Odkrycie ostatnich tygodni, czyli odwrócona kolejność pielęgnacji.

odwrocona1

Nie tak dawno temu piałam, że moje włosy przechodzą kryzys. Bez względu na to, co robiłam, Bad Hair Day był stałym elementem codzienności. Niby znałam potrzeby moich kosmyków, które po grudniowym rozjaśnianiu stały się o wiele bardziej wrażliwe i delikatne. Cały czas jednak czegoś brakowało, przez co nie potrafiłam dojść do ładu i składu z puklami: a to puszące się siano, a to przetłuszczająca się skóra głowy nawet chwilę po myciu, a to połączenie przyklapu z przesuszem.

Byłam przekonana, że to kwestia wiosennego przesilenia i źle obranych kosmetycznych pozostałości po zimie. Tak naprawdę jednak to nie produkty do pielęgnacji były złe, a sposób ich stosowania okazał się niewłaściwy.

Jak pielęgnacja wyglądała wcześniej?
Do tej pory w pierwszej kolejności kosmyki olejowałam na mgiełkę nawilżającą, w zależności od wolnego czasu od kilku do kilkunastu godzin. Dopiero druga na głowie „lądowała” maska (albo przed, albo już po zmywaniu oleju szamponem), której głównym zadaniem było zemulgowania oleju, nadanie włosom miękkości i ułatwienie ich rozczesywania Nie raz jednak po wyschnięciu kosmyki były oklapnięte, jakby niedomyte – po prostu przeciążone użytymi specyfikami. Gdy któregoś z elementów brakowało, włosy z kolei stawały się lekkie, elektryzujące i spuszone. Wydawało się, że złoty środek jest zupełnie poza zasięgiem ówczesnej pielęgnacji.

katherine-hanlon-242211

Mała zmiana.
Pisząc posty o składnikach PEHowej równowagi, zaczęłam zastanawiać się się nad sensem kolejności produktów, jakich używałam w mjej pielęgnacji. Skoro oleje, jako emolienty, służą głównie do zabezpieczania, maski i odżywki stosowane po olejowaniu mają utrudnioną robotę. Tak na logikę: przedostanie się przez wytworzoną warstwę okluzyjną jakichkolwiek wartości odżywczych jest o wiele cięższe i nie zawsze skuteczne.
Idąc tym tropem, postanowiłam odwrócić kolejność nakładania kosmetyków: teraz na włosy najpierw kładę maskę lub odżywkę, by po 30-40 minutach spłukać ją i następnie dopiero nałożyć olej. Na koniec wszystko zmywam delikatnym szamponem i tylko w razie konieczności aplikuję odżywkę do szybkiego zmywania.

tamara-bellis-218828

W tej wersji, wypielęgnowane, suche już włosy są gładkie, sypkie, miękkie. Są lekkie i odbite u nasady, a końcówki są dociążone i zdyscyplinowane. Strzałem w dziesiątkę okazało się wprowadzenie małej, niby nieznaczącej zmiany – to właśnie dzięki odwróconej kolejności gołe włosy wyglądają tak dobrze! 🙂

67 komentarzy

    1. Aktualnie na włosy stosuję olej kokosowy i olejek cedrowy na zmianę i poprawa kondycji włosów jest naprawdę widoczna 🙂 Taka odwrócona kolejność pielęgnacji jaką stosujesz ma duży sens 🙂 Zawsze trzeba dostosować sposób stosowania kosmetyków do naszych indywidualnych potrzeb. Jestem zwolenniczką omijania schematów szerokim łukiem 😛

    1. Różnie, od kilku, do kilkunastu godzin, w zależności od tego, ile czasu akurat mam 😉

  1. Muszę wypróbować, chociaż ja po myciu zawsze i tak sięgam po maskę lub odżywkę, więc nie do końca wyobrażam sobie umyć włosy po oleju i już 🙂 Chyba że tak jak Ty nałożę potem znów odżywkę, ale to już sporo na raz :))

    1. Powiem Ci szczerze, że w tej kolejności odżywka po nie zawsze jest konieczna, bo włosy (o dziwo!) same w sobie są już dość gładkie i łatwo się rozczesują 🙂

  2. Cieszę się, że udało Ci się znaleźć złoty środek. U mnie jednak nie zdałby egzaminu, bez odżywki po myciu moje włosy są…no nie są 😀
    Na szczęście mi też udało się zażegnać kryzys…Płukankami 😉
    No i nareszcie przestały wypadać w takich ilościach, więc i samopoczucie lepsze 😀

  3. O, a to ciekawe! Muszę wypróbować, bo póki co też zaczynam od oleju, a stan moich włosów pozostawia wieeele do życzenia…

    1. Ja włosy olejuję praktycznie przed każdym myciem, albo na mgiełkę nawilżającą, albo jako dodatek do maski 🙂
      Wszystko zależy od potrzeb Twoich włosów, jeśli chcesz zagłębić się w tem olejowania, zajrzyj do działu „olejowanie” 🙂

  4. Nie próbowałam takiego sposobu z olejowaniem, chociaż ostatnio zaczęłam nakładać odżywkę na suche włosy, a dopiero później myć szamponem. Już wtedy widziałam różnicę w działaniu kosmetyków, więc na pewno wypróbuję Twoją metodę 🙂

  5. Mycie włosów po oleju to super pomysł, ja też na niego już kiedyś wpadłam i wypróbowywałam, ale nigdy nie z wcześniejszą aplikacją odzywki czy maski. Warte wypróbowania 😉

  6. Wypróbuję taką kolejność:)
    U mnie nalepiej sprawdza się olejek ze słodkich migdałów ,macadamia i olejek arganowy na końce. A gdy mam już mało czasu to na koniec używam tylko odżywki bez spłukiwania. W chwili obecnej walczę o porost włosów

    1. Słodkie migadły są i na mojej liście olejów do przetestowania, podobnie jak olej z nasion bawełny 🙂

  7. Jeszcze o takiej pielęgnacji nie czytałam. 🙂 Cieszę się, że znalazłaś sposób na pielęgnację włosów. Ja nie stosuję olejów wcale, nie mam za bardzo czasu, aby się z tym bawić. 😛

  8. Jak widać każde włosy wymagają zindywidualizowanej pielęgnacji. Ja mam jeszcze inny patent, który się sprawdził na moich włosach. Niebawem opublikuję filmik na ten temat 😉 Super, że znalazłaś sposób który Ci służy 🙂

  9. Kolejność stosowania różnych kosmetyków do pielęgnacji jest bardzo ważna, ale bardzo mało się o niej mówi. Powinni tego uczyć jak mycia zębów 😀 Bo człowiek może stosować dobre kosmetyki, ale tak jak powiedziałaś, przy złej kolejności mają one utrudnione zadanie i dają słabsze efekty.

  10. Ciekawy sposób 😉 Ja robię to jeszcze inaczej, najpierw myję głowę, potem nakładam olej na mokro i emulguję go odzywką , dopiero na koniec maska 😉

    1. To fakt – pieniędzy wydałam dużo 😀 Jednak, przez ostatnie miesiące, zużywam zapasy, dzięki czemu kupuję tylko to, co niezbędne 🙂
      Jeśli chodzi o czas, pielęgnacja sprawia mi przyjemność, więc to czas dobrze wykorzystany 🙂

  11. No właśnie w tym jest problem że każde włosy są inne. Ja muszę eksperymentować żeby dopasować sposób pielęgnacji. Innej drogi nie ma. Kiedyś czytałam wiele porad ale na moich włosach nie za bardzo się sprawdzały. Owszem może to nakierować ale i tak muszę sama dobierać odżywki, produkty do mycia i to wszystko wokół pielęgnacji włosów. Np. siemię lniane na moich włosach wcale się nie sprawdza…a na wielu innych owszem

  12. Dla mnie niezawodny jest olej arganowy, ale też nie używam go podczas każdego mycia włosów, bo może je po prostu obciążać. 🙂

  13. No proszę, nigdy o tym nie pomyślałam, a moim suchym włosom przydałaby się odmiana. Zostałam zainspirowana 🙂

  14. Super, że znalazłaś dla siebie idealną metodę! U mnie nie wchodzi w grę bo musiałabym kilkakrotnie moczyć całe ciało pod prysznicem.

  15. hmm, w sumie. To ma sens! Przy kolejnym myciu wypróbuję, bo już nie wiem co robić z tym sianem. Wiecznie im coś nie pasuje! A jeszcze teraz deszczowa pogoda tym bardziej nie pomaga 🙁

  16. A to ciekawe! Nigdy jeszcze nie stosowałam takiej pielęgnacji, ale może warto spróbować? Tym bardziej, że czeka mnie kolejne farbowanie i dobrze by było czymś te moje włosy porządnie odżywić.

  17. U mnie widoczna zmiana nastąpiła, gdy zaczęłam używać maski przed myciem 🙂 Prosta rzecz, a włosy zaczęły wyglądać zupełne inaczej – wcześniej zmagałam się z brakiem witalności i ciężkością.

  18. Dawno nie olejowałam włosów, ale czas chyba by do tego wrócić. Zastosuje się do twoich rad, moje włosy sa w oi]płakanym stanie, Odpowiednia pilęgnacja na pewno je poprawi, tym bardziej, że biorę witaminy Vitapil.

  19. Odkąd urodziłam drugą córkę mam straszne problemy z wypadaniem włosów, lecą mi garściami i jeszcze nie znalazłam sposobu na to. Mam nadzieję że nie bede łysa.

  20. Czyli co? Że najpierw mam nałożyć maskę/odżywkę? A potem umyć włosy szamponem? Bo mam ten sam problem. Włosy mają prawdopodobnie za dużo kosmetyków, ale jak nie użyję odżywki w ogóle, to są lekkie i puszące się (co do niedawna uważałam za plus, ale po przemyśleniu sprawy stwierdziłam, że wygląda to źle).

    1. U mnie cała „procedura” jest następująca: jeśli wcześniej włosy pryskałam lakierem lub suchym szamponem – oczyszczam je mocniejszym detergentem. Potem na 30-40 minut nakładam maskę/odżywkę – spłukuję (ale bez mycia). Potem dopiero nakładam olej, który trzymam nawet kilka godzin, w zależności od wolnego czasu. Wtedy myję kosmyki delikatnym szamponem i jeśli są „tępe” – stosuję odżywkę do szybkiego zmywania, byle tylko ułatwić sobie rozczesywanie 🙂

  21. Podziwiam za cierpliwość 🙂 ja się skupiam tylko na szamponie i odżywce..czasem jest maska i kolagen, ale to rzadko bo nigdy nie mam na to czasu..a szkoda, bo pewnie włosy by ni się poprawiły, Twoje wyglądają pięknie! <3

  22. Nie pomyślałam wcześniej o tym sposobie, ale to faktycznie ma sens:) Na pewno wypróbuję:) Obecnie w dni, w które olejuję włosy nakładam olej, emulguję go odżywką (to u mnie konieczne do zmycia oleju), myję włosy szamponem i na koniec nakładam odżywkę/maskę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *