Lawenda w pielęgnacji – 5 pomysłów na kosmetyki DIY do ciała i włosów.

Lawenda to jedna z moich ulubionych roślin – na podium zajmuje miejsce razem z konwalią i bzem. Uwielbiam ją za malowniczy wygląd, intensywny kolor i wyciszający zapach. Podobno symbolizuje spełnienie życzeń i snów o miłości, ma przyciągać radość i spokój. Chociaż w symbole nie wierzę, to wierzę w jej działanie – lawenda sprawdza się bowiem w pielęgnacji ciała, włosów i ducha 😉

Lawenda jest rośliną o szerokim zastosowaniu w kosmetyce, domowej farmakologii czy nawet w kuchni. Najcenniejszą częścią tej rośliny są jej kwiaty zawierające 3% olejku eterycznego, a także całe mnóstwo substancji czynnych, wywierających korzystny wpływ na zdrowie człowieka. Wśród nich znajdują się garbniki (które działają antybakteryjnie, przeciwzapalnie, łagodzą dolegliwości skórne i pozytywnie wpływają na funkcjonowanie układu trawiennego), sole mineralne, kwasy organiczne, fitosterole (które przyczyniają się do obniżenia poziomu „złego” cholesterolu), kumaryny, antocyjany i triterpeny (które działają antyoksydacyjnie, przeciwzapalnie, przeciwnowotworowo, przeciwmiażdżycowo i antyalergicznie) .

Oprócz tego lawenda łagodzi bóle reumatyczne, migrenowe czy menstruacyjne, pomaga w gojeniu ran i poparzeń, wspomaga łagodzenie infekcji górnych dróg oddechowych i ułatwia zasypianie. Jej zapach potrafi nie tylko uspokoić skołatane nerwy, ale w sytuacjach przemęczenia czy znużenia – pobudzać do aktywności intelektualnej. Substancje zawarte w kwiatach i liściach lawendy są pomocne przy kłopotach z układem trawiennym – pobudzają wydzielanie soków żołądkowych i żółci, poprawiają apetyt, przyśpieszają trawienie, łagodzą kolki i wzdęcia.

  • w pielęgnacji twarzy.

Te malutkie fioletowe kwiatuszki mają w sobie olbrzymią moc – wspomniany już wcześniej olejek eteryczny. To właśnie jego właściwości najczęściej wykorzystuje się w kosmetyce – olejek lawendowy sprawdza się w pielęgnacji różnych typów skóry: od tłustej do przesuszonej, od trądzikowej po dojrzałą. Dzięki zawartości pochodnych polifenolowych głównie kwasu ursolowego i kwasu rozmarynowego, lawenda zyskuje silne właściwości oczyszczające – polecana jest do pielęgnacji skóry z problemami dermatologicznymi takimi jak trądzik, egzema, łuszczyca czy łojotok. Z uwagi na właściwości przeciwzapalne i antyseptyczne, olejek lawendowy stosowany jest często przy cerach tłustych i trądzikowych – dodatkowo zmniejsza nadmierne wydzielanie łoju, zwęża ujścia gruczołów łojowych oraz przyspiesza gojenie się zmian trądzikowych. Lawenda przysłuży się też delikatnej skórze twarzy – ze względu na działanie regenerujące, nawilżające, wygładzające i antyoksydacyjne.

  • w pielęgnacji ciała.

Używana od wieków, lawenda uspakaja i koi nerwy, poprawiała nastrój i pomaga rozluźniać mięśnie. Działając dezynfekująco, wygładzająco, odmładzająco i antyseptycznie, olejek, ekstrakt czy nawet ususzone kwiaty lawendy wykorzystywane są w kremach do stóp, balsamach, mydłach, peelingach, solach czy kulach do kąpieli – lawendowe kosmetyki nie tylko dokładnie oczyszczają,  odświeżają, nawilżają i regenerują skórę, ale także działają relaksująco, umilając każdą kąpiel. Składniki zawarte w lawendzie wpływają również na ukrwienie skóry, dzięki czemu często stanowią istotny składnik produktów antycellulitowych.

  • w pielęgnacji włosów.

Poza właściwościami czysto aromaterapeutycznymi (niwelują napięcie skóry głowy, usuwają bóle, , te małe niebieskie kwiatki cudownie wpływają także na skórę głowy i włosy: lawendę zaleca się bowiem do poprawy krążenia, likwidacji łupieżu, grzybicy, stanów zapalnych z łuszczeniem. Olejek lawendowy jest skutecznym sposobem w walce z nadmiernym wypadaniem – również dzięki temu, że wspomaga leczenie bezsenności, niweluje stres, lęki i depresję, które w olbrzymim stopniu wpływają na problemy z łysieniem. Lawenda działa odświeżająco na skórę oraz włosy, dzięki czemu rzadziej się przetłuszczają – używana regularnie wpływa na przywrócenie prawidłowej gospodarki sebum

Stosowana na długości włosów, lawenda wzmacnia je i nawilża, chroni przed uszkodzeniami i przesuszeniem. Idealnie sprawdzi się więc w letniej pielęgnacji – utrwala kolor oraz zapobiega płowieniu pod wpływem promieni słonecznych.

  • w medycynie.

Pachnące latem kwiatuszki i wytwarzany z nich olejek mają swoje zastosowanie w pielęgnacji zdrowia fizycznego i psychicznego: lawenda często stosowana jest dla poprawy snu, zmniejszenia depresji i napięcia nerwowego, a także przy problemach żołądkowych – pozwala stymulować organizm do lepszego trawienia tłuszczów, a także łagodzić błony śluzowe przewodu pokarmowego oraz stymulować wydzielanie żółci. Łagodzi również zaparcia i zapobiega nadmiernej produkcji gazów.

Ze względu na to, że lawenda posiada silne właściwości antyseptyczne, antybakteryjne, odkażające i znieczulające, można ją stosować miejscowo w celu przyśpieszenia gojenia ran i otarć, równocześnie chroniąc wrażliwe miejsca przed zakażeniem. Gdy posmarujemy ranę po ukąszeniu insektów, przyniesie ulgę i złagodzi stan zapalny.

  • w kuchni.

Lawenda jest nieodzownym elementem licznych przepisów kulinarnych z kuchni francuskiej – w kuchni  najczęściej gości  jako składnik ziół prowansalskich, możemy przyprawić nią mięsa i warzywa również w wersji solowej. Jest rośliną chętnie oblatywaną przez pszczoły, dzięki czemu można pozyskać lawendowy miód, a także wytwarzać lawendowy ocet. Kwitnące gałązki i świeżo ścięte listki mogą stać się dodatkiem do herbat, sosów sałatkowych, sałatek, win czy octów winnych, a kwiaty do lodów, galaretek, budyniu czy w formie jadalnych dekoracji ciast.

Lawendowe kosmetyki DIY.

Lawendowy hydrolat/tonik.

Hydrolat lawendowy działa antyseptycznie i ma silne właściwości kojące i regenerujące. Oczyszcza skórę, jednocześnie łagodząc podrażnienia. Idealnie nadaje się do cery podrażnionej i zniszczonej – działa tonizująco i rewitalizująco; a także do skóry przetłuszczającej się – wspomoże regulację sebum oraz oczyści pory, dzięki czemu skóra będzie mogła z łatwością oddychać.

  • 2-3 łyżki lawendowego suszu (możemy go utrzeć w moździerzu)
  • 150 ml wody

Susz zalewamy wrzącą wodą, przykrywamy spodeczkiem i czekamy około 15-20 minut. Im dłużej, tym napar będzie intensywniejszy. Po upływie tego czasu przecedzamy miksturę i czekamy aż ostygnie, po czym przelewamy ją do buteleczki. W zależności od tego, jakie właściwości chcemy uzyskać, możemy dodać glicerynę (nawilżanie), ocet jabłkowy (wygładzanie) czy inne zioła lub kwiaty – jak chociażby rumianek, różę czy melisę.

Oczyszczająca maseczka z glinką.

Domowa maseczka na bazie lawendy i glinki daje efekt wygładzenia i rozjaśnienia cery. Skóra jest odżywiona, dotleniona i pełna blasku. Przy regularnym stosowaniu pomaga w spłyceniu drobnych zmarszczek, a pory widocznie się zwężają. Dzięki właściwościom ujędrniającym lawendy, zwiększa się gęstość skóry i poprawia się owal twarzy.

  • 1/4 kubka suszonych kwiatów lawendy,
  • 10 łyżek wrzątku,
  • 1-2 łyżki glinki,
  • kawałek gazy lub ręcznika papierowego – o wielkości kartki A4.

Roztartą w moździerzu lawendę zalewamy wrzątkiem, mieszamy i odstawiamy pod przykryciem do zaparzenia na 10 minut. Po ostudzeniu naparu, dodajemy 1-2 łyżki wybranej glinki, dokładnie mieszamy do uzyskania błotnistej konsystencji. Nakładamy na twarz, pomijając okolice oczu – gdy maseczka zacznie zasychać (po ok 15-20 minutach), dokładnie zmywamy ją letnią wodą, przechodząc do kolejnych etapów pielęgnacyjnych rytuałów.

Musujące kule lawendowe.

Kule do kąpieli są cudownym urozmaiceniem kąpieli. Dzięki oliwie z oliwek nawilżają skórę, soda oczyszczona zmiękcza ją i pomaga w detoksykacji, kwasek cytrynowy doczyszcza i delikatnie peelinguje, a skrobia ziemniaczana przyspiesza odbudowę uszkodzonego naskórka oraz pomaga zwalczyć potówki i zmiany skórne. Pod wpływem ciepłej wody w całej łazience ładnie pachnie lawendą, która dodatkowo odżywia skórę i działa relaksująco na całe ciało.

  • 200 g sody oczyszczonej
  • 100 g kwasku cytrynowego
  • 3 łyki oliwy z oliwek
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 1 łyżka mleka w proszku
  • kilka kropli lawendowego olejku eterycznego
  • garść suszonej lawendy
  • fioletowy lub niebieski barwnik spożywczy

Wszystkie suche składniki łączymy delikatnie w misce. Powoli dodajemy oliwę i olejek eteryczny, dokładnie mieszając. Składniki mieszamy do uzyskania konsystencji mokrego piasku – w razie potrzeby spryskując odrobiną wody (zbyt duża ilośc wody sprawi, że soda zacznie się pienić). Bazę zamykamy w specjalnych kulach lub w zwykłym foremkach na lód, dokładnie ją dociskając. Po kilku godzinach, gdy masa wyschnie, delikatnie wyciągamy kule z foremek.

Łagodny peelingu z lawendą.

Ten rodzaj peelingu sprawdzi się w pielęgnacji skóry wrażliwej i suchej. Płatki owsiane nie tylko usuną zanieczyszczenia i zrogowaciały naskórek, ale także zostawią na skórze płaszcz ochronny, który zapobiega wysuszaniu, przyspieszą proces regeneracji, dzięki czemu skóra stanie się miękka i wygładzona. Oliwa z oliwek nawilża skórę, łagodzi swędzenia i idealnie nadaje się dla cery alergicznej. Zawarte w niej witaminy z łatwością przenikają w głąb skóry, nadając jej zdrowy i promienny wygląd.

  • 1 szklanka drobno zmielonych płatków owsianych
  • 3-5 łyżek oliwy z oliwek (lub innego ulubionego oleju)
  • 2 krople olejku lawendowego
  • 1-2 łyżka suszonych płatków lawendy

Wszystkie składniki mieszamy razem, aż nie będzie grudek. Jeśli konsystetncja okaże się zbyt sucha – dodajemy stopniowo oliwę lub olej. Zmielone płatki owsiane możemy oczywiście zastąpić cukrem lub solą – wtedy jednak peeling będzie bardziej inwazyjny dla skóry (a co za tym idzie – mocniej podrażniający ;)).

Lawendowa płukanka do włosów.

Domowej roboty płukanki są świetnym sposobem, by uzyskać miękkie, lśniące i zdrowe włosy. Wersja z lawendą zadba o odświeżenie i ochronę koloru kosmyków, zadziała na przetłuszczającą się skórę głowy, wydłuży świeżość pukli u nasady. Ocet jabłkowy domknie łuski, dzięki czemu włosy będą niczym gładka tafla. Po takiej płukance cebulki będą odżywione i wzmocnione, a pH skóry uregulowane, dzięki czemu pozbędziemy się problemów z łupieżem, łojotokiem i swędzeniem.

  • 2-3 łyżki suszonych kwiatów lawendy
  • 1-2 krople lawendowego olejku eterycznego
  • 500 ml wrzącej wody
  • opcjonalnie: 1-2 łyżki octu jabłkowego

Lawendowy susz zalewamy wrzątkiem, parzymy pod nakryciem 15 minut. Gdy napar naciągnie, przecedzamy. Do wystudzonej mieszanki dodajemy olejek lawendowy i ocet jabłkowy. Stosujemy jako ostatnie płukanie podczas mycia.

Lubicie takie kosmetyki domowej roboty? Stosujecie lawendę w pielęgnacji? Jakie półprodukty najlepiej się u Was sprawdzają? 🙂

 

Wpisy, które mogą zaciekawić:

52 komentarze

  1. Kocham lawendę. Działa na mnie kojąco. Jakiś czas temu dostałam od koleżanki w prezencie wykonane przez nią mydełko z lawendą. Pachnie nim cała łazienka

  2. Kule z lawendą nawet kiedyś robiłam, uwielbiam je, ale nie zawsze sięgam po lawendę w kosmetykach bo zwyczajnie tam jakoś za nią nie przepadam 😉

  3. Również uwielbiam lawendę. Mamy teraz sezon na zbiory w pełni. Z receptur zrobię płukankę do włosów – bardzo jestem ciekawa efektów.

  4. Kocham lawendę w ogrodzie, choć w naszych warunkach klimatycznych nie jest to najłatwiejsza roślina do uprawy. Natomiast kosmetyki z lawendą już mniej, dla mnie jej zapach jest po prostu zbyt intensywny. Ostatnio będąc na plantacji lawendy jadłam kruche ciasteczka z lawendą. Duże zaskoczenie na plus. Były bardzo dobre. Pozdrawiam

    PS Zupełnie nie wyglądasz na zołzę 😉

  5. Uwielbiam lawendę, to jeden z moich ukochanych zapachów 🙂 U mnie w ogrodzie rośnie, będę musiała coś z niej zrobić, może peeling 🙂

  6. Lawenda zawsze kojarzyła mi się z środkami czyszczącymi ale zmieniłam o niej zdanie i teraz lubię. Używam hydrolantu lawendowego na włosy i ciało

  7. Kopalnia wiedzy u Ciebie na temat lawendy. Lubię wszystko co lawendowe,od koloru do zapachu. W ogrodzie rośnie kilka krzaków lawendy i pięknie kwitnie.
    Lubię płyny do kąpieli, mydełka, oświeżacze powietrza, kosmetyki do włosów.
    Nawet lakier do włosów mam w kolorze lawendowym.
    Bardzo fajnie zebrałaś to wszystko razem-)
    Pozdrawiam!

    1. U mnie jest podobnie – już kilka lat temu się poddałam i postanowiłam nie uśmiercać więcej tych pięknych kwiatków 😀

  8. Bardzo ją lubię, jest bardzo wdzięczna. Akurat suszę pęczek i zawsze chętnie dodaję ją do wyrabianych kosmetyków. Robię też woreczki z organzy i wieszam w szafach.

  9. Nie wiedziałam, że lawenda ma aż tyle cudownych właściwości. Muszę koniecznie zrobić tą płukankę do włosów 😀

  10. Uwielbiam lawendę. Gdybym nawet znalazła perfum lawendowy to byłabym pierwsza co go kupi 😀 Szkoda tylko, że ludziom kojarzy się wyłącznie z molami i szafą. A chociażby taki bez też piękny! i nikt nie ma podobnych skojarzeń!

    1. Mi lawenda wcale nie kojarzy się z molami 😀 Uwielbiam jej zapach – podobnie jak Ty chętnie kupiłabym lawendowe perfumy 😀

  11. Nie przepadam za lawendą, dla mnie ma zbyt intensywny zapach. A już kosmetyków lawendowych całkowicie nie toleruję. Dlatego zdziwiło mnie, że ma przeciwmigrenowe działanie. Cierpię na migrenę i mocne zapachy nie pomagają 😉 Ale wygląda pięknie, to fakt.

  12. Ja lubię uspokajające właściwości lawendy np. w kosmetykach Thisworks, dobrze się u mnie sprawdzają.
    A tak generalnie, to wolę gotowe kosmetyki 😀 Moooże kiedyś przerzucę się na opcję DIY 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *