Recenzja: Dabur Chyawanprash – Ajurwedyjska pasta wzmacniająca.

dc3

O paście pierwszy raz przeczytałam u Aliny. Jej zachwyt nad tą mieszanką ziół spowodował, że i ja zapragnęłam jej spróbować. Poszukałam na Allegro najbardziej korzystnej oferty i kupiłam pół kilo dżemu. O tym, czy sprawdził się u mnie przeczytacie w dalszej części postu.

Najpierw trochę informacji o produkcie:

Opis producenta:

Chyawanprash – regenerująca ajurwedyjska pasta ziołowa dla całej rodziny – dla osób w każdym wieku.Od tysiącleci rodziny w Indiach i na całym świecie cieszą się ziołową formułą Chyawanprash.Ta ajurwedyjska pasta jest unikatową kombinacją ponad 49 najcenniejszych ziół i srebra połączonych z niezwykle bogatym w witaminę C owocem amla. Dzięki temu jest on najlepszym ziołowym ajurwedyjskim preparatem, który odżywia i wzmacnia ciało, dostarczając energii i witalności.
Składniki Chyawanprash mają 30 razy więcej witaminy C niż pomarańcza. Regularne stosowanie Chyawanprash wspiera działanie systemu immunologicznego oraz zwiększa odporność na stres. Chyawanaprash jest robiony pod ścisłą kontrolą z ponadwiekowej ajurwedyjskiej receptury, co daje gwarancję produktu najwyższej jakości. Właściwości pasty pozostają niezmienione od lat.

Kluczowe składniki

  • Amla ( agrest indyjski/ Emblica officinalis ) – najbogatsze naturalne źródło witaminy C, wzmacnia układ immunologiczny, antyoksydant.
  • Pippali ( pieper longum ) – pomaga w kaszlu, wyrównuje oddech, wzmacnia funkcje płuc.
  • Karkatshringi ( Pistacia integerrima ) – reduktor stresu.
  • Kesar – dodaje energii, sprawia że skóra wygląda zdrowo.
  • Bedarikant ( Ipomoeia digitata ) – poprawia metabolizm, redukuje stres.
  • Bala ( Sida cordifolia ) – poprawia metabolizm, zwalcza ogólną słabość, daje siłę i wytrzymałość.
  • Guduchi – sprawia że jesteśmy mocniejsi fizycznie i mentalnie, odmładza nasz system immunologiczny.
  • Satavari – wzmacnia zdrowie, polepsza wzrok.
  • Ghee ( klarowane masło ) – wg. ajurwedy uznawany za jeden z najbardziej odżywczych produktów we wszechświecie.
  • Ashvaganda – reguluje funkcjonalność ciała, wzmacnia odporność

Formuła zawiera jeszcze wiele innych niezwykle cennych ziół, m.in. kudzu, korę cynamonu, asparagus, olej sezamowy, gałkę muszkatołową, miód oraz inne.

Właściwości:

  • wzmacnia siły obronne organizmu
  • zmniejsza skutki stresu i chroniczne zmęczenie
  • wspiera oczyszczanie organizmu z toksyn
  • polepsza pracę układu pokarmowego
  • poprawia cerę i porost włosów
  • obniża poziom cholesterolu
  • posiada właściwości antyutleniające
  • polepsza pracę mózgu, wzmacnia pamięć i ułatwia przyswajanie wiedzy
  • normalizuje przemianę materii
  • zalecany jako naturalny środek ogólnowzmacniający, regenerujący obniżone podstawowe funkcje organizmu

Sposób użycia:

Dabur Chyawanprash dostępny jest w formie brązowej pasty o konsystencji dżemu. Ma słodko-kwaśny posmak z delikatną ostrą nutą. Chyawanaprash może być spożywany jako samodzielny produkt lub jako smarowidło na różnego rodzaju pieczywo, krakersy etc. Niektórzy uwielbiają spożywać go w formie napoju, mieszając go z mlekiem. We wszystkich przypadkach zachowuje on swoje dobroczynne właściwości. Zalecane jest spożywanie 1-2 łyżeczek 2 razy dziennie (rano i wieczorem, przynajmniej 15 minut przed jedzeniem). Dzieci max. 1 łyżeczkę. Chyawanaprash firmy Dabur jest produktem naturalnym odpowiednim do codziennego stosowania.*

dc8

Pierwsze wrażenie.

Pasta jest gęsta, smolista, w kolorze ciemnego brązu. Ma charakterystyczny, orientalny zapach, który kojarzy się z owocowymi powidłami. Nie wiem dlaczego, ale smak dżemu przypomina mi w pierwszym momencie smak coca-coli 😀 Dopiero potem do kubków smakowych dochodzi kwaskowatość i ostrość oraz nuty orientalnych przypraw. Chyawanprash smarowałam na chleb w ramach pierwszego, wczesnego śniadania 😉 Początkowo kanapki musiałam rozkładać na kilka rat – smak był dla mnie zbyt intensywny, nie przepadam za ostrą kuchnią, zdecydowanie bardziej gustuję w smakach łagodnych, delikatnych. Do wszystkiego jednak można się przyzwyczaić, tym bardziej dla pięknych włosów 😉

dc5

Jak pasta sprawdziła się u mnie?

Niestety, o efektach działania dżemu nie mogę powiedzieć za wiele. Po niespełna miesiącu okazało się, że Chyawanprash mnie uczula. Okropny ból i suchość gardła towarzyszyły mi całymi dniami, nasilając się każdej nocy do tego stopnia, że niejednokrotnie budziłam się, by wziąć tabletki lub po prostu napić się wody. Początkowo objawy łączyłam raczej z przeziębieniem (lub jego ewentualnością), dopiero wrażenie opuchniętego gardła dało mi do myślenia. Po odstawieniu pasty nieprzyjemne symptomy zniknęły już na drugi czy trzeci dzień. Nawet teraz, gdy na potrzeby recenzji dwa dni znowu próbowałam maść, nieprzyjemności powróciły.

dc9

Po tych kilku tygodniach testowania dżemu nie zauważyłam wysypu baby hair, jak większość dziewczyn. Moja odporność się nie poprawiła, nie miałam więcej energii, moja cera również wyglądała tak samo, jak przed rozpoczęciem kuracji. Chyawanprash okazał się po prostu orientalnym dżemem, który przez kilka tygodni urozmaicał moje śniadania.

*Wszystkie informacje zaczerpnięte zostały z oficjalnej strony firmy Dabur.

11 komentarzy

  1. Piszę w związku z Twoim komentarzem na moim blogu 🙂
    Każdy ma chwile zwątpienia, ale to, co wyróżnia blogerów to fakt, że się nie poddają, nie odpuszczają. Kiedy patrzę na swój blog mam wrażenie, że nigdy nie będzie wystarczająco dobry. Wydaje mi się, że mało kto go czyta i że moje teksty nie docierają do takiej ilości osób, jakbym chciała. Wiem jednak, że to mój wrodzony perfekcjonizm się odzywa. Prowadzisz bloga dopiero miesiąc, dlatego daj sobie czas. Nie patrz na ilość wyświetleń i komentarzy, jeszcze na to za wcześnie. Skup się na wartościowej i interesującej treści. Zrób, co możesz, aby pozyskać czytelników. Gwarantuję, że po roku zauważysz znaczną różnicę! Bo wiesz, bloga buduje się miesiącami i tak naprawdę najlepsze efekty przychodzą w dłuższej perspektywie czasu 🙂 trzymam kciuki i wierzę, że będzie dobrze 🙂 Blogujesz świadomie, a to przyniesie efekty 🙂

    1. I dzisiaj jest już o niebo lepiej! 🙂 Kryzys minął razem z porządnym wyspaniem się 😉 Rano wstałam z uśmiechem i nową porcją energii 🙂

      Mimo wszystko, dziękuję za słowa otuchy 🙂 Czasami człowiekowi wystarczy tylko uśmiech (nie mówiąc już o jakimkolwiek wsparciu 😉 ), by się ogarnąć 🙂

  2. Pierwszy raz słyszę o tym wynalazku. Raczej bym się nie skusiła w ciemno nie znając wcześniej smaku. Mimo wszystko bardzo ciekawy i oryginalny produkt.

    1. Sam smak był dla mnie najmniejszym problemem tak naprawdę, do niego przyzwyczaiłam się w ciągu tygodnia. Gorzej, że dżem negatywnie wpływał na moje gardło, spowodował nawet trudności z oddychaniem. Wcześniej nie pomyślałabym nawet o tym, że mogę być uczulona na któryś z jego składników…

  3. Pierwszy raz slysze o tej pascie 😀 Czytalam i czytalam i czytalam i zastanawialam sie czy to cholerstwo jest do jedzenia czy smarowania ciala 😀 hahaha 😀
    Gdy doszlam do konca hmm stwierdzam ze na sam ten widok jednak mnie to odstrasza po za tym ta nazwa…

    1. Nazwa typowa dla orientu 😀 Mnie przede wszystkim skusiły opinie innych blogerek włosowych. Sama jednak pasty nie polecam, nie dość, że nie przyniosła efektów, to jeszcze przysporzyła nieprzyjemnych skutków…;)

  4. Pastę znam i stosowałam nie tylko ja,ale i moja rodzina. Efekty naprawdę fajne – widać było po wynikach badań. Zjedliśmy tego naprawdę sporo, a że ma specyficzny smak, w pewnym momencie po prostu trzeba było powiedzieć stop 😉

    1. Ja stop musiałam powiedzieć, czy pojawiło się uczulenie – opuchlizna i ból gardła wywołany pewnie któryś z ziół zawartych w składzie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *