Pielęgnacja włosów zimą. #blogmas2016

piele%cc%a8gnacja-zima%cc%a8
Zima to bardzo wymagający czas dla naszych włosów: niskie temperatury, bardzo suche powietrze, mroźny, silny wiatr. Dodajmy do tego przebywanie w ogrzewanych pomieszczeniach i noszenie czapki, a trwający kilka tygodni bad hair day mamy gotowy.

Jednak, my się zimy nie boimy! I mamy na nią swoje sposoby 🙂

Dieta.

Jest najważniejszym elementem prawidłowej pielęgnacji przez cały rok. Zimą jednak szczególnie brakuje nam witamin, ponieważ jemy mniej warzyw i owoców, za to więcej wysokokalorycznych, ubogich w wartości odżywcze produktów. Warto postawić na zrównoważoną, przemyślaną i poukładaną dietę, którą poprzeć możemy suplementacją. Zarówno picie olejów, jedzenie siemienia lnianego, picie ziołowych herbat, jak i systematyczne połykanie kolorowych tabletek pomagają w walce o zdrowe włosy, równocześnie wzmacniając odporność. Ważnym elementem zbilansowanej diety jest także odpowiednie nawodnienie organizmu. Pamiętajmy więc o regularnym przyjmowaniu płynów – mam wrażenie, że wcale to trudne nie będzie, bo właśnie zimą ciepła herbata smakuje przecież najlepiej!

Czapka.

Mimo tego, że w brutalny sposób niszczy fryzurę, jest po prostu niezbędna! Dlaczego? Po pierwsze, i chyba najważniejsze, chroni meszki włosowe. Zimno w negatywny sposób działa na skórę głowy, zwężając naczynia krwionośne ogranicza dostarczanie substancji odżywczych, przez co osłabia cebulki i przyczynia się do wypadania pukli. Po drugie, włosy na długości także nie lubią mrozów. Ujemne temperatury, śnieżne zamiecie czy silny wiatr pozbawiają kosmyki elastyczności, co skutkuje większą łamliwością i rozdwajającymi się końcówkami.
Ważne jest, by włosy mogły pod czapką oddychać. Dlatego nakrycie głowy powinno być wykonane z naturalnego materiału – bawełny lub wełny. Mają one nie tylko właściwości termiczne, ale w odróżnieniu od tworzyw sztucznych nie przyczyniają się tak bardzo do elektryzowania się włosów.

boxcowihugk-taylor-boggs

Masaż.

Oczywiście wskazany jest o każdej porze roku. Jednak, to właśnie zimą przynosi chyba najlepsze efekty. Poprawiając krążenie skóry głowy dostarczamy potrzebnych wartości odżywczych i tlenu, dzięki czemu włosy są mocniejsze już w cebulce i nie chcą tak intensywnie opuszczać swoich meszków 😉 Dlatego tak ważny jest regularny masaż – możemy wspomóc go dodatkowo wcierkami domowej roboty lub kupionymi w drogerii czy aptece.

Głęboka pielęgnacja.

Mroźne powietrze na dworze zaprawione suchym, ciepłym klimatem w domu nie sprzyja zatrzymywaniu wody wewnątrz włosów. Dlatego tak istotne jest głębokie nawilżanie pukli, nawet przy każdym myciu w ruch może iść humektantowa maska. By ograniczyć „ulatnianie” się wody, warto poświęcić uwagę emolientom, czyli wszystkim natłuszczaczom. Regularne olejowanie zabezpieczy kosmyki przed odparowywaniem wody, dzięki czemu włosy zyskają elastyczność i trudniej będzie je uszkodzić. Istotnym elementem zimowej pielęgnacji jest również ochrona końcówek, które w starciu z golfami, szalikami i czapkami nie mają zbyt dużych szans. Silikonowe serum pomoże nie tylko zabezpieczyć końce naszych pukli, ale także dociąży je na tyle, by nie chciały się tak łatwo elektryzować.

blonde_hair_wallpaper

Wnętrze.

Gdy na dworze zimno, w domach staramy się utrzymać przyjemne ciepełko. Mimo, że to tak miłe, na nasze włosy wcale nie działa dobrze. Warto zatroszczyć się o odpowiedni poziom wilgotności powietrza w pomieszczeniach, w których przebywamy na co dzień. Tym bardziej, że w dzisiejszych czasach sprzęty nawilżające są coraz to ładniejsze i bardziej dizajnerskie! Jeśli tylko dobrze poszukamy, znajdziemy coś, co zachwyci także oko – czy to klasyczny nawilżacz (tu jednak trzeba wykazać się cierpliwością, bo lubi buczeć;)), czy urocze pojemniczki, które wieszamy na kaloryferze. Oczywiście, pozostaje również opcja z suszeniem wilgotnych ręczników – z doświadczenia jednak wiem, że jest najmniej skuteczna (chociaż w sytuacjach kryzysowych ratuje włosowe życie;))

15109564_1433450690018104_7533629477908842485_n
Każda pora roku ma swoje wady i zalety. Przy odpowiednim nastawieniu wszystko jesteśmy w stanie przeżyć – wystarczą odpowiednie sposoby, a wszystkie minusy uda się zamienić w plusy! 🙂

12 komentarzy

  1. Cenne rady! Ostatnio irytuje mnie, kiedy ludzie nie znają dobrych diet, tylko uznają te niskokaloryczne, a przecież dobra dieta i na włosy, cerę paznokcie…

  2. Ech te czapki.. to jest najcięższy orzech do zgryzienia zimą 😀 Kombinuję jak koń pod górę, żeby jakieś uniesienie u nasady utrzymać, ale będąc plaskaczem z natury ciężko mam w życiu 😀

  3. Świetny post 🙂 ja w zimę zawsze intensywnie olejuję włosy i w końcu, nieumierając z upałów, mam siłę na wcierki i inne kuracje 🙂

  4. Hej 🙂 a co możesz polecić na łupież wśród mężczyzn? coraz częściej mamy z tym problemy, a szamponu niestety dobrać nie potrafimy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *