Tegoroczne hity Resibo: naturalny żel myjący i maseczka instant.

Marki Resibo przedstawiać Wam chyba nie muszę, pisałam o nich wiele razy – ich produkty są ze mną od przeszło dwóch lat i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jeszcze mnie nie zawiodły. Nie ma się co dziwić: firma bazuje na naturalnych składnikach, tworząc kosmetyki z myślą o bezpieczeństwie dla skóry oraz szacunku wobec środowiska. Całokształt działań i ideologii Resibo wyczuwalny jest dla mnie przy każdym zastosowaniu ich kosmetyków – pozbawione chemii produkty dbają nawet o przesuszoną i wrażliwą cerę, zapewniając jej chwilę ukojenia, odżywienie i regenerację.

Tak samo żel do mycia, jak i maska instant zamknięte są w tubkach z miękkiego plastiku, lekko zmatowionych o delikatnej strukturze, dzięki czemu wygodnie trzyma się je nawet w wilgotnej dłoni. Szata graficzna jest typowa dla marki – nawiązująca do ekoklimatu, minimalistyczna i mocno rozpoznawalna: z przodu produkty ozdobione są kwiecistym pasem, z tyłu zawierają podstawowe informacje: o składach, a także obietnicę producenta i sposób stosowania.

Naturalny żel myjący do twarzy.

Jak już pewnie wiecie, żeli i pianek do mycia twarzy używam głównie rano, by pozbyć się nagromadzonych przez noc nadmiaru sebum, zrogowaciałego naskórka czy resztek wieczornych kosmetyków. Moja cera jest dość sucha, ze skłonnością do podrażnień i zaczerwienień – dlatego tak ważne jest dla mnie, by kosmetyki myjące były delikatne.

Produkt Resibo przeznaczony jest dla każdego rodzaju skóry – to idealna kompozycja składników myjących, oczyszczających, łagodzących i nawilżających. Jego głównym zadaniem jest więc delikatne, ale skuteczne domywanie wszelkich zanieczyszczeń i makijażu, nie przesuszając przy tym skóry i pozostawiając ją lekko nawilżoną.

Zapach i konsystencja.

Żel ma przyjemną, lekką konsystencję. Jest bardzo wydajny – wystarczy ilość wielkości ziarna grochu, by dokładnie umyć całą buzię. Zapach jest bardzo neutralny: przyjemny, rześki, świeży. Jest lekko owocowy (chociaż nie typowo brzoskwiniowy!) i słodki, ale nie w ten męczący, duszący sposób.

Skład.

INCI: Aqua, Caprylyl/Capryl Glucoside, Glycerin, Sodium Cocoamphoacetate, Tapioca Starch, Betaine, Xanthan Gum, Disodium Cocoyl Glutamate, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sodium Cocoyl Glutamate, Citric Acid, Prunus Persica Fruit Extract, Avena Sativa Kernel Extract, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional.

Już na tubce możemy przeczytać, że żel jest naturalny w 98,6%. Skład produktu jest dość prosty, bez zbędnych elementów. Znajdziemy w nim naturalny detergent o wiele łagodniejszy od SLS, nawilżające glicerynębetainę, łagodzącą skrobię z tapiokikwas cytrynowy, który złuszcza, usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę, ekstrakt z brzoskwini, którego zadaniem jest  nawilżanie, tonizowanie i zmiękcza skórę oraz wyciąg z nasion owsa, który wzmacnia naskórek, działa antyalergiczne, przeciwzmarszczkowo, sprzyjają regeneracji i łagodzeniu podrażnień.

Działanie.

Żel Resibo pieni się bardzo dobrze – biorąc pod uwagę jego naturalny skład, jest to dość zaskakujące 😉 Pianka jest lekka, drobna, delikatna – po prostu przyjemna! Nie tylko łatwo rozprowadza się ją po skórze, ale także bezproblemowo zmywa z twarzy letnią wodą.

Kosmetyk domywa skórę i tak jak obiecuje producent – nie przesusza, nie podrażnia cery. Oczyszcza bez naruszania warstwy lipidowej, nie ingeruje w naturalne pH – twarz pozostaje gładka, nawilżona, miękka. Przy regularnym stosowaniu, żel wspomaga szybsze gojenie się niedoskonałości i hamuje pojawienie się nowych.

Instant Beauty Mask.

Natychmiastowa maseczka do twarzy Resibo to produkt uniwersalny, praktycznie dla każdego rodzaju skóry. Dedykowana jest wszystkim tym, których cera jest sucha, dojrzała czy przemęczona nieregularnym i wyczerpującym trybem życia, a także wymaga intensywnej regeneracji czy wsparcia przed wielkim wyjściem.

Zapach i konsystencja.

Konsystencja produktu jest kremowa i gładka. Nie jest za rzadka, nie jest za gęsta – jest po prostu idealna, dzięki czemu maseczkę łatwo aplikuje się na twarzy, nie spływa z jej powierzchni i samo zmywanie jest przyjemne i proste. Zapach z kolei powoduje, że moje ślinianki  zaczynają nadmiernie pracować – jest boski! Pachnie słodko, ciasteczkowo; nie jest jednak przytłaczający i mdły. Działa bardzo kojąco na zmysły, dając chwilę relaksu i odprężenia.

Skład.

INCI: Aqua, Isoamyl Laurate, Glycerin, Propanediol, Cichorium Intybus Root Oligosaccharides, Meadowfoam Estolide, Polyglyceryl-2 Stearate, Butyrospermum Parkii Butter, Garcinia Indica Seed Butter, Triticum Vulgare Germ Oil, Trehalose, Propanediol Dicaprylate, Cetearyl AlcoholHippophae Rhamnoides Fruit Oil, Glyceryl Stearate, Stearyl Alcohol, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Sodium Hyaluronate, Rheum Rhaponticum Root Extract, Helianthus Annus Seed Oil, Tocopherol, Sodium Phytate, Caesalpinia Spinosa Gum, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Gluconolactone, Calcium Gluconate, Parfum, Sodium Hydroxide, Limonene.

Maseczka wypełniona jest składnikami aktywnymi:

  • oligosacharyd z cykorii daje efekt natychmiastowego liftingu – ujędrnia i napina skórę, zmniejsza zmarszczki i przyspiesza proces syntezy kolagenu
  • meadfoam to naturalny bioaktywny analog ceramidów pozyskiwany z rośliny o nazwie Limnanthes alba – zapobiega utracie wody, doskonale nawilża, zmiękcza skórę, bez pozostawiania uczucia tłustości. Uszczelnia barierę naskórkową i działa przeciwzmarszczkowo, koi i łagodzi uwrażliwioną cerę, przeciwdziała powstawaniu pierwszych oznak jej starzenia, jest skutecznym przeciwutleniaczem, a także chroni przed niekorzystnym działaniem promieni UV
  • masło shea natłuszcza i nawilża skórę, pobudza jej regenerację, łagodzi podrażnienia i chroni przed czynnikami atmosferycznymi
  • masło kokum jest bardzo bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe NNKT wspierające dotlenienie komórek, w witaminę E oraz glicerydy kwasu oleinowego i stearynowego, dzięki czemu silnie zmiękcza, regeneruje, wygładza i uelastycznia skórę
  • olej z kiełków pszenicy jest ceniony za właściwości zmiękczające i ujędrniające, a także wybitnie wygładzające i nadające odczucie jedwabistości
  • trehaloza nawilża i zabezpiecza komórki przed utratą wody; sprawia, że skóra staje się jaśniejsza, pełna blasku i wygładzona
  • olej rokitnikowy chroni skórę, poprawia elastyczność, regeneruje komórki, spowalnia procesy starzenia, zmniejsza powstawanie zmarszczek i redukuje blizny
  • witamina C ochrania DNA komórek, wygładza zmarszczki, pobudza produkcję kolagenu i elastyny, które poprawiają sprężystość skóry
  • alfa-glukan to naturalny wielocukier o właściwościach nawilżających
  • wysokocząsteczkowy kwas hialuronowy wypełnia zmarszczki, nawilża, odmładza, wzmacnia i poprawia elastyczność skóry
  • wyciąg z korzenia rabarbaru posiada działanie antyseptyczne, ściągające, lekko rozświetlające, przeciwzapalne i gojące
  • olej słonecznikowy pełni funkcję odżywczą, natłuszczającą, dodatkowo chroni skórę przed działaniem promieni UV
  • witamina E jest silnym przeciwutleniaczem, który chroni komórki skóry przed stresem oksydacyjnym i wolnymi rodnikami, hamuje procesy starzenia się skóry, działa przeciwzapalnie, przyspiesza gojenie ran

Działanie.

Mimo, że markę Resibo już dawno pokochałam miłością pierwszą i bezgraniczną, do tej maski podchodziłam bardzo sceptycznie – natychmiastowy super-efekt nawilżenia, odmłodzenia i regeneracji? No nie ma opcji, takie cuda się nie zdarzają!

A jednak – już po pierwszym użyciu kosmetyku skóra stała się nawilżona i delikatnie napięta. Z każdym kolejnym zastosowaniem zyskiwała zdrowszy koloryt, stawała się jakby wypoczęta i promienna. Tym jednak, co zrobiło na mnie największe wrażenie, było uczucie ulgi na całej twarzy – po 30 minutach kuracji nie było możliwości, by cokolwiek  zaburzyło poczucie komfortu, jaki odczuwała skóra.

Produkt rewelacyjnie spisywał się również w roli kremu na noc – rano cera była odżywiona, świeża i elastyczna. Mam wrażenie, że po kilku tygodniach regularnego stosowania zmarszczki w newralgicznych miejscach stały się jakby mniej widoczne, a naskórek się wzmocnił – teraz ciężej o podrażnienia czy zaczerwienie.

Po raz kolejny firma Resibo zachwyciła produktami – albo ja mam takie szczęście, albo rzeczywiście wśród ich kosmetyków nie ma bubli!

A jak to jest u Was? Zaliczacie się do grona fanów marki? Czy wręcz przeciwnie – nie do końca polubiliście się z tymi naturalnymi mazidłami? 😉

 

Recenzje produktów Resibo, które mogą zaciekawić:

59 komentarzy

  1. Nie znam tej firmy, może dlatego, że pracuję za granicą.
    Polskich firm jest zatrzęsieniei jak wchodzę do Rossmanna w kraju to mam kolorowy zawrót głowy.
    Osobiście nie lubię żelu do mycia twarzy.
    Płyn micelarny i tonik bardziej mi odpowiada.Maseczki też wolę w płachcie.
    Ale to nie znaczy,że produkty,które tak fajnie opisałaś nie są dobre.
    Wyczerpujaca i zachęcająca recenzja.
    Pozdrawiam-)

  2. Nie miałam jeszcze nic z Resibo. O tej maseczce czytałam na instagramie, że się nie sprawdza. Widzę, że Ty jednak jesteś z niej zadowolona.

  3. nie miałam jeszcze niczego z Resibo, ale w końcu muszę to zmienić 😀 słyszałam wiele dobrym opinii o tych kosmetykach 🙂

  4. trzeba przyznać, że mają bardzo ładne i zachęcające opakowania. Marka już mi się gdzieś przewinęła, chętnie wypróbuję 😉

  5. Dawno temu miałam jakiś produkt tej marki, ale nie zaciekawił mnie na tyle, abym kontynuowała dalsze poznawanie asortymentu. Może to błąd i powinnam ponownie czegoś spróbować?

    1. Dla mnie na razie każdy jeden z testowanych kosmetyków Resibo to strzał w dziesiątkę 😉

    1. Pewnie tak samo, jak damskie gęby…;) Żel by Cię wyczyścił, maseczka nawilżyła i wygładziła 😀

  6. Jest bardzo ciekawa żelu do mycia twarzy, do tej pory stosowałam jedynie olejek do demakijażu, jeśli chodzi o tę firmę. 🙂

    1. Jak się u Ciebie sprawdził? U mnie od niego właśnie zaczęła się miłość do tej marki!

  7. Jeśli chodzi o produkty myjące, najczęściej wybieram takie z drobinkami peelingującymi – bo lubię ich intensywne działanie, zwykłe żele są dla mnie zbyt delikatne. Ale instant maseczka bardzo mnie zaciekawiła 🙂

  8. Bardzo cenię sobie marki przyjazne dla środowiska, ubolewam jednak, że ekologiczna zawartość nie idzie w parze z plastikowym opakowaniem

  9. Kosmetyki marki Resibo są super, naprawdę warte swojej ceny. Maseczki jeszcze nie próbowałam, jestem jej ciekawa

  10. Nie znam tej marki i nigdzie nie wiedziałam jej produktów, a chętnie bym wypróbowała . Zapewne można je bez problemu nabyć w necie ale ja lubię powąchać, pomacać.. Gdzie kosmetyki resibio są w sprzedaży w realu?

  11. Jeszcze nie próbowałam kosmetyków tej marki. Ale po takich rekomendacjach i bardzo dobrym składzie, kto wie, czy się nie skuszę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *