Kim jest trycholog? Pielęgnacja skóry głowy z marką Pharmaceris.

Piękne i zadbane włosy są niewątpliwie atrybutem urody. Dopasowana do potrzeb kosmyków pielęgnacja i mądry fryzjer, który odpowiednio dobierze fryzurę są w stanie zdziałać cuda. Często jednak, mimo największych starań, pukle wciąż nie zachwycają – wypadają, są matowe i łamliwe, a skóra głowy zmaga się z przetłuszczaniem, suchością, łupieżem, stanami zapalnymi czy łuszczycą.

Kim jest trycholog?

Specjalistą zajmującym się właśnie problemami skóry głowy jest trycholog. W Polsce nie ma specjalizacji medycznej o nazwie trychologia, nie ma więc również zawodu o nazwie lekarz-trycholog, leczeniem farmakologicznym przyczyn wypadania włosów oraz problemów skóry głowy zajmują się wyłącznie lekarze dermatolodzy, endokrynolodzy, czasami z udziałem ginekologów.

Trychologiem kosmetycznym można zostać mając ukończone wyższe studia na kierunku kosmetologia i ukończone odpowiednie szkolenia lub studia podyplomowe z zakresu trychologii kosmetycznej.

Działania w gabinecie trychologicznym powinny tylko i wyłącznie wspierać terapię prowadzoną przez lekarzy oraz przywracać prawidłowe warunki na skórze głowy poprzez dobór odpowiedniej pielęgnacji.

Z jakimi problemami udać się do trychologa kosmetycznego?

Podczas wizyty trycholog kosmetyczny przeprowadza dokładny wywiad i wykonuje analizę skóry głowy oraz włosów. Na ich podstawie dobiera odpowiednie zabiegi pielęgnacyjne, które wspomogą proces leczenia pielęgnacją domową. Dowiemy się również, jakie badania powinniśmy wykonać, a co za tym idzie – czy konieczna będzie wizyta u lekarza specjalisty.

Do gabinetu trychologicznego przychodzą zarówno kobiety jak i mężczyźni, najczęściej zmagający się z problemem nadmiernego wypadania i przerzedzania się włosów. Innymi częstymi problemami są problemy skórne: suchość, łupież, łojotok, świąd, łuszczyca, łojotokowe czy atopowe zapalenie skóry głowy.

Klientami gabinetów trychologicznych stają się coraz częściej również osoby, które nie mają wyraźnych problemów z włosami czy skórą głowy, a chcą jedynie prawidłowo o nie zadbać, podejmując profilaktykę.

Jak przygotować się do wizyty?

Aby badanie było miarodajne w dniu jego wykonywanie nie należy myć głowy, suszyć jej suszarką, aplikować wcierek, suchych szamponów, stosować lakierów czy innych stylizatorów, ani w żaden sposób tuszować występujących objawów. Głowę najlepiej umyć szamponem co najmniej kilkanaście godzin przed umówioną wizytą (czyli przeważnie dzień wcześniej), a po umyciu nie nakładać na skórę głowy i włosy żadnych kosmetyków. Na badanie nie umawiajmy się również przez 1-2 tygodnie po zabiegach fryzjerskich takich jak farbowanie, dekoloryzacja czy trwała ondulacja ( chyba, że chcemy sprawdzić jaki ich wpływ na naszą  skórę).

Jak wygląda wizyta?

Pierwsze spotkanie w gabinecie trychologicznym powinno polegać na przeprowadzeniu wywiadu z klientem oraz wykonaniu trichoskopii – badania  skóry głowy i włosów za pomocą mikroskopu nawet pod 200-krotnym powiększeniem. Badanie jest bezbolesne, gdyż pozwala na ocenę kondycji włosów bez ich pobierania. Wszystkie dane zbiera kamera, która bada włosy i skórę głowy w okolicy czołowej, skroniowej i potylicznej.

Obraz spod mikroskopu jest widoczny na ekranie komputera, dzięki czemu widząc swoją skórę i włosy w powiększeniu, klient na bieżąco może zadawać nurtujące go pytania.

Na podstawie trichoskopii specjalista jest w stanie określić stan skóry głowy i włosów, jaki jest ich rodzaj, w jakiej kondycji są cebulki włosów i mieszki włosowe. Samo badanie ma na celu pomóc w doborze indywidualnej pielęgnacji likwidującej lub zmniejszającej problemy ze skórą głowy i włosami.

Pielęgnacja skóry głowy z marką Pharmaceris.

Firmę Pharmaceris poznałam podczas tegorocznej konferencji SeeBloggers. Miałam wówczas możliwość uczestniczyć w warsztatach organizowanych przez markę – „O dzieleniu włosa na czworo – czyli wszystko, co powinniście wiedzieć o skórze głowy, by mieć zdrowe włosy”. Jak się okazało, prowadzące warsztaty panie miały przeolbrzymią wiedzę dotyczącą problemów skóry głowy: ich przyczyn, objawów i sposób radzenia sobie z dolegliwościami, z którymi zmagamy się na co dzień.

Dzięki zajęciom dostałam również szansę na udział w trichoskopii – z czego ochoczo skorzystałam, ponieważ nigdy wcześniej nie badałam skóry mojej głowy. Mimo, że nie w salonie trychologicznym, badanie zostało przeprowadzone bardzo profesjonalnie. Podczas oglądania w dużym przybliżeniu skóry, a także łodyg i mieszków włosowych, mogłam na bieżąco zadawać pytania dotyczące sposobów prawidłowej pielęgnacji skalpu.

W ramach wsparcia otrzymałam od marki 3 produkty do przetestowania: micelarny szampon kojąco-nawilżający, oczyszczający peeling trychologiczny i preparat do intensywnej kuracji stymulującej wzrost włosów.

  • Micelarny szampon kojąco-nawilżający.

Według opini producenta, szampon oparty jest na wyjątkowo delikatnej formule micelarnej, przeznaczony do mycia i pielęgnacji wrażliwej skóry głowy nie tolerującej SLS i SLES, skłonnej do podrażnień, przesuszenia, świądu i pieczenia oraz włosów cienkich i delikatnych. Rzeczywiście, w składzie produktu nie znajdziemy SLS czy SLES, znajdziemy za to ich zamiennik Sodium Myreth Sulfate, przez co nie nadaje się do codziennego użytkowania. Pomimo silnego detergentu w składzie, szampon rzeczywiście działa dość łagodnie: nawet bez zastosowania odżywki czy maski kosmyki nie plątały się, były miękkie i sypkie, a skóra głowy dobrze oczyszczona i świeża.

  • Oczyszczający peeling trychologiczny.

Peeling jest idealnym dodatkiem do każdej kuracji skóry głowy. Odblokowuje ujścia mieszków włosowych i przywraca skórze fizjologiczną równowagę, stanowiąc pierwszy, niezbędny krok we właściwej pielęgnacji. Skutecznie oczyszcza skórę , pomagając uporać się z problemem przetłuszczania, łupieżem czy suchością. Regularnie stosowany peeling znacznie zwiększa przyswajalność substancji aktywnych innych preparatów używanych w pielęgnacji skóry głowy, podnosząc ich skuteczność. Produkt poprawia kondycję skóry głowy i włosów, unosząc je u nasady, nie obciążając ich i nie przetłuszczając.

  • Preparat do intensywnej kuracji stymulującej wzrost włosów.

Jak można przeczytać na stronie, produkt jest polecany dla kobiet i mężczyzn z problemem nasilonego, okresowego i przedwczesnego wypadania włosów. I moje testowanie preparatu przypadło w takim okresie, gdy włosy leciały na potęgę: jesienne osłabienie, wzmożony stres, zmęczenie. Szczęście w nieszczęściu – bo dzięki temu mogłam ocenić rzeczywiste działanie wcierki.

Preparat działa już na poziomie cebulek włosowych, poprawia mikrokrążenie i dotlenienie komórek, spowalnia starzenie się kosmyków, przyspieszając ich naturalny wzrost. Dzięki kompleksowi składników aktywnych Naturalnego Czynnika Wzrostu FGF oraz kofeiny, produkt nie tylko pomaga zahamować wypadanie, ale także aktywuje geny uśpionych mieszków włosowych do wzrostu całkowicie nowych włosów tzw. meszkowych, widocznie zwiększając ich ilość i zmniejszając widoczność skóry głowy.

Preparat nie tylko pomógł mi uporać się z sezonowym wzmożonym wypadaniem kosmyków, ale także pobudził do wzrostu nowe, dzięki czemu na całej głowie pojawiło się mnóstwo baby hair. Mimo, że ten produkt okazał się strzałem w dziesiątkę, wiem, że bez odpowiedniego oczyszczenia szamponem i regularnego peelingowania większość składników odżywczych nie miałaby szansy przedostać się wgłąb skóry.

I teraz mała niespodzianka dla Was! 
Do rozdania są aż trzy zestawy produktów marki Pharmaceris!

  • micelarny szampon kojąco-nawilżający
  • oczyszczający peeling trychologiczny
  • preparat do intensywnej kuracji stymulującej porost włosów

Wszystkie szczegóły zabawy poznacie wchodząc na mój Instagram! 🙂 

23 komentarze

  1. Ja, jak narazie i chciałabym any to sie nie zmieniło, nie mam problemów ze skórą głowy. Z fryzurą owszem, ale to zupełnie inny dział. Natomiast moja mama miala straszny problem z wypadającymi włosami, specyfiki z apreki przynosiły średni rezultat, natomiast pomogla jej kuracja z czarnej rzepy + tabletki.

  2. Nie miałam pojęcia, że taki zawód istnieje fajnie tak dowiedzieć się czegoś nowego 🙂

  3. Akurat miałam badanie trychologiczne wykonywane przez eksperta Pharmaceris. Dostałam zalecenie używania peelingu i delikatnego szamponu i świetnie się u mnie sprawdza. Pani poleciła mi też szampon na łupież tłusty, który niestety bardzo podrażnił mi skórę głowy 🙁

  4. Bardzo żałuję, że nie udało mi się akurat na te spotkanie z marką dostać, bo lubię Pharmaceris, a peeling do skóry głowy używałam już przed SeeBlogers.
    Byłam dwa lata temu u trychologa, jak włosy wypadały mi w nadmiarze i udało mi się problem opanować, również właśnie dzięki peelingowi skóry, ale znacznie droższemu niż ten Pharmaceris. Z perspektywy czasu stwierdzam, że nie do końca jest istotne jaki to peeling, ale po prostu by pomagać skórze ją złuszczać, gdy jest jakiś problem skórny.

  5. U mnie te kosmetyki spisały się raczej średnio , ale sam wykład bardzo ciekawy i fajnie że ujęłaś te wszystkie informacje w jednym poście 😉

  6. To coś dla mnie. Włosy wypadają mi garściami..już próbowałam wszystkiego, ale niestety to raczej problemy z hormonami niż ze skórą głowy. Niestety leki jak narazie nie pomagają..

  7. U mnie, jeżeli występuje wypadanie włosów, spowodowane jest najczęściej brakiem jakiś witamin, więc muszę zadbać o odpowiednią dietę. Niemniej jednak z czystej ciekawości gdybym miała możliwość,wzięłabym udział w takim badaniu. O peelingu do skóry głowy słyszałam bardzo dużo dobrego;)

  8. Nie był mi znany ten zawód. Tak jak wspomniałaś u nas z takimi przypadłościami idzie się do dermatologa. Może kiedyś będzie wiecej specjalistów w tej dziedzinie. Dziękuję za informację jak mam się przygotować do takiej wizyty.

  9. Niedawno po raz pierwszy skorzystałam z porady trychologa, miałam badanie skóry głowy, aktualnie stosuję kosmetyki do pielęgnacji , jakie zostały mi polecone. Szczere mówiąc trochę one kosztowały i mam nadzieję, że efekt będzie naprawdę zadowalający.

    1. Często w salonach trycholodzy polecają produkty tych marek z którymi mają podpisane umowy. Niestety, zdarza się i tak, że ów produkty, mimo wysokiej ceny, wcale nie działają cudownie…

  10. Taki peeling trychologiczny by mi się przydał, fajne trio 🙂 Badanie skóry głowy by mi się przydało, chociaż ostatnio nie mam jakoś problemów z kosmykami 🙂

  11. Wizyta u trychologa powinna dać nam wskazówkę do tego, gdzie szukać przyczyn problemów z naszymi włosami. Dzięki konsultacji z profesjonalistą wiemy czy np. brakuje nam witamin czy wypadanie włosów jest związane z nadmiarnym stresem. Oczywiście, musimy uważać na tzw. samozwańczych trychychologów. Tylko jeśli zabieg trychologiczny zostanie wykonany przez profesjonalistę, poznamy obecny (rzetelny i trafny!) stan naszych włosów. Przed umówieniem wizyty warto poszukać opinii w sieci.

    http://drhair.pl/

  12. Cześć! Nie miałam pojęcia, że taki zawód istnieje jako osobny fach. Ciekawe, jak daleko zachodzi specjalizacja i dobrze dowiedzieć się czegoś nowego 🙂 pozdrowienia!

  13. zastanawiam się czy nie powinnam wybrać się do truchologa bo podejrzewam u siebie łojotokowe zapalenie skóry głowy

    1. Koniecznie się wybierz! Lub do dermatologa, który również będzie w stanie stwierdzić, co dolega Twojej skórze! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *