważyłam ze ich stan się trochę pogorszył…..

    1. U mnie dobrze sprawdzają się produkty Marion – tak samo czerwona termoochronna mgiełka, jak i płyn prostujący. Chociaż samych właściwości prostujących nie mogę w nim dostrzec, jako ochrona przed ciepłem działa super 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *