Pielęgnacja latem, czyli jak ochronić włosy przed działaniem promieni UV?

Lato zbliża się do nas wielkimi krokami. Nadchodzą upalne dni, naznaczone kąpielami słonecznymi. Czas błogi, leniwy, zniechęcający do jakiejkolwiek aktywności 😉 W dni, kiedy słońce zalewa nas swoimi promieniami, najlepiej jest wyruszyć na basen, plażę czy zwykłą łąkę. Należy jednak pamiętać o tym, że słoneczko, mimo, iż tak uprzyjemnia nam dni, nie wpływa dobrze na stan naszych włosów. Jak zabezpieczyć kosmyki, by pod koniec lata nie skończyć z siwą od promieni czupryną?

Przed Wami kilka porad, jak zabezpieczyć włosy przed działaniem promieni UV.

Nakrycie głowy. Jest to najlepsza ochrona dla naszych włosów. Nie tylko zabezpiecza ich stan i kolor na długości, ale także ochrania skórę głowy przed przesuszeniem, a co za tym idzie – osłabieniem cebulek i wypadaniem włosów.

photo-1457713948231-b0d142a61ac1

Fryzury i stylizacje. Mimo, że długie włosy cudownie wyglądają, gdy rozpuszczone powiewają na tle morza czy jeziora, musimy pamiętać, że najlepszą fryzurą na plażę jest niestety ich związanie. Im mniejsza powierzchnia pukli jest narażona na szkodliwe czynniki takie jak słońce, wiatr czy woda (szczególnie ta morska, słona) tym dla nich lepiej. Zaplatając luźne warkocze czy wciąż modne bałaganiarskie koki możemy uniknąć wypalenia koloru, przesuszenia czy nawet zwykłego poplątania włosów.

Kosmetyki z filtrem UV. Podobnie, jak przed opalaniem, zabezpieczamy naszą skórę olejkami czy kremami , tak samo musimy zadbać o ochronę naszych włosów. Na drogeryjnych półkach coraz więcej mamy do wyboru linii kosmetycznych przeznaczonych typowo na słoneczne dni. Należy pamiętać, by produkty chroniące włosy przed promieniowaniem UV powinny zawierać nie tylko sam filtr, ale także składniki nawilżające, natłuszczające i zabezpieczające. Naturalne oleje także mogą pełnić funkcję filtrów. Najwyższym naturalnym filtrem jest olej z pestek malin. Dodatkowo, oleje takie jak olej sezamowy, kokosowy, migdałowy, makadamia, oliwa z oliwek, olej z awokado, jojoba, masło shea są rewelacyjnymi „wspomagaczami” ochronnymi przed promieniowaniem słonecznym.

Mycie. Aby dodatkowo nie wysuszać naszych włosów mocnymi szamponami, warto jest zaopatrzyć się w te delikatne. Jeśli lubicie, możecie myć również włosy maskami lub odżywkami – są przecież jeszcze delikatniejsze! U mnie jednak ta metoda się nie sprawdza, mam wrażenie, że włosy są niedomyte i obciążone. Moim ulubionym łagodnym szamponem jest z kolei żółty BabyDream.

kapelusz

Odżywianie i nawilżanie. Mimo, że może wydawać się to bardzo uciążliwe, by w upalne dni siedzieć z turbanem na głowie, dla naszych włosów nakładane oleje czy maski są po prostu niezbędne w letnim czasie. Możemy olejować włosy naturalnymi filtrami, dla wielu z nas oleje z punktu 3. są przecież elementami całorocznej pielęgnacji. Nie rezygnujmy z rytualnych zabiegów tylko dlatego, że jest nam za ciepło 😉

Silikony. Powłoka, którą silikony tworzą na naszym włosie, zapobiega utracie wilgoci, a więc wspomaga odpowiedni poziom jego nawilżenia. W lecie, gdy słońce praży, każda forma tego typu ochrony jest na wagę złota, szczególnie, gdy jesteśmy posiadaczkami włosów blond, cienkich lub delikatnych (ja akurat spełniam wszystkie 3 warunki;))

Wizyta u fryzjera. Zanim jeszcze wybierzemy się na długo wyczekiwany urlop, warto jest delikatnie podciąć końcówki. Dlaczego? Po pierwsze pozbywamy się zniszczonych części włosów. Jak wiadomo, rozdwojone czy połamane końce „pną się” w górę, a niestety słońce, morska woda czy wiatr znacząco przyspieszają ten proces. Po drugie podcięte włosy zwyczajnie lepiej się układają, są zdrowsze i bardziej odporne na nowe uszkodzenia. Sądzę, że po zakończonym sezonie letnim również warto jest odwiedzić salon fryzjerski, by zniwelować wszystkie szkody powstałe w wyniku słonecznych kąpieli.

RONyPwknRQOO3ag4xf3R_Kinsey

Jak widzicie, nie trzeba zupełnie rezygnować z kąpieli słonecznych. Wystarczy opracować dobry plan pielęgnacji włosów w lecie. I, jak zresztą zawsze, zachować zdrowy rozsądek i umiar. Jak to mawiały nasze babcie „co za dużo, to i świnia nie zje”, więc tym bardziej nasz organizm może wykończyć się przy nadmiarze promieni słonecznych 😉

A jak u Was wygląda pielęgnacja włosów latem? Chronicie włosy przed działaniem promieni UV? Czy beztrosko cieszycie się tym błogim czasem, nie myśląc o późniejszych konsekwencjach? 😉

15 komentarzy

    1. Osobiście preferuję raczej produkty naturalne. W zeszłym roku świetnie sprawdziła się wcierka Jantar i drożdżowa maseczka Agafii. Po powrocie z wakacji nie miałam w zasadzie za wiele do ratowania – te dwa produkty spisały się na medal 🙂

        1. Ja Jantara mam akurat w buteleczce z atomizerem. Więc czasami zdarza mi się spsikać trochę więcej, niż sam skalp…;) Ale to też dlatego, że u mnie akurat ta wcierka zastępuje suchy szampon – świetnie odświeża moje włosy 🙂

          1. Nic nie szkodzi 😉 Chętnie odpowiem na wszystkie pytania 🙂
            W moim wypadku Jantar wpisuje się świetnie pod każdą postacią. I wcierki, i wydłużacza świeżości. W odróżnieniu od mgiełki, wcierka ma o wiele bogatszy skład. Dlatego na moich włosach dobrze działa również jako lekka odżywka 😉

          2. A to muszę sprawdzić, najwyżej jak się nie sprawdzi to zostanie używana tylko na skalp 😉 Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i życzę miłego wieczoru :*

    1. Bardzo się cieszę! I mam nadzieję, że któraś z porad się przyda 😉
      Udanego wypoczynku! 🙂

  1. Ja raczej cały czas chodzę we włosach rozpuszczonych i nie w nakryciu głowy. Najlepiej na kondycję włosów działa u mnie dobra odżywka i zdrowa dieta. Pozdrawiam!

  2. Oo, z tym jantarem na długość to dałaś mi do myślenia! 😀 Na bank przetestuję!
    Tyle nowych rzeczy chciałabym wprowadzić do pielęgnacji, że aż mam za mało myć, niedziel dla włosów i słonecznych dni, żeby wszystko wypróbować ;))

    1. Znam ten ból! Tyle nowości, a moja szafa i tak już pęka w szwach od kosmetyków, które dopiero czekają w kolejce!

  3. Ja koniecznie muszę zaopatrzyć się w spray z filtrem, bo na wakacje zamierzam wyjechać na trochę za granicę by sobie dorobić więc słońca nie uniknę 😉 Myślałam o tym z Sun Ozone bodajże, który dostępny jest w Rossmannie 😀 Końcówki natomiast podetnę jak wrócę, bo przed nie ma sensu 😉

    1. Też się do niego przymierzałam. Aczkolwiek, jak na szybko poczytałam, jest mocno wysuszający. Muszę na spokojnie wgłębić się w tę tematykę 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *