Olejowanie skóry głowy. | Olejowanie cz.3

olejowanie skóry głowy

Moją przygodę z olejowaniem rozpoczęłam kilka lat temu. Wtedy nie miałam bladego pojęcia o porowatości włosów, o tym, że nie każdy olej posłuży wszystkim puklom jednakowo. Nie znałam podstaw, dlatego zamiast pomóc moim kosmykom, nieodpowiednim olejowaniem przyczyniłam się do puchu i wzmożonego wypadania. To oczywiście szybko mnie zniechęciło do dalszych działań…

Po co olejować skórę głowy?

Podobnie, jak przy wyborze oleju do długości włosów, po pierwszej porażce nie można zniechęcać się także przy olejowaniu skóry głowy. Odpowiednio dobrany olej czy olejek potrafi zdziałać cuda: nie tylko przyspiesza porost czy wspomaga walkę z wypadaniem włosów, ale także potrafi poradzić sobie z łupieżem, łojotokiem i łuszczycą. Regulując pracę gruczołów łojowych, paradoksalnie, olejowanie może pomóc również przy problemie przetłuszczających się pukli.

gorczycowy

Jakie oleje są najlepsze na skórę głowy?

  1. Stymulacja porostu, wzmocnienie włosów:
  • olej musztardowy
  • olejek imbirowy
  • olejek rycynowy
  • olej łopianowy
  • olej rozmarynowy
  • olej z czarnuszki
  • olej rokitnikowy
  • olej z nasion kozieradki
  1. Walka z łupieżem, łojotkiem, łuszczyczą:
  • olej z drzewa herbacianego
  • olejek sandałowy
  • olejek lawendowy
  • olej rozmarynowy
  • olej laurowy
  • olej kokosowy
  • olej lniany
  • olejek miętowy
  • olejek cynamonowy

olej lawendowy

  1. Gotowe mieszanki:
  • olejek SESA
  • olej Khadi
  • olejki Orientana
  • olej Dabur Amla
  • olejowo-ziołowa maska Nacomi
  • olejek Agafii stymulujący wzrost

Z jakimi problemami możemy spotkać się podczas olejowania?

  • Wzmożone wypadanie włosów, które wiązać się może ze źle dobranym olejem, brakiem delikatności podczas aplikowania czy zbyt długim czasem trzymania.
  • Przesuszenie skóry głowy, którego powodem mogą być ziołowe oleje. Niektóre gotowe mieszanki olejków z ziołami w składzie mogą podsuszać zarówno włosy na długości (szczególnie te zniszczone i wysokoporowate), jak i skórę głowy, przez co może pojawić się łupież.
  • Przetłuszczanie włosów u nasady, za które przeważnie odpowiedzialne jest po prostu niedomycie kosmyków. Gdy zaaplikujemy zbyt dużą ilość oleju, niejednokrotnie nawet podwójne umycie skalpu nie jest wystarczające.

Na co warto zwrócić uwagę podczas olejowania skóry głowy?

  • Czas. Wiele z nas wciąż wychodzi z założenia, że im dłużej, tym lepiej. W przypadku olejowania skalpu ta zasada działa niestety na naszą niekorzyść. Dlatego najlepszym wyjściem jest zastosować się do zaleceń producenta. Jeśli jednak z natury jesteśmy przekorni – starajmy się ograniczyć czas trzymania olejku na skórze głowy do 2 godzin.
  • Ilość. Ważne, jest, by nie przesadzić. O ile na długości, niektóre włosy lubią być wręcz „wykąpane” w oleju, o tyle skóra głowy może zacząć „dusić się” w tłustej mazi.
  • Sposób aplikowania. Intensywny masaż wcale nam nie pomoże. Ważna jest delikatność! Opuszkami palców delikatnie wmasowujemy wybrany olejek w skórę głowy. W ten sposób doprowadzamy produkt w najdalsze zakamarki skalpu, równocześnie unikając wyrywania kosmyków.

oleje rozne

Olejek łopianowy z czerwoną papryczką od Green Pharmacy swego czasu uratował mnie przed całkowitym wyłysieniem, z kolei gotowe mieszanki typu maska olejowa Nacomi czy olejek Sesa – rewelacyjnie spisały się w roli stymulatorów wzrostu kosmyków (i oczywiście „produkcji” baby hair!;)). Do tego, odkąd regularnie olejuję skalp, praktycznie zupełnie pozbyłam się problemu łupieżu. Same plusy takich zabiegów! 🙂
A Wy stosujecie olej na skórę głowy? 😉

13 komentarzy

    1. A próbowałaś maść końską? U mnie zadziałała najlepiej – no, i biotynowa odżywka Schwarzkopf 😀

  1. Ja się uczepię, ale to wyłącznie przez własne kłopoty ;D Warto zwrócić uwagę na komedogenność olejów i stawiać raczej na te, które na pewno skóry nie zatkają. Mnie na przykład olej musztardowy załatwił tragicznie. Podobnie lniany. I na kokosowy bym się nie porwała 😀 Ale w sumie co skalp to obyczaj 😉
    Za to pierwsze słyszę o oleju z kozieradki ❤ I na pewno sprawdzę kiedyś Twój magiczny łopian z papryczką 🙂

  2. Ja unikam olejowaniu skóry bo zauważyłam i u siebie wzmozone wypadanie włosów po takich zabiegach pomimo delikatnej aplikacji ;(

  3. Zaczęłam przygodę z olejem kokosowym jako, że akurat miałam go pod ręką ;-)Też wcześniej poczytałam sobie trochę o porowatości i wiem, że na moje suche i farbowane od połowy długości włosy powinnam nakładać olej na mokro, a na skalp na sucho (włosy normalne). Zobaczymy co z tego wyjdzie 🙂

    1. W moim wypadku olej kokosowy w ogóle się nie spisał, a też mam włosy raczej wysokoporowate, chociaż suchości doznałam dopiero po oleju…;)

  4. BARDZO POMOCNY wpis, tym bardziej, że właśnie przygotowuję coś podobnego u mnie – o olejowaniu włosów dzieci. Ha, nawet nie wiedziałam, że istnieje aż tyle olejków! wow 😀

  5. Niesamowicie ciekawe porady. Do tej pory nie stosowałam olejków na włosy. Muszę koniecznie spróbować olejków, które pomogą mi uporać się z łojotokiem. Bardzo dobry wpis Zołza. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *