Charytatywne spotkanie blogerów w Olkuszu.

Mogę to powiedzieć oficjalnie: sezon spotkań blogerskich uważam za otwarty! Inaugurację mam już za sobą – zaczęłam z przytupem, bo w ciągu jednego weekendu zaliczyłam aż dwa eventy – dzisiaj opowiem Wam o pierwszym z nich!

Charytatywne spotkanie blogerów, które zorganizowała Kinga, odbyło się w olkuskiej Guantanamerze w sobotę, 23 marca. Cel był szczytny – pomóc małej Natalce, która z powodu całościowych zaburzeń rozwojowych nie mówi, nie chodzi, nie używa rąk, ma obniżone napięcie mięśniowe i niestabilność w odcinku szyjnym kręgosłupa, które bez odpowiedniej (kosztownej!) rehabilitacji uniemożliwiają codzienne funkcjonowanie.

fot. Kerli

Wydarzenie rozpoczęło się chwilę przed 13. Ze względu na to, że jego charakter był luźny, mogliśmy na spokojnie porozmawiać, nadrabiając plotkarskie zaległości z ostatnich kilku miesięcy 😉 W tak zwanym międzyczasie każdy z nas pomagał tworzyć pamiątkowy plakat, który razem z zebranymi podarunkami wręczyliśmy rodzicom Natalki 🙂

Oczywiście głównym punktem programu była aukcja charytatywna. Wiele naprawdę świetnych marek podarowało upominki, dzięki czemu udało nam się zebrać blisko 2400 zł! Jak na 10 uczestników, to całkiem sporo – chociaż ta suma jest tylko kroplą w morzu codziennych potrzeb. Swój wkład w całą sprawę miała również Patrycja, która mimo nieobecności postanowiła wspomóc akcję finansowo 🙂

Wśród naszych sponsorów znalazły się firmy: Bell, Nutka Fitokosmetyki, Liqpharm, AAOilan, Pierre Rene, Nanshy, Zielona Sowa, Dreams, Oriflame, Wo-od, Media Rodzina, O2Skin, SoChic, Wine Concept, Ysti Candle, The Forest, Grubą Nicią Szyte, Orientana, Foods by Ann, Anwen, Napieknewlosy.pl, Old Oak, Costasy, Promees, Enklare, Bielenda, Bi-Es, Equilibra, Nowa Kosmetyka, Neuty Minerals, Elfa Pharm, Baltic Company.

Po zaciętej walce i ja wylicytowałam kilka paczuszek! W moje ręce trafiła książka Mały Princkosmetyki Anwen, zestaw do pielęgnacji ze sklepu napieknewlosy, voucher na koronkową bieliznę Grubą Nicią Szyte i piękne bransoletki, które własnoręcznie wykonała Natalia. Szczerze? Jestem mega zadowolona z każdego z łupów! Nie żałuję ani jednej złotówki, które na nie wydałam – żałuję za to, że kilka z walk sromotnie przegrałam 😉

fot. Kerli

Jak widzicie, było bardzo wesoło! Świetnie było znowu spotkać tych wszystkich ludzi – tym bardziej, że część z nich miała naprawdę spory kawałek do przejechania 😉 To właśnie jest najfajniejsze w blogowaniu: łączy, mimo fizycznych odległości 🙂

48 komentarzy

  1. Miło Cię Kasiu widzieć, chociaż szkoda że tylko na zdjęciu 🙁 Bardzo cieszą mnie takie akcje, może sama pomyślę o zorganizowaniu jakiejś w Szczecinie bo tutaj mało co się dzieje. Pozdrawiam!

  2. Takie spotkania blogerskie dają mnóstwo inspiracji i energii do działania, a jeśli mozna jeszcze komuś pomóc przy okazji – to super 😉

  3. Akcja szczytna. I super, ze się udało… A nagrody… hmmm, ja, żeby nie cel, omijałbym je szerokim łukiem w większości… Przede wszystkim dla zachowania zdrowia…

  4. Wspaniale, że można się spotkać, spędzić wspólnie czas i jeszcze na dodatek komuś pomóc. Muszę się zorientować, czy jakieś podobne wydarzenia nie odbywają się w pobliżu 🙂

  5. Takie to ja rozumiem! Wspieranie innych dzięki swoim możliwością jest wspaniałym przedsięwzięciem. Bez względu na rezultaty. Liczy się sił, chęci i cudowna energia! Gdyby takich było 10 eventów byłaby moc! Ale to powoli do przodu 😉

  6. Świetna akcja, takie coś szanuję 🙂 bardzo dobry efekt finansowy, a w dodatku to ważne, aby pokazać choremu i jego rodzinie, że ma wsparcie, nie jest sam z problemami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *