Podsumowanie majowej pielęgnacji + plan na czerwiec

HNCK2469

Maj jest moim ulubionym miesiącem w ciągu roku. Dlatego tak ciężko przychodzi mi się z nim pożegnać. Nie mam jednak wyjścia – czasu nie zatrzymam, by ten cudowny miesiąc mógł trwać dłużej.

W przeciwieństwie do kwietniowego lenistwa, ten maj najlepiej określić mogę słowem poznanie. Dzięki systematyczności i regularności w dbaniu o włosy, udało mi się je lepiej poznać, a co za tym idzie- łatwiej jest mi teraz określić ich bieżące potrzeby.

Mimo licznych imprez czy wyjazdów, spełniłam chyba wszystkie założenia planu. Co więcej, w maju znalazłam czas, by móc testować nowe połączenia rożnych produktów. Nie tylko maska ze skrobi ziemniaczanej mnie zachwyciła. Świetne efekty przyniosło również laminowanie żelatyną z dodatkiem oleju i gliceryny.

Mogę się też pochwalić, że NARESZCIE udało mi się wykończyć kilka produktów 😉 Denko zobaczyłam w masce Kallos Argan, drożdżowej masce Babunii Agafii, oleju z nasion konopi indyjskiej i odżywce Garnier Awokado z Masłem Karite. Kilka następnych kosmetyków pewnie zostanie „zdenkowane” z początkiem czerwca, już powoli widać ich dno 😉

a

Oczywiście, nie byłabym sobą, gdybym nie kupiła czegoś nowego…;) W maju jednak znacząco się ograniczyłam: w mojej kolekcji znalazły się 4 maski i odżywka wzmacniająca. Co ważniejsze, żadnej z nowości nawet nie otworzyłam – trwając w postanowieniu, że najpierw wykończę wszystkie staroci.

Jakie plany na czerwiec?

Plan pielęgnacji na ten miesiąc układałam ze względu na chęć wykończenia jak największej ilości produktów. W sekrecie Wam powiem, że z początkiem lipca wyjeżdżam, na dłużej, i dlatego istotne jest dla mnie, by liczba kosmetyków ograniczyła się do minimum.

c

Stymulacja porostu:

  • Maść końska + olejek arganowy
  • Olej SESA

Maski i odżywki:

  • Maska Kallos Keratin
  • Maska Biovax Naturalne Oleje
  • Olejek w kremie Magiczna moc olejków Elseve (recenzja tutaj)

d

W czerwcu wracam też do suplementacji siemieniem lnianym. Nasionka Chia nie zachwyciły mnie tak, jak się tego spodziewałam. Przez cały miesiąc jadłam je na śniadanie mniej więcej pięć razy w tygodniu. Oprócz wspomagania działań odchudzających, nie przyniosły większych efektów. Mam wrażenie, że to właśnie po ziarenkach lnu mój organizm funkcjonuje lepiej.

Dodatkowo, pod koniec miesiąca mam zamiar podciąć końcówki. Od ostatniej wizyty u fryzjera miną teraz cztery miesiące. Mimo, że końcówki są w stosunkowo dobrej kondycji i dopiero zaczynają pojawiać się pierwsze rozdwojenia, chciałabym odświeżyć włosy po wszystkich imprezowo-weselnych stylizacjach oraz nadać ich linii ładny kształt.

b

Jak u Was będzie wyglądała pielęgnacja włosów w czerwcu? Będziecie działać według ustalonego wcześniej planu, czy raczej spontanicznie iść na żywioł? 😉

18 komentarzy

    1. W jednej z internetowych drogerii. Robiłam wtedy większe zakupy, wszystko przyszło paczką 😉

    1. Szczerze, to nie. W tym miesiącu jestem tylko 2 cm na plus. Tyle, ze zahamowała znacząco wypadanie;)

  1. Ja w tym miesiącu chce wyhodować dużo bejbików oraz przyspieszyć porost oraz wzmocnić strukturę. Czyli wszystko na raz 😉 W lipcu idę na wesele więc chciałabym na tą okazje odświeżyć kolor i pozbyć się suchych końców, ale żeby to nie bolało aż tak- kompleksowa terapia w czerwcu 🙂

    1. Polecam maskę ze skrobią ziemniaczaną z poprzedniego wpisu! Zarówno jako postawa pielęgnacji, jak i regeneracja po zabiegach 😉

  2. Bardzo przydatne, ostatnio zaczęłam bardzo dbać o moje włosy ale nadal nie robię tego jakoś specjalnie dobrze. Teraz będzie mi z pewnością łatwiej 😀
    Serdecznie zapraszam do mnie, dopiero zaczynam się rozkręcać i chciałabym stworzyć coś świetnego http://dariascislowska.blogspot.com
    Pozdrawiam :*

  3. Też mam w planie zadbać o swoje włosy 🙂 ale mam problem z wypadaniem i niewiem od czego to zależy a już próbowałam różnych preparatów szamponów, tabletek czy ziół z krzemionki

    1. U mnie właśnie kiepsko póki co, przynajmniej ta rozgrzewająca wersja. Mam wrażenie, że po chłodzącej miałam lepsze efekty, głownie w postaci wysypu baby hair. Teraz w zasadzie nic specjalnego nie dzieje na mojej głowie 😉

  4. Muszę się wziąć za ustalenie porządnego planu pielęgnacji swoich włosów, bo ostatnio jakieś takie smętne są. Mało baby hair’ów, słaby porost…:)

    1. Sensowny plan to podstawa pielęgnacji. Warto planować z wyprzedzeniem – ja przeważnie mam ustalone bazy pielęgnacji na 2 miesiące z rzędu 🙂

    1. U mnie lepsze efekty były po wersji chłodzącej. Teraz po prostu wykańczam opakowanie tej rozgrzewającej;)

    1. Z jantarem jest tak, że im dłużej do stosujesz, tym słabiej działa, bo skóra głowy się do niego przyzwyczaja. Raz na jakiś czas warto coś zmienić, zaskoczyć włosy czymś nowym 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *