Lipcowa paczka od marsylskie.pl ♥️

Mimo, że sierpień już powoli dobiega końca, ja dopiero teraz mogę na spokojnie pochwalić się zawartością lipcowej paczki ambasadorskiej z marsylskie.pl.

Tym razem upominki idealnie wpisały się w wakacyjny klimat. Zapachy, kolory, opakowania – to wszystko rewelacyjnie sprawdzi się nie tylko podczas letnich, leniwych wieczorów, ale przede wszystkim podczas urlopowych wypadów, gdy miejsce w walizce jest na wagę złota 😉

Szampon w proszku Secrets de Provance.

Ten produkt ucieszył mnie szczególnie – wreszcie coś dla typowej włosomaniaczki! Tym bardziej czułam się zaintrygowana, że wcześniej nie słyszałam nawet o szamponie w proszku – dla mnie to totalna nowość. Producent posiada w swojej ofercie aż 4 kosmetyki tego typu: szampon przeciwłupieżowy, do włosów normalnych, przetłuszczających się i suchych.

Szampon jest gotową mieszanką, którą wystarczy wysypać na zmoczone wcześniej włosy. Produkt dobrze się pieni, jednak zawartość saszetki polecam podzielić na kilka mniejszych porcji, by lepiej rozprowadzić go na całej powierzchni głowy.

To bardzo wygodna opcja na wakacyjną podróż. Produkt nie tylko jest poręczny i zajmuje naprawdę mało miejsca, ale przede wszystkim na 100% nie wyleje się w walizce 😉

INCI: Disodium lauryl sulfosuccinate (łagodny środek myjący), Illite (glinka zielona), Avena Sativa Kernel Flour (mączka owsiana), Hydrolyzed wheat protein (hydrolizowane białka pszenicy), Inulin (inulina) , Parfum (fragrance) (zapach), Limonene, Eugenol, Citral, Linalool (składniki kompozycji zapachowej).

Mydło marsylskie o zapachu werbeny.

Gdy po raz pierwszy otworzyłam paczuszkę z mydlarni, poczułam dość intensywny, cudownie odświeżający zapach – zastanawiałam się wtedy co tak ładnie pachnie?. Odpowiedź skrywała się w małej, zielonej kostce – marsylskim mydełku o zapachu werbeny.

Kosmetyk składa się aż w 72% z olejów roślinnych – jest bazą jest olej palmowy, który nawilża, wygładza, dodaje elastyczności skórze zwiotczałej, popękanej oraz dojrzałej. Olej posiada właściwości regenerujące i łagodzące podrażnienia. Mydło dodatkowo wzbogacone jest masłem shea, które odżywia, rewitalizuje i wygładza skórę.

INCI: Sodium Palmate (substancja myjąca), Sodium Palm Kernelate (substancja myjąca, emulgator), Aqua, Parfum, Butyrospermum Parkii (masło shea), Glycerin (gliceryna), Sodium Chloride (sól kuchenna, wpływa na konsystencję), Tetrasodium EDTA (chelator), Tetrasodium Editronate (chelator, regulator lepkości), Limonene, Citral, Geraniol, Coumarin, Linalool (substancje zapachowe), CI 77288, CI 11710 (barwniki), Sodium Laureth Sulfate (silny detergent), O-Phenylphenol (konserwant).

Wosk zapachowy Kringle Candle.

Powiem szczerze – dużego doświadczenia w tej dziedzinie nie mam. Zdecydowanie częściej sięgam o świece, niż woski zapachowe. Niemniej, bardzo ucieszyłam się na ten produkt. Głównie dlatego, że pachnie naprawdę obłędnie! Vanilla Cone w 100% oddaje słodką, apetyczną woń domowych lodów waniliowych i kruchego wafelka. Jest tak autentyczny, że od razu przywołuje wspomnienie dziecięcych czasów, gdy lodowe przysmaki były robione z sercem i naprawdę smakowały wanilią…:)

Lato nie jest jednak jedyną porą roku, gdy wosk sprawdzi się idealnie. Ciepła, otulająca słodycz wanilii umili przecież niejeden jesienny czy ziomy wieczór – gorąca herbata, ulubiona książka i koc to idealne połączenie!

Świeca zapachowa Le Chatelard 1802.

Świeca o zapachu trawy cytrynowej zamknięta jest w metalowej, ocynkowanej puszeczkę – wyglada rewelacyjnie! Daje poczucie surowej, i naturalnej – podobnie, jak pierwszy kontakt z zapachem. Jeszcze w opakowaniu świecą przejmuje metaliczne aromaty, dzięki czemu po odpaleniu doznajemy prawdziwego zaskoczenia.

Woń świecy jest intensywna, energetyzująca, rześka. Jest połączeniem trawy cytrynowej i ziół. Zapach jest na tyle silny, że wystarczy moment, by otulił cale pomieszczenie.

Świece zapachowe Le Chatelard nie zawierają parafiny, w 100% składają się z wosku roślinnego; knot w świecach został wytworzony z bawełny ekologicznej.

Z miesiąca na miesiąc paczki od mydlarni marsylskie.pl sprawiają coraz większą frajdę – za każdym razem znajduję w nich coś, czego wcześniej nie znałam 🙂

A Wy znaliście któryś z produktów z lipcowej paczki? 😉

24 komentarze

    1. Ja właśnie szamponu w kostce jeszcze nie testowałam – jak na razie ten w proszku spisał się na medal podczas urlopowego wyjazdu 😉

  1. O widzisz! Dobrze, że do Ciebie trafiłam, bo nawet nie wiedziałam, że takie paczki istnieją 😉 Piękne zdjęcia <3

    1. Paczki istnieją – w tym wypadku tylko dla ambasadorek 🙂 Na przełomie kwietnia i maja mydlarnia zorganizowała „konkurs” 😉 I ja okazałam się jedną z jego zwyciężczyń 😉

  2. Wow, świetna paczka, zazdroszczę! Chętnie przetestowałabym ten szampon w proszku, ta glinka w składzie brzmi naprawdę dobrze. No i waniliowy wosk – jak dla mnie idealnie 😀

    1. Jedna saszetka w moim wypadku wystarcza na podwójne mycie – bo ja każdorazowo włosy myję dwa razy 😉

  3. Żadnego z tych kosmetyków nie znam, ale szampon w proszku brzmi ciekawie. Znajoma kiedyś jakiegoś używała i zachwalała; ja, szczerze mówiąc, trochę się takich proszkowanych kosmetyków boję. Natomiast świecy i wosku zapachowego bardzo zazdroszczę – masz ozdobę i odświeżacz powietrza, i twórcę nastrojowego wieczoru w jednym!
    Regularnie dostajesz takie paczki? Musisz mieć z nimi mnóstwo zabawy i uciechy 🙂
    PS Ogromnie mi się podobają obie części Twojego nicku i nazwy blogu 😉

    1. Bardzo mnie to cieszy! Nazwa bloga w 100% odzwierciedla mnie, chyba dlatego trafia też to innych, bo jest autentyczna…:)

    1. O jeżu kolczasty – to się teraz zarumieniłam! Dziękuję za ten komentarz – sama cały czas wątpię w jakoś wykonywanych przeze mnie zdjeć…;)

  4. O szamponie w proszku w życiu nie słyszałam! Muszę to koniecznie wypróbować 🙂

    z Woskami zapachowymi też nie mam za wiele do czynienia, nawet świeczek za dużo nie używam, ale myślę, że jak w końcu będę miała własne mieszkania to się to zmieni:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *