Pierwsza ambasadorska paczka z marsylskie.pl!

W ubiegłym miesiącu nieskromnie pochwaliłam się Wam moim małym sukcesem: zostałam ambasadorką mydlarni marsylskie.pl! To mały sklep internetowy, który w swojej ofercie ma naturalne i ekologiczne kosmetyki na bazie roślinnej: tradycyjne mydła marsylskie, mydła z Aleppo, organiczne kosmetyki na bazie glinki oraz błota z Morza Martwego, kosmetyki z certyfikatem ECOCERT, Cosmebio, a także inne produkty będące francuskim i naturalnym dziedzictwem kosmetycznym. Tym, co dla mnie jest bardzo ważne, produkty z oferty mydlarni nie są testowane na zwierzętach 🙂

W ofercie mydlarni znajdziemy wyłącznie naturalne (a często i ekologiczne, i organiczne) produkty takich marek jak m.in. Najel, Pulpe de Vie, Dabur, Couleur Caramel, Khadi, a także polskich firm: Resibo, Vianek, Biolaven, Sylveco czy Hagi. Tym jednak, w czym marsylskie.pl się specjalizuje, są oczywiście mydła: marsylskie, z Aleppo, czarne, siarkowe, węglowe, lawendowe, owocowe, bambusowe, oliwkowe – czego dusza zapragnie!

Mydło marsylskie Savons.

W paczce ambasadorki mydlarni nie mogło zabraknąć mydła – dostałam marsylskie mydło Savons z certyfikowanąoliwą z oliwek. Do tej pory raczej rzadko sięgałam po tego typu produkty w kostce, jeśli już – to raczej po te typowo drogeryjne. Mimo to bardzo ucieszyłam się z prezentu- to zawsze coś nowego!

Mydło ma delikatny, oliwkowy zapach, jak można przeczytać na stronie nie zawiera perfumowanych dodatków, dlatego świetnie sprawdza się przy oczyszczaniu skóry suchej, wrażliwej, reaktywnej, a także dziecięcej. W składzie produktu nie znajdziemy  również parabenów, konserwantów, sztucznych barwników i oleju palmowego.

INCI: sodium olivate (zmydlona oliwa z oliwek), sodium cocoate (zmydlony olej kokosowy), aqua (water) (woda), olea europea (olive) fruit oil (oliwa z oliwek), glycerin (gliceryna), sodium chloride (sól kuchenna), tetrasodium glutamate diacetate (substacja chelatująca pochodzenia roślinnego), butyrospermum parkii (shea) butter (masło shea).

Skład jest krótki i prosty, a jedyne, do czego można by się było przyczepić, jest chlorek sodu, powszechnie znany jako sól kuchenna – przy zbyt dużym stężeniu może powodować podrażnienie i wysuszać.

Mydło świetne spisało się zarówno przy oczyszczaniu twarzy, jak i ciała. Pierwszy raz po użyciu tego typu produktu nie doświadczyłam efektu napiętej, ściągniętej skóry – oczywiście, że nie działało nawilżająco czy natłuszczająco, skóra nie była jednak przesuszona, jak po użyciu drogeryjnych mydeł.

Orientalny peeling Najel.

Od dobrego roku peeling twarzy jest obowiązkowym elementem mojej pielęgnacji. Co najmniej 2 razy w tygodniu staram się wykonać zabieg złuszczający, by pozbyć się zrogowaciałego naskórka i dokładnie oczyścić skórę twarzy. Peeling Najel, który bazuje na oliwie z oliwek, zielonej glince i sproszkowanych pestkach oliwek ma za zadanie nie tylko złuszczać martwe komórki, ale także regenerować i nawilżać. Olejki eteryczne (grejpfrutowy, cytrynowy i lawendowy) mają działać antyseptycznie, antybakteryjnie, odmładzająco, i rozświetlająco, regulując przy tym wydzielanie sebum oraz likwidując przebarwienia i podrażnienia.

INCI: aqua (water) (woda), olea europaea (olive) fruit oil (oliwa z oliwek), illite (glinka żółta), olea europaea (olive) seed powder, (sproszkowane pestki oliwek), glyceryl stearate (emolient), cetearyl alcohol (emolient), montmorillonite (glinka zielona), kaolin (glinka biała), cetyl alcohol (emolient), sodium lauroyl glutamate (substancja myjąca pochodzenia naturalnego), stearic acid (emolient), lavandula hybrida oil (olejek lawendowy), citrus paradisi (grapefruit) peel oil (olejek grejpfrutowy), citrus limon (lemon) peel oil (olejek cytrynowy), benzyl alcohol (alkohol benzylowy – konserwant), dehydroacetic acid (konserwant), limonene, linalool (substancje zapachowe).

Jak możemy przeczytać na stronie, peeling w 99,4% tworzony jest przez składniki pochodzenia naturalnego. Olbrzymim plusem jest obecność glinek, które normalizują pracę gruczołów łojowych, absorbują nadmiar sebum i łagodzą podrażnienia. Zawarte w peelingu sproszkowane pestki oliwek delikatnie złuszczają naskórek oraz pobudzają krążenie skóry.

Peeling dokładnie oczyszcza i rewelacyjnie wygładza cerę, pozostawiając na niej lekką warstwę ochronną. Dzięki temu, że pestki zmielone są bardzo drobno, po użyciu produktu skóra twarzy nie jest podrażniona czy nawet zaczerwieniona.

Brązujący krem Pulpe de Vie.

Pielęgnacja skóry twarzy jest bardzo ważna, szczególnie latem, gdy łatwo o utratę wilgoci z komórek. Krem Comme A La Plage ma nawilżać koić i nadawać skórze złocistego koloru naturalnej opalenizny dzięki roślinnym składnikom brązującym.

Zapach produktu jest słodki, delikatnie owocowy. Krem jest lekki, łatwo się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, dzięki czemu stanowi bardzo fajną bazę pod makijaż.

INCI: aqua (water) (woda), helianthus annuus (sunflower) seed oil (olej słonecznikowy), glycerin (gliceryna), caprylic/capric triglyceride (emolient), olea europaea (olive) fruit oil (oliwa z oliwek), daucus carota sativa root water (woda z korzenia marchwi), dihydroxyacetone (substancja samoopalająca pochodzenia roślinnego), myristyl myristate (emolient), arachidyl alcohol (emolient), glyceryl stearate (emulgator), coco-caprylate (silikon roślinny), cydonia oblonga fruit water (woda z owoców pigwy), behenyl alcohol (emolient – substancja zageszczająca), mel (honey) (miód), vanilla planifolia fruit extract (wyciąg z owoców wanilii – zapach), erythrulose (cukier – substancja brązująca), arachidyl glucoside (emulgator), camelina sativa seed oil (olej z lnianki siewnej), oleic/linoleic/linolenic polyglycerides (emolienty), sodium hyaluronate (hialuronian sodu), benzyl alcohol (alkohol benzulowy – konserwant), levulinic acid (konserwant), sodium stearoyl glutamate (emulgator), tocopherol (witamina E), parfum (fragrance) (zapach), sodium levulinate (stabilizator pH, konserwant), xanthan gum (zagęstnik), dehydroacetic acid (konserwant), illite (glinka żółta), citric acid (kwas cytrynowy – naturalny konserwant), glycine soja (soybean) oil (olej sojowy – tłusty emolient), beta-carotene (substancja samoopalająca), linalool (substancja zapachowa), geraniol (substancja zapachowa), citric acid, benzyl salicylate (konserwant).

Skład kremu jest naprawdę dobry: zwiera substancje samoopalające, całkiem sporo emolientów i kilka nawilżaczy, dzięki czemu świetnie sprawdza się jako produkt do codziennego użytkowania. Sama nie zauważyłam, by znacząco zmieniał koloryt skóry, raczej nadaje jej zdrowy, naturalnie złocisty odcień.

Znaliście wcześniej którąś z tych marek? A może produkty, które dostałam od mydlarni marsylskie.pl okazały się dla Was nowością? 😉

Wpisy, które mogą zaciekawić:

15 komentarzy

  1. Lubię kosmetyki o zapachu oliwki, więc mydło byłoby w sam raz dla mnie. Pięknie skomponowane zdjęcia, nie mogę się napatrzeć.

    1. Aż się zaczerwieniłam! Cały czas mam wrażenie, że zdjęciom wiele brakuje – a tu taki komplement! 🙂

  2. Kosmetyki wygladaja ciekawie, a do tego nie testowane na zwierzetach i nie perfumowane. Myślę, że coś dla mnie.

  3. Nie znam producenta. Z mydeł w kostce nie korzystam jednak peeling mogłabym wypróbować 🙂

  4. Tylko gratulować 🙂 O sklepie nie słyszałam, ale tak mnie zaciekawiłaś, że zapoznam się z ofertą i pewnie skuszę się na zakupy. Lubię takie naturalne kosmetyki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *