Olej lniany w pielęgnacji (nie tylko) włosów.

olej5
Olej lniany wytłaczany jest z nasion lnu, czyli siemienia lnianego. Ziarenka te przede wszystkim kojarzone są z regulacją pracy żołądka i układu wydalniczego. Już w starożytności Hipokrates, ojciec medycyny, olejem lnianym leczył schorzenia błon śluzowych, bóle  brzucha czy też biegunkę.

Występujące w jego składzie niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe mają olbrzymie znaczenie dla funkcjonowania ludzkiego ciała: biorą udział w produkcji fosfolipidów, a co z tym idzie – pomagają utrzymać równowagę wodno-tłuszczową skóry oraz odpowiednie jej nawilżenie. Nasz organizm nie jest w stanie samodzielnie wytworzyć NNKT, przez co muszą one być dostarczone zewnętrznie, wraz z pożywieniem.

Olejowanie od środka.

O tym, że warto pić oleje każdego dnia, już kiedyś pisałam. Nie wspomniałam wtedy jednak, że moim ulubieńcem jest właśnie olej wytłaczany z nasion lnu. Odkryłam go kilka miesięcy temu i dziś nie wyobrażam sobie bez niego pielęgnacji moich włosów. To produkt, który nie tylko odmienił ich stan, ale także znacząco wpłyną na poprawę kondycji paznokci, skóry i przede wszystkim odporności.

W oleju lnianym znajdziemy szczególnie dużo witaminy E, zwanej popularnie witaminą młodości, która chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem się. Olejek stosowany systematycznie działa przeciwzapalnie, szczególnie przeznaczony jest do skóry zanieczyszczonej, łojotokowej. Dodatkowo zapobiega powstawaniu wągrów czy wyprysków.

olej1

Dzięki temu, że olej jest rewelacyjnym suplementem, każda z nas powinna włączyć go do codziennej diety. O ile spożywanie go może być dla niektórych ciężkie – ma bowiem cierpki, gorzki smak – o tyle wizja zdrowych, błyszczących i mocnych włosów, pięknej skóry i zdrowego ciała powinna przeważyć szalę 😉

Olejowanie zewnętrzne.

Olej lniany jest tłuszczem o naprawdę unikalnym składzie. Zawiera do 90% nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym kwasów omega-3 i omega-6, które występują w idealnych proporcjach. Dlatego najlepiej sprawdza się u posiadaczek włosów wysokoporowatych, suchych, łamliwych czy wypadających. Nie znaczy to oczywiście, że u dziewczyn z włosami o średniej lub niskiej porowatości się nie zda egzaminu. Stosowany regularnie wzmacnia pukle, dodaje im blasku i elastyczności.

Dzięki swoim właściwościom normalizującym pomaga także w walce z łupieżem czy łojotokiem – również skóry głowy. Nakładany wyłącznie na „skalp” działa odżywczo na cebulki, dzięki czemu hamuje wypadanie włosów – co więcej pomaga w stymulacji porostu!

olej2

Oczywiście, olej lniany możemy stosować także jako dodatek do masek – zarówno tych gotowych, drogeryjnych, jak i przygotowywanych w domu. Trzeba jednak pamiętać o zmywaniu takich mikstur wyłącznie delikatnymi szamponami – stosowanie „zdzieraków” całkowicie pozbawia włosy odżywczych działań oleju.

Na zdrowie!

Olej lniany jest jednym z najzdrowszych olei – nie tylko rewelacyjnie działa na naszą urodę, ale przed wszystkim ma olbrzymi potencjał leczniczy. Przy regularnym stosowaniu wykazuje działania przeciwnowotworowe, pomaga przywrócić równowagę hormonalną, a co za tym idzie łagodzi objawy miesiączki. Wspomaga także pracę układu trawiennego – może zapobiegać nadwadze i otyłości, wzmacnia układ immunologiczny, zapobiega chorobom sercowo-naczyniowym, wspomaga układ nerwowy oraz leczenie depresji.

olej3

Nie widzę więc powodów, dla których oleju lnianego nie włączyć na stałe do swojej pielęgnacji- zarówno zewnętrznej, jak i wewnętrznej! To jest prosta logika żadnych minusów, za to plusów od groma i jeszcze trochę! 😉

A jak to wygląda u Was? Stosujecie olej lniany? A może inne oleje sprawdzają się u Was lepiej?

68 komentarzy

  1. Lubię olej lniany do olejowania włosów 🙂 raz na jakiś czas smaruję też nim twarz i ciało – dobrze nawilża i fajnie działa przeciw niedoskonałościom 🙂

    1. Do tego świetnie sprawdza się przy demakijażu – jak chyba żaden tonik czy mleczko usuwa wszystko 😉

    1. Ja również piję go co rano – tyle, że 2 łyżki dodaję do przegotowanej, ciepłej wody. Do smaku dodaję trochę syropu owocowego – aktualnie padło na malinkę 😉

  2. Olej lniany gości w mojej diecie, ale (o dziwo!) nie stosowałam go jeszcze na włosach. (co ze mnie za włosomaniaczka!). Cały czas czeka na liście do wypróbowania, a ja, z uporem maniaka, sięgam po te sprawdzone. Muszę to jak najszybciej zmienić 🙂

    1. Szczerze Ci powiem, że ja sama wolę go również w wersji do picia. Niby stosowałam kilka razy na włosy podczas olejowania. Ale mam taką stertę gotowych olejów, typowo do stosowania zewnętrznego, że lnianym stanowczo wolę olejować się od środka 🙂

  3. Niestety wizja picia oleju mnie przeraża 😀 Ale na włosy jak najbardziej 🙂 Stosuję na końcówki i moje włosy to uwielbiają 🙂

    1. A próbowałaś dodawać go do przegotowanej, ciepłej wody? Ja tak robię, bo solo też nie jestem w stanie go przełknąć 😀 żeby do końca zatuszować posmak tłuszczu – dodaję syrop owocowy 🙂

  4. Dokłądnie togo samego oleju zdeydowalam sie uzywac na moje wloy zima i niestety 🙁 nie jest dla mnie, potwornie zaczely wowczas platac mi sie wlosy i niestety obwiniam olej, bo wowczas byl to jedyny nowy „produkt” w mojej pielegnacji wlsoow 🙁

    1. To mnie zaskoczyłaś! Nigdy wcześniej nie słyszałam, by włosy tak reagowały na olej lniany!

  5. Jako wielka fanka olejów w pielęgnacji cenię sobie również olej lniany. Lubię nie tylko olejować nim włosy, ale również twarz. Ma super właściwości, pomaga złagodzić stany zaplane, jest kojący, reguluje poziom sebum i jeszcze do tego chroni przed utratą wilgoci. Kiedyś próbowałam pić olej lniany, ale to już niestety ponad moje możliwości 🙂

  6. Mam duże wątpliwości do jakości oleju lnianego jeśli ktoś mówi, że jest gorzki. Szukajcie zawsze tego oleju od kogoś kto ręczy za swoje produkty, gdyż jest to bardzo niestabilny olej i źle przechowywany najszybciej łajczeje ze wszystkich (ma na to wpływ najwyższa zawartość omega-3). Oprócz tego, co dotyczy każdego rodzaju oleju bo wszystkich kwasów tłuszczowych ryzykowne jest spożywanie nieodpowiednio przechowywanych z uwagi na to, iż tworzą się w nich wolne rodniki! Najgorzej jak producent używa do wytłaczania wirówek wtedy już w czasie produkcji napowietrza olej… Inni dodają też chemie, aby jak najwięcej wycisnąć z produkt, a konsument nie ma pojęcia o niczym…
    Dlatego 2 lata temu znalazłam na allegro kogoś kto wytłacza oleje z zamiłowania, na zamówienie, dbając o najwyższą jakość, gdyż jest po studiach kierunkowych w żywieniu ludzi i nauk konsumenckich. Mała Olejarnia znajdziecie nawet Fp, polecają go już nawet klienci na grupach takich jak panaceum zdrowia.
    Wypróbujcie koniecznie olej z wiesiołka i konopny!
    Niedługo znajdziecie też swoich lokalnych wytwórców na http://wiemcojem.pl/

    1. U mnie ani arganowy, ani kokosowy nie sprawdziły zarówno na skórze głowy, ani na długości 😉 Obydwa puszyły mi pukle, nakładane na „skalp” – powodowały wzmożone wypadanie 😉

    1. Taką wersję piłam na początku roku – teraz, ze względu na wyjazd, opcja oleju jest dla mnie wygodniejsza 🙂

  7. Kiedyś olejowałam, ale nie takim olejem 🙂 Teraz nie mam zbytnio czasu by siedzieć i czekać, a potrzebuję czegoś od wewnątrz 🙂 Może zacznę go przyjmować wewnętrznie 🙂

    1. Polecam! Wewnętrzne olejowanie działa nie tylko na włosy, skórę czy paznokcie, ale także na wiele czynności życiowych organizmu!

  8. Tak dobre oleje jak najbardziej, roślinne wyłącznie na zimno, moim faworytem natomiast jest olej wiesiołkowy, to taki kobiecy olej, świetny na wiele kobiecych problemów 🙂

  9. W zeszłym roku stosowałam olej lniany jako dodatek do koktajli czy jogurtu naturalnego. Jego smak mi nie przeszkadzał. Dzięki, że mi o nim przypomniałaś – muszę go znowu kupić. Nigdy nie stosowałam go zewnętrznie, na włosy. Czy zda egzamin na włosach przetłuszczających się? Na ile przed umyciem głowy trzeba go nałożyć?

    1. N włosy każdy olej nakładam na godzinę – dłuższe trzymanie powoduje wzmożone wypadanie włosów. Musisz to określić indywidualnie – dopasować pod potrzeby swoich włosów 🙂

    1. Ja znowu teraz przystopowałam – olej lniany się skończył, a smak oliwy z oliwek całkowicie mnie odrzuca…;)

  10. Polecam mega prostą sałatkę z tym olejem – 1 średnia cebula (ważne by nie była za ostra), płat śledzia w occie lub w oleju, 2-3 łyżki oleju lnianego. Cebulę pokroić w drobną kosteczkę, śledzia podobnie, dodać olej wymieszać i pałaszować np z ciemnym pieczywem. 😉

  11. Ja również używam oleju lnianego. Co prawda na olejowanie włosów jakoś nie mam głowy… Ale dodaję go do posiłków. Szczególnie mojemu Synkowi. Wiem, ze jego bogactwo jest nieocenione. Więc może wreszcie zmotywuje się i do olejowania włosów 🙂

  12. Olej lniany głównie stosowałam do picia, ale spróbuję teraz olejować nim włosy. Dotychczas używałam do tego celu kosmetyków arabskich, które faktycznie, działają rewelacyjnie i sprawiają, że nie pojawiają się siwe włosy, co niewątpliwie jest zaletą 🙂 Mam nadzieję, że z lnianym będą podobne efekty. Dzięki za pomysł 🙂

  13. Jeśli chodzi o wewnętrzne użycie to warto pamiętać, że olej lniany szybko traci swoje właściwości, jeśli nie jest prawidłowo przechowywany, dlatego najlepiej kupować w aptece i później trzymać w lodówce. Gdzieś nawet czytałam, że lepiej jeść siemię lniane, bo ono dłużej zachowuje cenne kwasy tłuszczowe. 🙂

  14. Ja poznałam olej lniany jakieś trzy lata temu i często stosowalam go w kuchni. Potem trochę o nim zapomniałam. Muszę wypróbować go w pielęgnacji włosów i skóry bo jeszcze tego nie robiłam

  15. Widziałam olej tej firmy na półce w supermarkecie. Mam nadzieję, że sama go stamtąd nie kupiłaś, gdyż powinien być zawsze przechowywany w lodówce 😉 Zgadzam się, że olej ma fenomenalne właściwości. Dzięki paście dr Budwig uregulowałam cholesterol i wzmocniłam odporność 🙂

  16. Jestem fanką oleju lnianego 🙂 wewnętrznie. Łączę go z olejem z wiesiołka. Ekstra działanie. Muszą być tylko dobrej jakości. Olej lniany nie może mieć posmaku goryczki bo wówczas jest zjełczały. Ważna jest kwestia przechowywania i krótki termin ważności. Olej zjełczały to samo ZUO!!!

  17. Używam na codzień do sałatek, ale spróbuję zrobić jakąś maseczkę na włosy, bo mam właśnie problem i z łupieżem i z wypadaniem. Dzięki!

  18. ja gdzieś czytałam, że olej lniany jest bardzo niestabilny, szybko traci właściwości u musi być przechowywany w chłodnym i ciemnym miejscu przez krótki czas. trochę mnie to zniechęciło, że om taki wymagający 😉

    1. Olej lniany przeważnie sprzedawany jest w ciemnej buteleczce, ja swój zawsze trzymam w lodówce, max 3 tyg. Gdy się przzeterminuje – stosuję wyłącznie zewnętrznie, do olejowania włosów 🙂

  19. Uwielbiam olej lniany! Stosuję go nie tylko w pielęgnacji włosów czy ciała. Jest idealnym dodatkiem do koktajli i sałatek. Pomógł też skórze mojego syna (dwa lata), kiedy w okresie grzewczym była wysuszona 🙂

  20. No tak olej lniany na włosy! Jeszcze nie próbowałam, a chyba powinnam, bo skoro siemie lniane czyni cuda, to olej pewnie też. Dzięki za przypomnienie 🙂

    1. To kwestia mody – przynajmniej u mnie – a widocznych gołym okiem efektów! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *