Maska wygładzająca DIY ze skrobi ziemniaczanej i kakao.

maskadiy

Powoli wchodzę w etap eksperymentowania w pielęgnacji moich włosów. Coraz częściej, zamiast zwykłej maski czy oleju, nakładam na pukle mieszanki kosmetyków i półproduktów, starając się osiągnąć ideał. Przestaję nawet bazować na cudzych recepturach, łączę składniki według własnych przepisów i kombinacji. Coraz lepiej znam swoje włosy i ich potrzeby, dlatego coraz lepiej wiem, co na nie dobrze działa. Metodą prób i błędu odkryłam ostatnio maskę, która cudownie wygładza, nawilża i nabłyszcza włosy.

Mowa o połączeniu skrobi ziemniaczanej, kakao i miodu z ulubioną, gotową maską. Bazą w mojej miksturze był Biovax Naturalne Oleje. Szczerze powiem, że maska sama w sobie dobrze działa na moje włosy: odżywia je i dociąża. Jednak, w połączeniu z pozostałymi składnikami naprawdę działa cuda!

IMG_2827

Skład.

Do wykonania maski potrzeba:

  • 2 łyżki maski
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej
  • ½ łyżki gorzkiego kakao
  • 1 łyżka miodu

Oczywiście, skład oraz proporcje mieszanki można dowolnie konfigurować według potrzeb. Ja jednak wiem, że właśnie w takiej ilości produkty współgrają ze sobą najlepiej.

razeeem

Konsystencja.

Wymieszane składniki tworzą gęstą, kremową konsystencję, przypominającą wyglądem i zapachem mus kakaowy (aż chce się go spróbować!;)) Mimo swojej gęstości, nakładanie maski na włosy nie sprawia trudności.

Działanie.

„Maziajkę” nakładam na oczyszczone, wilgotne pukle, zostawiam pod foliowym workiem i ręcznikiem przez 30-40 minut. Po tym czasie spłukuję dokładnie włosy letnią wodą do momentu, aż przestają barwić 😉

IMG_2836

Już podczas opłukiwania, kosmyki są gładkie, aż śliskie. Są miękkie, nie plączą się, nawet bez użycia odżywki. Gdy wyschną, efekt jeszcze bardziej się wzmaga! Pukle zyskują blask i witalność. Mam wrażenie, że po takiej miksturze, moje włosy stają się delikatnie grubsze, jakby wszystkie składniki maski otaczały każdy pojedynczy włos, równocześnie wnikając w jego głąb.

IMG_2837

Maska, jak się okazuje, jest moim pielęgnacyjnym strzałem w dziesiątkę. Prawdopodobnie, przy najbliższych okazjach testować będę kolejne połączenia, być może coś pobije ten zestaw produktów 😉

Jak u Was wygląda kwestia eksperymentowania? Lubicie zaryzykować i pójść w nieznane, czy raczej zachowawczo korzystacie z gotowych produktów lub przepisów? 😉

64 komentarze

    1. W takim razie polecam wypróbować właśnie tę maskę! 🙂 Naprawdę działa cuda 🙂

    1. Ja też musiałam walczyć sama ze sobą! Nie tylko apetycznie wygląda – jeszcze lepiej pachnie!

  1. Przepis na maskę godny uwagi 🙂 Ja sięgam po gotowe maski, ale robiłam już sama kosmetyki z pozytywnym skutkiem, jednak takich do pielęgnacji włosów nie miałam jeszcze okazji 🙂

    1. Ja w zasadzie głównie kosmetyki do włosów przygotowuję sama. Sprawia mi to najwięcej radości 🙂

  2. Ja eksperymentuję z domowymi peelingami do ciała. 🙂 Nie miałam jeszcze okazji zmajstrować odżywki czy maski do włosów, ale ta wydaje się być ciekawa.

    1. Z peelingów domowej roboty u mnie króluje ten z kawą, cukrem, naturalnymi olejami i miodem 🙂

  3. Bardzo fajny pomysł! Ja też ostatnio robię kosmetyki DIY z produktów spożywczych 🙂 Mam taką pastę do zębów, balsam do ciała, peeling, tonik do twarzy i maseczkę do włosów 🙂

    1. O ja cię! To ja ograniczam się do masek na włosy – ewentualnie makijaż zmywam olejami naturalnymi 😉

  4. brzmi fajnie, choć przyznam szczerze, że unikam domowych maseczek jak ognia. Nie wiedzieć czemu wszystkie składniki nagle mnie uczulają..jedynie nie podczas ich jedzenia

    1. Do odważnych świat należy!;)
      Ale spokojnie – zanim cokolwiek dodałam do miseczki, wcześniej przeczytałam milion stron w internecie!

  5. Wszystkie odżywki zawsze przetłuszczały mi włosy, jedyną którą moje włosy akceptowały był WAX, ciekawa więc jestem Twojego „przepisu” 🙂

  6. Ja bardzo boję się eksperymentować na własnej skórze. Zazwyczaj sięgam po sprawdzone kosmetyki. Ale podziwiam ludzi, który nie boją się eksperymentów 🙂

    1. Zanim za eksperymenty na głowie się biorę – czytam w sieci o każdym ze składników 🙂 Staram się łączyć je w miarę sensowny sposób 😉

  7. Uwielbiam maski BIOWAXA, tej jeszcze nie próbowałam. Za to ta maska DIY musi być obłędna, pewnie chciałabym ją zjeśc jakby tak ładnie kakaem mi pachniało 😀

  8. Ja raczej korzystam z gotowych masek – trochę z lenistwa, trochę ze strachu, że coś namieszam 😛 Ale do tej maski wszystkie składniki mam – chyba spróbuję!

    1. Jedna z czytelniczek jakiś czas temu maskę przetestowała – była tak samo zachwycona, jak ja! 🙂

  9. Ha. Nie wpadłabym na to, by samemu robić takie mixy ;)…ale patrząc na to, może się skuszę , by wykorzystać tn ” apetyczny ” pomysł 😉

  10. Szczerze mówiąc, to samodzielnie robię maseczki do twarzy. Dziwne, ale jeszcze do włosów nie robiłam, zwykle używam gotowców. Chyba mnie zachęciłaś, tym bardziej, że perspektywa kakao i miodu (choćby tylko na włosach) wydaje się bardzo kusząca 🙂

  11. Na tablicy mam karteczkę na której spisuję wszystkie napotkane w sieci maseczki diy, oczywiscie zapisuje z zamiarem przetestowania, jeszcze mi się nie udało:D

  12. Ja lubię eksperymentować, jednak co do tej mikstury mam obawy czy włosy po niej nie będą zbyt ciężkie i szybko się nie przetłuszczą?

    1. Jeśli chodzi o działanie skrobi i kakao – zdecydowanie nie. Myślę, że przeciążenie włosów wynikać może co najwyżej z maski bazowej, dlatego warto ją dobrać wzglądem aktualnych potrzeb włosów 🙂

  13. Ooo… koniecznie musimy wypróbować! Uważamy, że DIY, zwłaszcza w kosmetyce jest najlepsza. Dokładnie wiemy, co aplikujemy i w jakich ilościach. Super!

  14. Najczęściej korzystam z gotowych produktów. Przywiązuję się do kosmetyków i niektórych używam od kilku lat. Jeśli coś się sprawdza, to nie ryzykuję z nowościami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *