Recenzja: Magiczna Moc Olejków – Olejek-w-kremie.

1

Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszą na tym blogu recenzją. Opiszę kosmetyk, który przez ostatnie kilka tygodni stał się jednym z ulubieńców i na stałe zagościł w mojej pielęgnacji. Mowa o Olejku-w-kremie od Elseve Loreal Paris.

Produkt pierwszy raz wypatrzyłam na półce w Rossmannie kilka tygodni temu. Zachęciła mnie głównie cena, krem był wtedy w promocji i kosztował ok. 15 zł (cena regularna produktu to 19,99 zł). Pamiętam, że jeszcze tego samego dnia przetestowałam nowe cudo zaraz po umyciu włosów. Wypróbowałam i przepadłam na dobre.

Opis producenta.

Delikatna konsystencja nietłustego kremu, aby odżywić i wygładzić włosy, nadając im olśniewający blask. Olejek-w-kremie łączy w sobie moc 6 olejków kwiatowych. Formuła delikatnego kremu otula włókno włosa, aby je intensywnie odżywić. Szybko się wchłania, a włosy odzyskują blask, miękkość i jedwabistą gładkość.

2

Krem znajduje się w klasycznej, miękkiej tubce o pojemności 150 ml z zamknięciem typu „klik”. Szata graficzna opakowania jest charakterystyczna dla całej linii Magiczna moc olejków, jest bardzo estetyczna, dla mnie sprawia wrażenie wręcz ekskluzywnej.

Sam olejek ma intensywnie kremowy kolor i cudowny, kwiatowy zapach, który uwodzi już od pierwszego użycia. Jego lekka konsystencja pozwala na przyjemne korzystanie z kosmetyku, bardzo ułatwiając równomierną aplikację oraz wchłanianie. Krem nie obciążą włosów, nie przyspiesza również ich przetłuszczania.

7

Olbrzymim plusem produktu jest różnorodność jego zastosowań. Możemy użyć go jako odżywki na wilgotne włosy, jako zabezpieczenia przed suszeniem czy stylizacjami oraz jako serum wygładzającego końcówki. Tak, jak obiecuje producent, krem nie wymaga spłukiwania.

Przeważnie z olejku korzystam przy okazji moich cheat days, głównie wtedy, gdy nie mam czasu na olejowanie czy maski. Nakładam go na wilgotne włosy i delikatnie wcieram na całej długości. Włosy po jego użyciu są wyjątkowo gładkie, błyszczące, sprężyste i miłe w dotyku. Krem bardzo ułatwia mi rozczesywanie kosmyków, dzieje się to prawdopodobnie dlatego, że świetnie nawilża końcówki, które tak mocno się nie kołtunią. Zauważyłam, że przy regularnym stosowaniu włosy są bardziej odżywione, a same końcówki mniej się rozdwajają i łamią.

4

Skład.

Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Cocos Nucifera Oil/ Coconut Oil, Cetyl Alcohol, Cetyl Esters, CI 15985/Yellow 6, CI 19140/Yellow 5, Chamomilla Recutita Extract, Matricaria Flower Extract, Lactic Acid, Phenoxyethanol, Behentrimonium Methosulfate, Trideceth-6, Chlorexidine Digluconate, Hellanthus Annuus Seed Oil, Sunflower Seed Oil, Nelumbium Speciosum Flower Extract, Benzyl Alcohol, Cinnamal, Linalool, Linum Usitatissimum  Flower Extract, Amodimethicone, Caprylic/Capric Triglyceride, Caramel, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Rosa Canina Flower Extract, Bisabolol, BHT, Cetrimonium Chloride, Glycine Soja Oil/Soybean Oil, Prfum/Fragrance.

Jak na kosmetyk drogeryjny, jego skład jest zaskakująco dobry, już na trzecim miejscu możemy znaleźć olejek kokosowy. Oprócz niego w skład wchodzi 5 innych naturalnych olejów: olejek rumiankowy, olej lniany, olejek słonecznikowy, z kwiatu lotosu, różany oraz z gardenii tahitańskiej. Nie ma się więc co dziwić, że tak dobrze działa na kondycję włosów.

6

Podsumowanie.

Już dawno żaden kosmetyk tak bardzo mnie nie zachwycił. W tej chwili nie potrafię znaleźć minusów Olejku-w-kremie. Rewelacyjnie wpływa na kondycję włosów, ma lekką, nietłustą konsystencję i przystępną cenę. Zakochałam się w nim tak bardzo, że stał się głównym powodem dla którego kupiłam Joy Box. Już po kilku użyciach wiedziałam, że na stałe zostanie włączony do pielęgnacji moich włosów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *