Dlaczego warto brać udział w spotkaniach blogerskich? | Meet Bloggers.

Zanim jeszcze sama założyłam bloga, wiele razy czytałam relacje z blogerskich spotkań i konferencji – nie ukrywam, że za każdym razem zazdrość lekko podszczypywała mnie w tyłek 😉 Myślałam sobie, że poznanie na żywo tych wszystkich ludzi, których na co dzień możemy jedynie czytać w sieci, musi być cudownym doświadczeniem. Do tego te wszystkie warsztaty, prelekcje, wykłady – tyle wiedzy w jednym miejscu!

Teraz, gdy kilka takich eventów mam już za sobą, mogę śmiało powiedzieć: nie żałuję czasu, który na nich spędziłam. Ludzie, inspiracje, nowe doświadczenia – to tylko najważniejsze z powodów, dla których jeżdżę na blogerskie spotkania.

Po pierwsze: człowieki. 

Faktem oczywistym jest, że blogosfera funkcjonuje dzięki ludziom. Bo to przecież ludzie tworzą treści. I tworzą je dla innych ludzi. Podczas blogerskich spotkać właśnie tych ludzi możemy się nie tylko poznać, przywitać się z nimi – ale i zaprzyjaźnić. Co najdziwniejsze, już od pierwszych chwil, rozmowy kleją się, jakbyśmy znali się od czasów dzieciństwa, a z każdym eventem w gronie znajomych pojawia się coraz więcej twarzy – kolejne osoby, z którymi przy najbliższej okazji ściskamy się, jak z dawno niewidzianym kumplem.

Po drugie: inspiracje i motywacje.

Jeśli jesteście blogerami, znacie pewnie te mało przyjemne momenty, gdy moce odchodzą, a w głowie pojawia się pusta i niechęć? Nic tak dobrze nie działa na brak weny twórczej, jak spotkanie innych nieszczęśników 😉 Wspólne przeżywanie niedoli nie tylko zbliża, ale przede wszystkim pokazuje, że po burzy zawsze wychodzi słońce – każdemu zdarzają się słabsze chwile. Czasami wystarczy jedynie odrobina cierpliwości, by niemoc minęła, pisarskie żagle znowu chwyciły wiatr.

 

Po trzecie: wiedza.

Bez względu na to, ile branżowych książek byśmy nie przeczytali – nic nie daje takiej dawki praktycznej wiedzy, jak spotkanie face to face bardziej doświadczonych koleżanek i kolegów po fachu. I nie chodzi mi tu wyłącznie o branżę beauty (chociaż rzeczywiście  naprawdę dużo dowiedziałam się o nowych produktach czy sposobach pielęgnacji) – podczas warsztatów i konferencji poznałam trochę tajników SEO, pisarskich tricków czy sposobów uatrakcyjniania zdjęć.

Po czwarte: podróże.

By wziąć udział w mojej pierwszej blogerskiej konferencji pojechałam aż do Gdyni – do See Bloggers już zawsze będę miała sentyment 😉 Tylko w tym roku odwiedziłam Wrocław (by dalej pojechać do Brzeźna), trzy razy Warszawę, Łódź, lubelski Lubartów, Rybnik i pobliskie Katowice. Dzięki spotkaniom blogerskim mam możliwość odwiedzać różne zakątki kraju – do niektórych sama pewnie nigdy bym nie trafiła! Już samo podróżowanie jest niemałym doznaniem – nieważne, czy jadę pociągiem, busem czy własnym samochodem – po drodze zawsze przytrafia się jakaś przygoda, dzięki której mam co wspominać.

Rybnickie spotkanie Meet Bloggers.

Ostatnim spotkaniem, w jakim brałam udział było Meet Bloggers – event zorganizowany przez Olę w rybnickiej Kassandrze. Miejsce było klimatyczne i przytulne, w stylu starej, góralskiej karczmy – ściany wykonane z drewnianych pali, tematyczne ozdoby i wykończenia. Serwowane jedzenie też niczego sobie – chociaż sama zdecydowałam się jedynie na czosnakulę i szarlotkę na ciepło z sosem piernikowym, objadłam się pod korek!

Spotkanie miało charakter zorganizowany – jako pierwsza na salony wjechała e-konferencja marki MiaCalnea. To polska, rodzinna firma, która od 1986 roku stawia na pielęgnację stóp. Ich topowymi produktami są bowiem tarki, które pomagają w usuwaniu zrogowaciałego naskórka – dzięki temu skóra stóp staje się miękka i gładka. To jednak nie wszystko – w swojej ofercie MiaCalnea posiada również wysokiej jakości produkty do manicure, depilacji i walki z cellulitem. Każdy z nich posiada certyfikat FSC® oraz powłokę antybakteryjną SILD® Antibacterial Protection, dzięki czemu są bezpieczne nie tylko dla konsumentów, ale także dla środowiska 🙂

Drugą z prezentacji przeprowadziła Gabrysia – mówiła o przebarwieniach skórnych, o tym, skąd się biorą i jak z nimi walczyć. Przy okazji przedstawiła nam produkty AcidBoost z linii Melano – dedykowanej właśnie skórze z przebarwieniami.

Żeby nie było, że tylko się uczymy ;), Ola przygotowała kilka miłych atrakcji: andrzejkowe wróżby (było nawet ciastko z wróżbą!) i mały konkurs – na podstawie próbek znajdujących się na małych talerzykach, każda uczestniczka miała za zadanie odgadnąć, z jakim kosmetykiem do pielęgnacji ma do czynienia.

Na takich spotkaniach czas pędzi z podwójną szybkością – nie wiedzieć kiedy i jak, ale nagle przyszła pora pożegnania! Zanim każda z uczestniczek ruszyła w swoją drogę, Ola rozdała nam upominki – było ich tyle, że ledwo zataszczyłam wszystko do samochodu!

Każdej z dziewczyn dziękuję za miło spędzony czas, a sponsorom – za tonę upominków (które pokażę Wam w najbliższym czasie – znalazło się tam kilka perełek!). Do zobaczenia na kolejnym spotkaniu! 🙂

9 komentarzy

    1. Dziękuję za relację! Mój cel na 2018 rok to uczestnictwo w tych wszystkich spotkaniach . Niestety, kiedy pracowałam na etacie ciężko było mi się wyrwać.

Pozostaw odpowiedź Ewelina Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *