Proteiny w pielęgnacji, czyli jak odbudować zniszczone włosy.

proteiny

Zachowanie równowagi w pielęgnacji kosmyków to podstawa nie tylko ich zdrowego wyglądu, ale przede wszystkim dobrej kondycji i wewnętrznej siły 😉 Warto więc nie tylko odpowiednio je nawilżać czy zabezpieczać, ale również zadbać o „uzupełnianie braków”, dostarczając protein.

Najprościej mówiąc, proteiny to białka, które są zbudowane z jeszcze mniejszych cegiełek – aminokwasów. Są to podstawowe składniki elementów budulcowych żywych organizmów. Właśnie z białek, czyli protein, budowane są mięśnie, narządy, więzadła, ścięgna, gruczoły, skóra, włosy i paznokcie.

Niektóre typy protein są bardzo podobne do naturalnej budowy włosa, dlatego pomagają maskować uszkodzenia, wypełniając braki. Tak szczególnie działają małocząsteczkowe, hydrolizowane białka, takie jak keratyna. Większe proteiny z kolei oblepiają włos, działając na podobnej zasadzie, co oleje i silikony – wygładzają kosmyki, równocześnie tworząc warstwę ochronną. Tego rodzaju białek możemy szukać w domowy produktach: jajkach, jogurcie, mleku, piwie, żelatynie.

protein-2

Po czym poznać, że włosom brakuje protein?

Przeważnie winowajcami złej kondycji włosów są działania zmieniające strukturę proteinową włosów: rozjaśnianie, farbowanie, trwała ondulacja czy stylizacje na gorąco. Typowe objawy osłabienia struktur proteinowych to rozdwojone końce czy brak charakterystycznego dla zdrowych włosów połysku. Przyklapnięte, pozbawione objętości i życia czy zbyt śliskie włosy często wykazują brak protein.

Kruche i łamliwe, przesuszone włosy są nie tylko objawami braku protein, ale także ich przedawkowania. Pewnie każdemu z nas chociaż raz w życiu zdarzyło się przedobrzyć z żelatynową kuracją czy keratynową maską. W takich sytuacjach nie pozostaje nic innego, jak porządne oczyszczenie mocnym szamponem i zaserwowanie puklom kosmicznej dawki emolientów. Przeważnie już po kilku myciach kosmyki wracają do normy, a po przeproteinowaniu pozostaje jedynie (niemiłe;)) wspomnienie.

proteiny2

Proteiny w kosmetykach.

Podobnie jak emolienty, białka znajdują się w sporej części dostępnych kosmetyków do włosów. I nie mam tu na myśli produktów typowo proteinowych, takich jak Kallos Karatin, Biovax Keratyna+Jedwab czy zabieg laminujący od Mariona. Gdy przejrzałam składy posiadanych w domu odżywek i masek, zorientowałam się, że aż cztery „niby-neutralne” produkty zawierają proteiny!

Proteinowe maski i odżywki: Kallos Keratin, Biovax Keratyna+Jedwab, Kallos Silk, Kallos Milk, Kallos ProTox, Nivea Repair&Targeted Care, Schwarzkopf Essence Ultime Biotin+Volume, Jajeczna Maska Babci Agafii, Zabig Laminowania Marion, TRESemme Smooth Keratin, OGX Awapuhi Ginger, CeCe CARE Volume odżywka z jedwabiem do włosów cienkich, Biovax Latte, Nivea Long Repair, Bingo, Maska do włosów ze spiruliną i keratyną, Stapiz, Sleek Line Maska regenerująca z jedwabiem, Loreal Profesionnel Absolut Repair Lipidium.

Większość z wymieniowych produktów zawiera hydrolizowane proteiny:

  • hydrolyzed silk protein – proteiny jedwabiu
  • hydrolyzed wheat protein – proteiny pszczenicy
  • hydrolyzed milk protein – proteiny mleczne
  • hydrolyzed soy protein – proetiny soyowe
  • hydrolyzed keratin – keratyna
  • hydrolyzed collagen – kolagen
  • hydrolyzed elastin – elastyna
  • hydrolyzed rice protein – proteiny ryżu
  • hydrolyzed oat protein – proteiny owsa
  • hydrolyzed vegetables protein – proteiny warzywne

Oczywiście, jeśli tylko choć odrobinę się na tym znamy (lub mamy trochę cierpliwości;)) proteinowe maski możemy stworzyć w domu, dodając jedynie półprodukty (np. l-cysteinę, hydrolat keratyny czy elastynę) lub kuchenne składniki (żelatynę, jajka, jogurt czy mleko).

Kolejnosc-01

Proteiny w równowadze PEH.

By PEHowa równowaga miała sens, trzeba przede wszystkim znać swoje włosy i ich aktualne potrzeby. Warto jednak wiedzieć, jak to wszystko działa: proteiny, jako budulec, powinny być dostarczane w pierwszej kolejności. Wzmacniają włosy i odbudowują ich strukturę. Są tymi cząsteczkami, które lubią „pić” – dlatego trzeba regularnie dostarczać im nawilżenia w postaci humektantów. Cząsteczka, która ułatwia przenikanie wody działa jak otwarte okno: zarówno absorbując, jak i uwalniając wilgoć z wnętrza włosa. By z kosmyków nie odparowywało za wiele wilgoci, potrzebna jest warstwa okluzyjna, czyli emolientowa osłonka. Dzięki niej możliwe jest nie tylko zatrzymanie wody wewnątrz pojedynczego włosa, ale także ochrona przed uszkodzeniami mechanicznymi.

Dostarczacie swoim włosom białek? Czy kosmyki raczej nie za dobrze reagują na proteinowe kuracje?

11 komentarzy

  1. Warto odbudować włosy poprzez wzmocnienie organizmu – filtr redox fitaqua daje wodę, która wzmacnia odporność organizmu – woda ta niweluje działanie wolnych rodników – chroni przed chorobami.

  2. Dobrze, że piszesz o tym, że włosy można przeproteinować. Wiele kobiet myśli, że nakładając maski częściej otrzymają lepsze efekty. A to niestety tak nie działa..

  3. Tak jak jedwab na moich włosach jeszcze ujdzie, tak keratyna w ogóle. Popularne Kallosy w ogóle nie zdają u mnie egzaminu.

  4. u mnie kiedyś dawły radę, ale odkąd kupiłam Seboradin Regenerujący z tą nową formułą, nie musze stosować już innych rzeczy, bo ten szamponik jest rewelacyjny 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *