Początki są najtrudniejsze.

Hello-April-Pictures-1

Kiedy zaczynałam tworzyć tego bloga, myślałam, że graficzna strona przedsięwzięcia to najtrudniejsza część. Pisanie kodu html, wyszukiwanie odpowiednich komend czy dopasowywanie do siebie poszczególnych elementów przez kilka kolejnych dni doprowadzały mnie do szału. Z natury, niestety, jestem perfekcjonistką, więc wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik, by mogło ujrzeć światło dzienne. Miałam w głowie, że teraz będzie z górki, bo przecież gorzej już być nie może.

Jak się okazuje wiadra wylanych ze złości łez czy wysyłanie w przestrzeń nieskończonej ilości niecenzuralnych epitetów, które miały wspomóc etap tworzenia mojego miejsca w blogosferze, to wierzchołek góry lodowej. O tym, co kryje się pod wodą, przekonam się pewnie z czasem.

Teraz jednak chciałabym się po prostu przywitać. Jestem Zołza, a ten blog będzie o włosach. Szczególnie tych cienkich i delikatnych. O tym, jak o nie dbać, jak je pielęgnować i zabezpieczać. Ale nie tylko. Trochę lifestylu też się pojawi. I innych drobiazgów, tak niezbędnych w codziennym życiu.

3 komentarze

  1. Blog to ma być rodzaj hobby i odskoczni dającej przyjemność – nie ma co pakować się w niego jeżeli zamiast radości ma ci dawać łzy i nerwy 🙂 wyluzuj, baw się tym, czerp radość z nowego zajęcia, ale bez nerwów i złości:)

    1. Niestety, jestem Zołzą i szybko się złoszczę 😉 Ale u mnie tak ze wszystkim.
      Na przykład bieganie czy ćwiczenia fitness: niby nie lubię, ale poczucie satysfakcji po treningu jest bezcenne.
      Teraz czuję się podobnie: dumna z siebie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *