Liebster Award 2016/2017!

liebster award

Mniej więcej w połowie listopada ubiegłego roku zostałam nominowana przez Martę do Liebster Awards. Mimo, że poczułam się wtedy wyróżniona, udział w zabawie systematycznie odkładałam na potem. Fakt, wymyślenie aż 10 faktów o mnie było na tyle ciężkie, że w znacznym stopniu przyczyniło się do „lekkiego” opóźnienia…;)

O co w ogóle chodzi?

Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia.

Jak widzę, wersje Liebster Award różnią się między sobą. Niektórym zostaje zadane 11 pytań, na które trzeba odpowiedzieć, inni z kolei – sami decydują, jakie 10 faktów o sobie pokażą światu.

Zasady Liebster Award:

  1. Po otrzymaniu zaproszenia możesz zdecydować – czy je przyjąć czy też z jakichś powodów odrzucić. Podziękuj osobie, która zaprosiła Cię do udziału w Liebster Award.
  2. We wpisie zalinkuj do strony LA (możesz też posłużyć się widgetem).
  3. Napisz kilka słów o Twoim ulubionym blogu.
  4. Przedstaw 10 faktów o sobie (możesz też zaangażować w to Twoich czytelników).
  5. Nominuj od 5 do 11 blogów, które Twoim zdaniem zasługują na nominację (zwróć uwagę na nowe osoby w blogosferze).
  6. Przybliż swoim czytelnikom zasady Liebster Award.
  7. Poinformuj nominowanych o Liebster Award (np. możesz oznaczyć ich na Facebooku lub wysłać im maila).

Ulubiony blog.

Takich blogów jest naprawdę dużo. Mniej więcej raz w tygodniu siadam przed monitorem i robię taką blogową prasówkę, przeglądając nowości. Jednak, miejscem do którego wracam chyba najczęściej, przeważnie poszukując odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, jest Martusiowy Kuferek. Blog jest dobrze znany w włosomaniaczej blogosferze, szczególnie osobom, które – podobnie jak ja – mają włosy cienkie, delikatne, problematyczne.

A teraz do dzieła!

  1. Gdybym miała wybrać jedną piosenkę, która byłaby ścieżką dźwiękową całego mojego życia, zdecydowanie byłoby to I’ll be there for you zespołu The Rembrandts. Tak, to ta piosenka z „Przyjaciół” – mojego ulubionego serialu, który oglądam przeważnie wtedy gdy jestem… (tutaj mogę wpisać dosłownie każdy możliwy stan emocjonalny, w jakim może znaleźć się człowiek). Swoją drogą, gdy kiedyś, jeszcze przed ślubem, zapytałam Ukochanego, jaka piosenka kojarzy mu się ze mną, bez najmniejszego zawahania odpowiedział, że właśnie ta…;)
  2. Uwielbiam prowadzić samochód. Jest to czynność, która działa na mnie odstresowująco, wyciszająco, daje poczucie wolności. Chyba nic innego nie daje mi tyle wewnętrznego spokoju…
  3. No, może oprócz sprzątania. W dzieciństwie (no, i długo później też) porządkowanie było najgorszą formy kary, przeważnie było warunkiem, by móc skorzystać z jakiejkolwiek przyjemności. Teraz układanie, segregowanie, mycie i wycieranie niejednokrotnie są w stanie zastąpić mi inne przyjemności w ciągu dnia – cały proces działa nie tylko jak kubek melisy, ale i efekty cieszą oko jeszcze długo po jego zakończeniu 😉
  4. Panicznie boję się… gołębi.
    enrique
  5. Mniej więcej od roku ’99 kocham się w Enrique. Ta miłość trwa nieprzerwanie od blisko 18 lat, nikogo więc nie dziwi fakt, że moja obecność na krakowskim koncercie w ubiegłym roku była po prostu obowiązkowa 😉 Moja uczucie jest tak duże, że podświadomie uwielbiam język hiszpańskich – do tego doszłam jednak dopiero na studiach, zgłębiając tajniki własnego szaleństwa 😉
  6. Bardzo, ale to bardzo, nie lubię zakupów w centrach handlowych. Przebywanie w takich tłumach jakoś mnie przeraża. Tym bardziej, że znacząca część klientów chodzi bez celu, nie wiedząc po co przyszli i czy w ogóle czegoś potrzebują. Zdecydowanie wolę kupować online, bez przeciskania się, stania w kolejce i szukania miejsca parkingowego. Gdy zmuszona już jestem do zakupów „stacjonarnych”, idę w konkretne miejsca, po konkretne rzeczy – wcześniej mam zrobione rozeznanie i przygotowaną listę zakupów.
  7. Nigdy nie chciałam mieć produktów marki Apple. Uważałam, że są szpanerskie, na pokaz, i tylko po to, by zabłyszczeć w towarzystwie. Sądziłam, że ceny też są całkowicie nieadekwatne do możliwości sprzętowych ich towarów…
    No cóż: teraz jestem szczęśliwą posiadaczką zarówno iPhone’a, jak i MacBooka…;) I tak naprawdę nie wyobrażam sobie, bym miała wrócić kiedykolwiek do innych systemów: iOS (MacOS) jest dla mnie najbardziej intuicyjnym, przyjaznym użytkownikowi systemem – mam wrażenie, że daje o wiele więcej możliwości.
    web-obiad-restauracja-jedzenie-posic582ek-spotkanie-pexels-cc0
  8. Uwielbiam jeść. Zaraz po prowadzeniu samochodu i sprzątaniu – jest to moja ulubiona życiowo czynność. Gdy czuję głód, mogę zjeść wszystko – wychodzę z założenia, że albo jesteś głodny, albo wybrzydzasz. Tak naprawdę tylko w trzech przypadkach nie byłoby siły, która zmusiłaby mnie do jedzenia: flaczki, wątróbka i zupa mleczna z makaronem (taka, jaką kiedyś serwowało się w przedszkolach czy wakacyjnych obozach). Cała reszta – jestem otwarta na negocjacje 😉
  9. Mam telewizor, ale nie mam telewizji – nie lubię, gdy ktoś za mnie decyduje, również w tak błahej kwestii. Wolę sama wybierać programy, które mnie interesują, o porach, w jakich wygodnie jest mi je obejrzeć. Kablówka nie jest do niczego potrzebna – tym bardziej, że wszystko jest teraz w sieci: od czegoś mamy przecież YouTube, Iplę czy CDA;)
  10. Nie jeżdżę na rowerze. Mimo, że lubię żyć aktywnie, a wszelakie sporty nie są mi obce, mam wrażenie, że akurat jednoślady bezmotorowe zwyczajnie się na mnie uwzięły…Postanowiłam więc nie ryzykować własnym życiem i zupełnie odpuścić pedałowanie…

Tyle o mnie! Teraz czas na wywołanie do odpowiedzi innych…;) Do dalszej zabawy „wyzywam” 😉 :

Każdy z tych blogów jest przeze mnie regularnie odwiedzany – autorki to pełne pasji i entuzjazmu, pomysłowe dziewczyny, dlatego warto do nich zajrzeć, a nóż uda się czymś zainspirować 🙂

32 komentarze

  1. Łohooo – ten jest bardziej skomplikowany, bo na innym LA odpowiadałam po prostu na zadane przez blogera pytania 😛
    10 faktów o mnie – może być ciężko 😉
    Dziękuję serdecznie za nominację, w planach (a nawet już w pisaniu) mam kilka tekstów, ale postaram się za czas jakiś wyzwaniu sprostać 🙂
    Bardzo miłe rzeczy o nas wytypowanych napisałaś 🙂
    Buziak 🙂

  2. Ja gołębi się co prawda nie boję, ale jakoś bardzo ich nie lubię… Mam wrażenie, że jedynym ich zajęciem jest ganianie ludzi, walka o jedzenie, gruchanie i… robienie kupy 😛

    Jeść też uwielbiam 😀 Szkoda tylko, że potem kilogramy na wadze się nie zgadzają 😛

  3. U Ciebie przeciekawie się to czyta 😀 Nie wiem czy jestem zdolna do stworzenia czegoś takiego, ale przemyślę sprawę 😀 Anyway dziękuję za nominację i piękne słowa ❤

  4. Też nie lubię zakupów, ale chyba najbardziej to zakupów ubraniowych, bez względu na to czy w małym, czy w dużym sklepie. Ogromna szkoda, że przy zakupach on-line można trafić na zły rozmiar :< Życie byłoby dużo prostsze, gdyby nie było rozmiarów 😀

  5. Punkt 3,9 i 10 mam identyczny. Nie oglądam tv, bo nie lubię, nie jeżdżę na rowerze bo tracę równowagę, sprzątanie robię, kiedy muszę się wyżyć 😉

  6. Kocham Przyjaciół i wszystko co się z nimi kojarzy 😀 Za to nigdy w życiu nie uznałabym jazdy samochodem za odstresowującą, chyba za każdym razem dzieje się coś co przyprawia mnie o kolejny siwy włos 😛

  7. fajna sprawa:)raz można się poznać 🙂 mamy wspólne pola:) uwielbiam jeść:) i boję się gołebi 😛 mam nadzieje,że w przyszłości jak zasłużę i ktoś mnie nominuje 🙂

  8. Naturalnie włączyłam sobie piosenkę jako muzyka w tle do czytania Twojego wpisu 🙂 Również uwielbiam i ją i cały serial <3 Jak tak czytam, to wiem, że byśmy się polubiły, więc mam nadzieję spotkać Cię na spotkaniach blogerów w przyszłym roku! 🙂
    Jesteś drugą osobą w całym moim życiu, która ma gołębiofobię 😀 Ale nie będę Cię oceniać, bo jak bym powiedziała Ci, jaką ja mam fobię, to byś mnie obśmiała 😉
    I jedno nas różni – flaczki, zupa mleczna <3 <3 <3

    1. Wreszcie znalazłam kogoś, kto tak jak i ja uwielbia ten serial – mój Ukochany ma mnie już dość! 😀

  9. Ja uwielbiam centra handlowe, choć we Włoszech, gdzie mieszkam, jest ich bardzo mało. Fajnie było się czegoś o Tobie dowiedzieć, zabawa LBA właśnie do tego służy :).

  10. Kiedy to było, jak odpowiadałam na takie pytania? Aż się łezka w oku zakręciła, fajne wspomnienia

  11. Jejku….nie uwierzysz, ale ja też panicznie boję się gołębi 😛 Generalnie ptaków, ale jak leci w moim kierunku gołąb, to potrafię nawet wrzeszczeć jakby mnie co najmniej atakował 😛

  12. W punkcie 7 – zgadzam sie z tobą w 100 % miałam tak samo a teraz mam juz kolejny coraz tobnowszy iPhone, iPad i Mac i uwielbiam

  13. Kiedyś wieki temu też brałam udział w tej zabawie. Bardzo skrupulatnie odpowiedziałaś na pytania

  14. Ha! Ja też miałabym problem z wymyśleniem 10 faktów o sobie. To wcale nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać 🙂 anikapietruszko.blogspot.com

  15. Strasznie się różnimy 😉 Ja nienawidzę prowadzić auta i uwielbiam jeździć na rowerze. Telewizji też nie mam, ani telewizora 😉

  16. Też nie oglądam Tv, chociaż taki mebel u mnie stoi, i też nie lubię jednośladów napędzanych siłą stop (chociaż to raczej ze względów zdrowotnych)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *