Pielęgnacja podczas stylizacji, czyli recenzja zestawu Phillips Moisture Protect.

IMG_2250

Każda dziewczyna lubi wyglądać zjawiskowo. Piękne włosy są dla wielu z nas podstawowym atrybutem kobiecości, dlatego tak dużą wagę przykładamy do ich idealnej stylizacji, i to nie tylko od święta. Wiemy jednak nie od dziś, że cena takiego piękna jest wysoka. Wiele z nas nie zdaje sobie nawet sprawy, jak ważną kwestią jest wybór odpowiedniego sprzętu do stylizacji. Przy suszeniu czy prostowaniu nie myślimy przeważnie o stratach, na jakie narażamy nasze włosy. To właśnie małe grzeszki sprawiają, że nasze kosmyki tracą swoją witalność i blask, zamiast gładkich i miękkich włosów niejednokrotnie zmagamy się z przesuszonymi, połamanymi końcówkami i ogólnym sianem na głowie.

W dzisiejszym poście chcę Wam przedstawić moich pomocników, którzy ogarniają nie tylko stronę techniczną stylizacji – dbają przede wszystkim o odpowiednie nawilżenie włosów, a co za tym idzie, o ich kondycję i zdrowie.

IMG_2248

IMG_2249

Zestaw Phillips Moisture Protect stworzony został z myślą o włosach często narażanych na działanie wysokich temperatur. Zarówno suszarka, jak i prostownica wyposażone są w specjalne czujniki diagnozujące naturalne nawilżenie włosów podczas stylizacji. Czujniki Moisture Protect regulują temperaturę, aby dostosować ją do potrzeb włosów oraz chronić je przed przegrzaniem.

Obydwa produkty mają po prostu piękny, bardzo kobiecy design. Biało-złoty wygląd przemawia chyba do każdej przedstawicielki płci pięknej. Cały look daje poczucie ekskluzywności i luksusu.

IMG_2258

Suszarka, bo od niej zacznę, posiada regulację prędkości i temperatury nawiewu. Włosy możemy więc suszyć w 6 różnych wariantach. Dodatkowo mamy również przycisk uruchamiający zimny nawiew. Z drugiej strony umieszczony został przycisk Moisture Protect. Świecąca na fioletowo dioda sygnalizuje, czy w danej chwili czujnik jest włączony. Suszarka oczywiście chroni nasze włosy również dzięki funkcji jonizacji, która włącza się automatycznie przy uruchomieniu.

jlahfkajsgfkgkhsdf

IMG_2269

Olbrzymim ułatwieniem przy stylizacjach są koncentrator powietrza i dyfuzor. W zależności od tego, co chcemy zrobić z włosami, bez problemu możemy nakładać i ściągać końcówki.

IMG_2252

Dużym atutem suszarki jest wyciągana z tyłu kratka wlotu powietrza. Wystarczy nacisnąć i otworzyć, by móc bez problemu wyczyścić ją z kurzu czy włosów.

IMG_2261

Prostownica z kolei jest dla mnie niemałym odkryciem. Jest tak delikatna, że przy pierwszym użyciu zastanawiałam się, czy w ogóle przejeżdżam po pasmach włosów. Pierwszy raz nic mnie nie szarpało i nie ciągnęło! Nie wiem, jak działa ta magia, ale nawet przy najniższej temperaturze (150 stopni), nie jest konieczne wielokrotne przejeżdżanie po jednym paśmie, już po kilku minutach włosy są idealnie proste i wygładzone, jakby zupełnie zmieniła się struktura pojedynczego włosa.

temp

Do wyboru mamy 3 temperatury: 150, 175 i 200 stopni. Bez względu na wybór intensywności płynącego ciepła, prostownica nagrzewa się bardzo szybko. Praktycznie od razu można działać, bez zbędnego czekania.

Podczas działania sprzętów dzieją się jakieś cuda. Suszarka praktycznie w ogóle nie nagrzewa włosów, dlatego każdorazowo zastanawiam się, czy są one wciąż mokre, czy po prostu zimne (zawsze były wysuszone!). Prostownica natomiast, dzięki ruchomym ceramicznym płytkom idealnie dopasowuje się do stylizowanych pasm, dzięki czemu nie targa włosów. Kosmyki są błyszczące i miękkie, jak po keratynowym prostowaniu.

4

W tej chwili jedynym minusem zestawu jest oczywiście cena, trzeba się niestety sporo wykosztować (cena regularna każdego ze sprzętów to ok. 369 zł). Ja miałam to szczęście, że suszarkę i prostownicę dostałam w  urodzinowych prezentach, więc kwestia wydatków mnie ominęła 😉

I na koniec efekty działania suszarki i prostownicy. Widać różnicę, prawda? 😉

wlosyyy

14 komentarzy

  1. Moim zdaniem Twoje włosy dobrze prezentują się nawet wyschnięte naturalnie 🙂 ale wiadomo, że na zdjęciu trudno odzwierciedlić ich faktyczny stan. Wyprostowane wyglądają ślicznie, przyznam, że zestaw mnie bardzo zaciekawił 🙂 często susze włosy ze względów praktycznych jak i stylizacyjnych – pozostawiane same sobie falują się w dziwne strzępki (co nie zawsze wygląda korzystnie..) , dlatego taka ‚zdrowsza’ suszarka napewno by pomogła, niż zaszkodziła! Chyba zażyczę ją sobie na urodziny! 😀

    1. Dziękuję za miłe słowa 🙂
      Ja tak właśnie zrobiłam, i o suszarkę i prostownicę poprosiłam jako urodzinowe prezenty 😉
      I nie żałuję. Odkąd mam suszarkę, coraz bardziej przekonuję się, że suszenie dobrym sprzętem jest nawet lepsze, niż suszenie naturalne 🙂

  2. ojej, a ja potrzebuję prostownicy, bo moja już nie styka z kablem i mi tak syczy przy używaniu. A moje włosy to maskara. naturalnie kręcone, ja chcę proste. a jeszcze mam pecha do fryzjerów. co sobie znajdę takiego, że uwielbiam, to mi wieje za granicę i chodzę z gniazdem jakimś. koszmar. ale zaraz urodzinki mam. więc może, może. ale super, w punkt !!! dziękuję

    1. Dla mnie ta prostownica to magia. Jej poprzedniczka łamała moje włosy już od wysokości uszu. Mimo, ze nie korzystałam z niej często, jedynie od święta, by ładnie wyglądać. Przy tej włosy są idealnie wygładzone, a struktura włosa nie jest uszkodzona. Polecam ją z całego serca 🙂

  3. Efekt po prostownicy najlepszy, ale naturalnie wyschnięte też super. Ja stosuję prostownicę, ale z umiarem, głównie na wyjścia. Natomiast suszarki nigdy, tylko u fryzjera – 2 razy do roku. 😉 Ale może na taką lepszą suszarkę bym się skusiła. 🙂

    1. Wcześniej też nie korzystałam z suszarki. Dopiero, kiedy weszłam w posiadanie MP zmieniłam światopogląd 😉 Z prostownicy, mimo, ze ta jest super, wciąż korzystam tylko od wielkiego dzwonu 🙂

    1. A ja właśnie nie 😉 ja wybieram zimny podmuch 😉 i tak szybko suszy. Nie zdażyło mi się jeszcze suszyć cieplejszym nawiewem 🙂

    1. Fakt, cena jest okropna. Dlatego wykorzystałam urodzinową okazję, bo sama nigdy nie wydałabym tyle na suszarkę i prostownicę…;)

    1. Dziękuję za miłe słowa! 🙂
      Odkąd stałam się właścicielką zestawu, nawet polubiłam stylizowanie włosów…:)

  4. Czuję się zachęcona 🙂 Na razie używam taniej suszarki z Remingtona, daje radę, ale marzę o lepszym efekcie, czyli o bardziej gładkich włosach. Mam model D5010 i ma wszystkie podstawowe funkcje, które są dla mnie istotne, czyli chłodny nawiew, jonizację i koncentrator 🙂 niemniej wiem, że są lepsze produkty. Cena Philips MoistureProtect nie należy do najniższych, przeciwnie, jest bardzo wysoka, ale może warto 🙂

    1. Ja dostałam ją od znajomych na urodziny. Do kompletu Ukochany dokupił prostownicę. Obydwa produkty są po prostu rewelacyjne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *