Rokitinikowy zestaw L’biotica: nawilżający szampon i odżywka do włosów suchych.

Rokitnik to ciernisty krzew, który rośnie na terenie Europy i Azji. Ma małe, pomarańczowe owoce o dużej zawartości naturalnych składników odżywczych oraz witamin. W oleju pozyskiwanym z nasion rokitnika znajdziemy witaminy A, E, C, B, K, a także wysokie stężenie przeciwutleniaczy, kwasu palmityno-oleinowego, garbników czy flawonoidów. Jego właściwości chętnie wykorzystują producenci kosmetyków do pielęgnacji włosów, opracowując receptury odżywiających masek do włosów, wzmacniających odżywek do skóry głowy czy szamponów regenerujących.

Właściwości zdrowotne.

Rokitnik jest jedną z najbardziej odżywczych roślin: zawiera witaminy A, C, D, E, K, P oraz te z grupy B, jest bogatym źródłem flawonoidów, antyoksydantów, aminokwasów, a także nienasyconych kwasów tłuszczowych i mikroelementów (w jego składzie znajdziemy m.in. potas, żelazo, fosfor, mangan, bor, wapń i krzem). W jego liściach, korze i owocach znajduje się blisko 200 substancji, które wspomagają organizm w walce z przeziębieniem, chorobami gardła, reumatyzmem czy chorobami układu pokarmowego. Ze względu na duże zawartości karotenów, tokoferoli i kwasów tłuszczowych stosuje się go przy oparzeniach, odmrożeniach, odleżynach, uszkodzeniach naskórka przez promienie słoneczne i rentgenowskie.

Olej z rokitnika w pielęgnacji włosów.

Oprócz właściwości wpływających pozytywnie na zdrowie, olej rokitnikowy cudownie działa również na włosy: nawilża je, odżywia i regeneruje. Olej stymuluje syntezę kolagenu i wzmacnia jego wiązania we wnętrzu pojedynczego kosmyka, dzięki czemu pukle nabierają wyjątkowej sprężystości, elastyczności i blasku. Stosowany na skórę głowy, reguluje wydzielanie sebum, działa przeciwłupieżowo, wzmacnia cebulki i ogranicza wypadanie włosów.

Rokitnikowy zestaw L’biotica do włosów suchych.

Rokitnikowa seria L’biotica dedykowana jest pielęgnacji kosmyków w nienajlepszej kondycji. Producent przewiduje trzy opcje: nawilżającą do włosów suchych, odbudowującą do włosów farbowanych i uszkodzonych oraz balansujący szampon do włosów normalnych i przetłuszczających się.

Opakowanie.

Przez ostatnie tygodnie testowałam zestaw nawilżający – tak samo szampon, jak i odżywka zamknięte są w pomarańczowych butelkach z miękkiego plastiku. Etykiety obu produktów są charakterystyczne dla całej serii – zwierają symboliczny krzaczek rokitnika oraz podstawowe informacje na temat składników i sposobu użytkowania.

Zapach i konsystencja. 

Obydwa produkty pachną delikatnie, są nienachalne i bardzo przyjemne, chociaż ich wonie nieznacznie się różnią: odżywka skrywa w sobie lekko cytrusowe nuty, z kolei szampon działa bardzo relaksująco na zmysły, jakby otulał zapachem.

Konsystencja odżywki jest sporym zaskoczeniem – jest mega gęsta i zbita, jak masło. Przypomina bardziej bogatą, treściwą maskę, niż lekką odżywkę, przez co wydobycie jej z opakowania każdorazowo graniczy z cudem – po 3 naprawdę męczących próbach „przepompowałam” ją do odkręcanego słoika 😉

Skład.

Jak widać, składy kosmetyków są dość długie. Z jednej strony – zawierają mnóstwo ekstraktów roślinnych i olejów, które mają wpływać na poprawę kondycji włosia, z drugiej jednak – uwzględniając nawet konieczność wystąpienia konserwantów czy stabilizatorów, ostatnie dwie linijki dałoby się skrócić o kilka pozycji 😉

Szampon: Aqua, Sodium Coco Sulfate, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Bis-(Isostearyl/Oleoyl Isopropyl) Dimonium Methosulfate, Hippophae Rhamnoides Oil, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit Extract, Pyrus Malus Juice, Prunus Persica Juice, Triticum Vulgare Seed Extract, Hordeum Vulgare Extract, Panax Ginseng Root Extract, Commiphora Myrrha Resin Extract, Gardenia Taitensis Flower Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Elaeis Guineensis Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Cocos Nucifera Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Polyglyceryl-3 PCA, Dicaprylyl Ether, Lauryl Alcohol, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Propanediol, Tocopherol, Glyceryl Caprylate, Glyceryl Undecylenate, Parfum, Sodium Chloride, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Citric Acid, Sorbic Acid, Tetrasodium EDTA, Linalool.

Szampon to zdzierak, chociaż odrobinę łagodniejszy niż odpowiedniki z SLS. Sodium Coco Sulfate to środek powierzchniowo czynny, który w wyniku kontaktu ze skórą powoduje usunięcie z jej powierzchni brudu i zanieczyszczeń, równocześnie mogąc doprowadzić do naruszenia bariery lipidowej naskórka i w konsekwencji przesuszenia skóry.

Odżywka: Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Cetyl Esters, Behenamidopropyl Dimethylamine, Ceteareth-20, Hippophae Rhamnoides Oil, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit Extract, Sodium Hyaluronate, Polyglyceryl-3 PCA, Quaternium-87, Cetrimonium Chloride, Pyrus Malus Juice, Prunus Persica Juice, Triticum Vulgare Seed Extract, Hordeum Vulgare Extract, Panax Ginseng Root Extract, Commiphora Myrrha Resin Extract, Gardenia Taitensis Flower Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Elaeis Guineensis Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Cocos Nucifera Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Propanediol, Propylene Glycol, Pentylene Glycol, Tocopherol, Glyceryl Caprylate, Glyceryl Undecylenate, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbic Acid, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Lactic Acid, Limonene, Linalool.

Tak samo szampon, jak i odżywka bazują na oleju z owoców rokitnika. Oprócz niego w kosmetykach znajdziemy olej słonecznikowy i mieszankę Mysthic Oil, czyli połączenie oleju monoi (czyli mieszankę oleju kokosowego i ekstraktu z gardenii tahitańskiej), arganowego, makadamia, oliwkowego i palmowego, wzbogacone o ekstrakt z kory mirry, które mają zapewnić włosom regenerację, nawilżenie i blask.

Produkty L’biotica zawierają w sobie również nawilżającą glicerynę oraz wyciągi i soki roślinne:

  • ekstrakt z owoców żurawiny, który zwalcza wolne rodniki, regeneruje, wzmacnia, dostarcza witamin, działa antybakteryjnie, nawilża, reguluje pH
  • sok jabłkowy, który reguluje transepidermalną utratę wody, działa antyoksydacyjne, przeciwutleniająco, stymuluje regenerację komórkową dzięki kwasom AHA
  • sok brzoskwiniowy ma właściwości antyoksydacyjne, nawilżające, tonizujące, złuszczające i wygładzające, działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie
  • wyciąg z kiełków pszenicy działa odżywczo i odbudowująco, wygładza, zapobiega przesuszeniom, nadaje połysk, miękkość i elastyczność; w kosmetykach myjących łagodzi drażniące działanie detergentów i poprawia jakość piany
  • ekstrakt z trawy jęczmienia działa odżywczo, antyoksydacyjnie, wygładzająco; nawilża i dostarcza naturalnych witamin i mikroelementów
  • wyciąg z żeń szenia wykazuje działanie silnie antyoksydacyjne, rewitalizujące, dotleniające, regenerujące; wzmacnia cebulki włosów i pobudza je do wzrostu, odbudowuje uszkodzone kosmyki

Połączenie tych wyciągów i soków (nie licząc ekstraktu z żurawiny) daje Pronalen Bio Protec ZNSN, czyli składnik odpowiedzialny za przeciwdziałanie zanieczyszczeniom – to właśnie stworzony przez markę Urban Detox System.

Działanie.

Mimo, że szampon zawiera w składzie silny detergent, nie działa na włosy i skórę głowy wysuszająco. Dobrze domywa, jednak pozostawia włosy mięciutkie. Nawet bez odżywki efekt jest zadowalający –  już po myciu kosmyki pozostają odbite u nasady i wygładzone na końcach.

Odżywka z kolei to naprawdę gruby zawodnik. Nałożona już na kilka minut mocno odżywiała i dociążała, pukle stawały się sypkie i elastyczne. Pozostawiona na włosach na dłużej, przeciążała kosmyki, dlatego przeważnie stosowałam ją przed myciem, łącząc ją z olejem lub jako dodatek do uboższych produktów. Innym sposobem korzystania z dobrodziejstw tego kosmetyku było aplikowanie jej pod olej na końce włosów. By nie rozpulchnić kosmyków, nie mogłam jednak tej metody uskuteczniać za często – co najwyżej raz na 4-5 myć. I chociaż wiem, że zniszczonych końcówek nie da się odratować (tak, konieczne jest cięcie 😉 ), to efekt po takim zabiegu przechodził  moje najśmielsze oczekiwania: końce stawały się miękkie, odżywione i nawilżone. Mam wrażenie, że dzięki takiej kuracji końcówki mniej się rozdwajały i zdecydowanie rzadziej kruszyły (być może to rzeczywiście tylko wrażenie, a ja po prostu pozbyłam się nareszcie partii pamiętającej rozjaśnianie 😉 ).

Podsumowanie.

Kosmetyki L’biotica po raz kolejny mnie nie zawiodły – szampon i odżywka okazały się ulubieńcami ostatnich tygodni. Świetnie spisywały się w deszczowe dni, gdy wilgotność powietrza sięgała zenitu; cudownie nawilżały, gdy słońce prażyło. Na wielkie wyjścia też były moim pewnikiem – kosmyki po nich prezentowały się jak z reklamy 😉 I gdyby nie to, że odżywka aplikowana na 20-30 minut przeciążała mi włosy, nie miałabym się do czego doczepić. Ale tak szczerze – taki problem to dla mnie nie problem – ważne, że znalazłam swój sposób na ten kosmetyk 😉

Znacie rokitnikową serię L’biotica? Jak spisały się u Was? A może znacie produkty innych marek, zawierające w sobie ten cudownie działający olej? 😉

 

Recenzje produktów L’biotica, które mogą zaciekawić:

48 komentarzy

  1. Mam bardzo suche włosy i ciągle poszukuję i eksperymentuję.
    Jak czytam skład, to się zastanawiam,czy to pomaga,czy wyjdą mi włosy.
    Firma mi znana, chyba kupię i wypróbuję.Mam nadzieję,że to nie jakiś diabeł rokita;-)
    Jeżeli po testowaniu masz włosy, to jest dobrze:D
    Zgrabna recenzja-)
    Pozdrawiam!

    1. Jeśli nie nakładasz produkty na skór głowy, to nie ma szansy, by włosy wypadły! 😀

  2. Na początku muszę powiedzieć, że jestem zachwycona zdjęciami! Pięknie!
    Co do kosmetyków, to akurat tych nie stosowałam, ale miałam zestaw do włosów z rokitnikiem i miło wspominam.

  3. A to jeśli nie są czysto naturalne to czuje się skuszona. Naturalne się zupełnie u mnie nie sprawdzają. Odzywka jeśli tak fajnie dociąża to też powinna być dla moich włosów ok

  4. W odżywcze szampony nie wierzę. Dla mnie szampon ma myć i to najlepiej jak najdelikatniej, dlatego stosuję szampony dla dzieci, raz na jakiś czas mocniejszy ale i tak coś hipoalergicznego. Natomiast odżywka ma już całkiem fajny skład 🙂

  5. Fajna recenzja-konkretna, merytoryczna. Marki do tej pory nie stosowałem. Po produkt bym raczej nie sięgnął że względu na rokitnik. Z tego co kojarzę to on ma charakterystyczny zapach. Z Twojego opisu wynika, że produkty jednak mają przyjemny zapach. To może warto? 🙂 Czy wiadomo czy marka oferuje próbki?

    1. Nie wiem, czy są w ofercie sprzedażowej – wiem, że próbki są, czasami dorzucają nawet do zamówień 😉

  6. Lubię szampony, po których nie trzeba używać odżywki, więc jestem na TAK! ;D Zwłaszcza po kilkudniowym pobycie w szpitalu… moje włosy to siano…

  7. Bardzo dobra recenzja i ciekawy zestaw produktów do włosów. Myśle że wypróbuję szampon, z odżywkami zawsze jestem na bakier bo nie mam czasu na ich aplikację

  8. Seria dla mnie nie mogę ujarzmi włosów szczególnie w deszczowe i wilgotne dni.

    1. POlecam więc emolienty – ewentualnie, może Twoje włosy po prostu potrzebują „kręconej” pielęgnacji?

  9. Nie zam tej serii, ale dobrze pamiętam krem z Sylveco, który zawierał rokitnik i spisywał się b. dobrze.

  10. Marka wypuszcza ciągle nowe kosmetyki, nie spotkałam się z tą serią wcześniej. Jak spotkam je podczas zakupów i nie zapomnę, że warto poznać to kupię

  11. Musiałabym znaleźć coś dla włosów z tendencją do przetłuszczania się, by nie obciążać za bardzo. Ciekawe czy L’biotica ma takie szampony i odżywki w swoim asortymencie.

Pozostaw odpowiedź Katarzyna Mierzwa Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *