Typy włosów, czyli jakie mogą być nasze pukle?

typy-wlosow

Każdy z nas jest inny. Mamy różne budowy ciała, różne charaktery, różne doświadczenia i przeżycia. Każdy z nas ma inny kolor oczu, inny odcień skóry czy kształt nosa. Nic więc dziwnego, że i nasze włosy są unikalne i jednorazowe. Jednak, to właśnie ta niepowtarzalność czyni nas tak pięknymi! 🙂

Jakie mam włosy?

Słysząc to pytanie, przeważnie odpowiadamy prosto: krótkie, długie, kręcone, rude czy blond. Jeśli wkręciliśmy się już w świadomą pielęgnację, możemy dodać wysoko-, średnio- czy niskoporowate. To jednak nie wszystko. Włosy podzielić możemy aż na sześć grup! Wszystkie z nich są dla mnie niby oczywiste – jednak nigdy, tak naprawdę, nie analizowałam moich pukli na tylu różnych poziomach.

Kolor.

Według Skali kolorów włosów Fischera-Sallera wyróżnić możemy 7 grup:

  • jasnoblond (A-E)
  • blond (F-L)
  • ciemnoblond (M-O)
  • szatyn: jasnobrązowe (P-Q), średniobrązowe – kasztanowate (R-T)
  • brunet: ciemnobrązowe (U-W), czarnobrązowe (X), kruczoczarne – o zabarwieniu granatowym (Y)
  • rude (I-IV)
  • rudoblond (V-VI)

fische-saller

Dodatkowo, możemy uwzględnić dwa kolory: włosy szpakowate i siwe.

wlosy1

Skręt.

Autorem najpopularniejszej typologii jest Andre Walker – wieloletnich fryzjer i stylista gwiazd, który swoje fryzjerskie doświadczenia opisał w książce Andre Talks Hair!

typy

Typ 1. Włosy proste.
To takie, które w naturalnych warunkach pod żadnym pozorem nie odkształcają się i nie wywijają. Przeważnie są mocno oklapnięte u nasady i niechętne do współpracy przy stylizacjach.

  • 1A – Włosy proste i cienkie: delikatne, śliskie, miękkie jak u dziecka. Związane w kucyk przeważnie nie przekraczają 7 cm obwodu.
  • 1B – Włosy proste i średniej grubości: ich objętość jest większa niż typu 1A, są to włosy typowe dla Polek.
  • 1C – Włosy proste i grube: typowe dla Azjatek sztywne druty, które z natury są niskoporowate i zdrowe.

proste

Typ 2. Fale.
To taki rodzaj włosów „pomiędzy” – znajdują się w połowie drogi między prostymi, a kręconymi. Z natury są „połamane”, w kształcie litery S.

  • 2A – Delikatne fale: są bardzo podatne na stylizacje, zarówno w stronę idealnie gładkiej tafli, jak i poskręcanych loczków.
  • 2B – Fale „zygzaki”: pojedynczy włosy jest grubszy niż w typie 2A, dlatego też łatwiej układają się w kształt „S” lub „Z”. Przeważnie mocno wywijają się na końcach – mimo stylizacji na prosto. Przy odrobinie wilgoci mocno się puszą.
  • 2C – Mocne fale: pojedynczy włos jest sztywny i gruby, dzięki czemu o wiele łatwiej zarysowuje się ich kształt. Ten typ jest zdecydowanie trudniejszy do wystylizowania, nawet przy użyciu prostownicy włosy się podkręcają i nabierają objętości.

falowane-fale

Typ 3. Włosy kręcone – loki.
Są to włosy przeważnie przetłuszczające się u nasady i dość suche na końcach, ze względy na to, że naturalne sebum na utrudnioną „drogę”. W odróżnieniu od kosmyków prostych i falowanych, tutaj literki oznaczają nie grubość pojedynczego włosach, a średnicę skrętu (rulonu).

  • 3A – Luźne loki: są podatne na stylizacje, łatwo „przemienić” je w puszyste fale – wystarczy je rozczesać. Mają z natury dużą objętość, są miękkie i uniesione u nasady.
  • 3B – Ciasne loki („skaczące sprężynki”): średnica skrętu to przeważnie 2-3 cm. Łatwo je przesuszyć i zmatowić. Nie potrzebują dodatkowych stylizacji – z natury same się układają, przy odpowiedniej pielęgnacji skręcają się w tzw. barani skręt.

Dodatkowo NatrurallyCurly wyróżniła jeszcze jeden typ włosów kręconych – „spiralki korkociągi” 3C. Ich skręt jest jeszcze drobniejszy, niż typu 3B, przeważnie w okolicy 1 cm średnicy.

krecone-loki

Typ 4. Włosy supełkowe – afro.
Są to włosy typowe dla rdzennych mieszkańców Afryki i Australii oraz ich potomków (np.Afroamerykanie). Są z natury raczej suche, puszące się. Są tak mocno skręcone, że długie przypominają dready, krótkie z kolei supełki.

  • 4A – Sprężynki: dość cienkie i delikatne. Ich spirale są tak ciasne, że prawie niewidoczne. Z natury są matowe i bez połysku.
  • 4B – Wiry: swoim kształtem przypominają bardzo ciasne zygzaki. Jest to przeważnie cała masa splątanych grubych i sztywnych drucików.

Tak jak w przypadku włosów kręconych, możemy dodać w tej kategorii włosów typ 4C – przypominające w dotyku wełnę, mają raczej chaotyczny skręt, przypominają rozczesane Z.

supelkowe-afro

Grubość.

W tej kategorii pod uwagę bierzemy pojedynczy włos i jego grubość. Tutaj żadnej Ameryki nie odkryję. Wyróżniamy jedynie trzy typy:

  1. Włosy cienkie: pod światło bywają przeźroczyste, szczególnie na końcach. Są delikatne, jak u małego dziecka. Łatwo jest je uszkodzić. Spotykane są często u Skandynawów.
  2. Włosy średnie: typowe dla większości rasy białej. Nie są ani szczególnie cienkie, ani grube. Mają przeważnie większą objętość, niż cieniutkie niteczki, są też mniej wrażliwe na stylizacje i zniszczenia.
  3. Włosy grube: pojedynczy włos już na oko jest gruby, sztywny. Przy braku odpowiedniej pielęgnacji stają się szorstkie i twarde. Typowe dla Azjatów i rdzennych Indian.

Kiedy włos jest cienki, a kiedy gruby?
Tu kluczową rolę odgrywa średnica pojedynczego włosa, którą zmierzyć możemy podczas badania mikroskopowego.

  • <20 mikronów – włosy bardzo cienkie
  • 20-60 mikronów – włosy cienkie
  • 60-110 mikronów – włosy o średniej grubości
  • 110-160 mikronów – włosy grube
  • >160 mikronów – włosy ekstremalnie grube

Objętość.

W tym punkcie brana pod uwagę jest gęstość pukli, a także grubość pojedynczego włosa. Mierzymy ją za pomocą zwykłego metra krawieckiego, który owijamy wokół zebranych w ciasnego kucyka kosmyków.

  • Mała objętość – obwód kucyka poniżej 5 cm.
  • Normalna objętość – 5-10 cm w obwodzie kucyka
  • Duża objętość – powyżej 10 cm obwodu.

Porowatość.

Ze względu na ułożenie łusek pojedynczego włosa, a także rozmiar „przerw” pomiędzy nimi wyróżniamy trzy typy kosmyków:

  1. Włosy wysokoporowate: z natury lubiące się puszyć. Często są przesuszone. Ich cechą charakterystyczną jest szybkość absorbowania i oddawania wody.
  2. Włosy średnioporowate: łączą cechy włosów wysoko- i niskoporowatych. Są z reguły w dobrej kondycji i nie sprawiają większych problemów pielęgnacyjnych.
  3. Włosy niskoporowate: są to pukle zdrowe, błyszczące i gładkie. Przeważnie są mało podatne na stylizacje i układanie, szybko wracają do formy wyjściowej.

(więcej na temat porowatości możecie przeczytać TU).

Rodzaj.

Ostatni podział włosów jest ciężki do nazwania. Jest jednak na tyle podstawowy i ważny, że musiał się tu znaleźć, mimo trudności z nazewnictwem;)

  • Włosy normalne: to te, które przeważnie nie sprawiają żadnych problemów. Zarówno ich pielęgnacja, jak i stylizacja jest z reguły łatwa. Nie wykazują skłonności do przetłuszczania, dzięki czemu wystarczy myć je 2-3 razy w tygodniu. Są puszyste, błyszczące, a ich końcówki zazwyczaj się nie rozdwajają.
  • Włosy suche: przez zbyt małe ilości sebum, wilgotność pukli spada poniżej dopuszczalnego minimum. Włosy stają się przez to sztywne, szorstkie i podatne na uszkodzenia mechaniczne. Duży wpływ na taką sytuację ma nieodpowiednia pielęgnacja, ale także i czynniki zewnętrzne takie jak promienie słoneczne, wiatr, zbyt niska lub wysoka temperatura.  W tej kategorii znajdują również się włosy zniszczone.
  • Włosy przetłuszczające się: gdy zbyt gruba warstwa sebum, powstająca w efekcie nadprodukcji gruczołów łojowych, nie dopuszcza do odparowania nadmiaru zgromadzonej we włosach wody, w wyniku czego tracą one swą puszystość, stają się wiotkie i trudne do ułożenia. Są to takie kosmyki, które z reguły trzeba myć codziennie (a i tak mamy wrażenie, że to zbyt rzadko!).
  • Włosy z łupieżem: jest to efekt zakłóceń naturalnego procesu odnowy naskórka. Gdy z głowy sypią się białe lub lekko żółtawe płatki, ważna jest szybkość reakcji – pokryta łupieżem skóra głowy jest idealną pożywką dla bakterii i grzybów, które to z kolei doprowadzają do nieprzyjemnego swędzenia.

Jak widzicie, na stan i kondycję naszych włosów składa się naprawdę wiele czynników. Każdy z wymienionych punktów jest równie ważny – szczególnie wtedy, gdy zależy nam na zdrowych, mocnych i pełnych życia kosmykach. natural-hair-types

Z powyższych typologii wynika, że moje blond włosy to delikatne fale typu 2A, średniej grubości (w kierunku cienkich włosów), z normalną objętością i średnią porowatością. Nie są specjalne suche, nie mają też skłonności do przetłuszczania się.

A jak u Was? Odkryliście coś nowego o swoich puklach? 😉

19 komentarzy

  1. Ja mam bardzo grube włosy.Część ludzi twierdzi że mam szczęście, a ja uważam że moje włosy są za sztywne by zrobić sobie loczki ktore przetrwają tylko 15 minut. Mimo to jestem z nich zadowolona, chodź ich długość potrafi być męcząca, bo gdy są grube są też ciężkie i trudno czasem nad nimi zapanować 😉

  2. O matko, nie spodziewałam się, że aż tak szczegółowo można określać rodzaj włosów – chyba jestem falowaną blondynką (naturalnie), bo aktualnie ruda w prostych albo cebuli na głowie 😀 Same nowości, super post!

  3. Świetny wpis! Moje włosy zdiagnozowałam jakiś czas temu właśnie biorąc pod uwagę powyższe punkty. Wyniki nie były zadowalające 😉 Mam włosy w typie 2C, średniej grubości i objętości. Za to wysokoporowate, co dodatkowo utrudnia ich stylizację.

    Z chęcią poczytałabym o patentach na ich ogarnięcie 😉

  4. Ile informacji! <3 Super! Na pewno mam włosy 1B, chyba średniej grubości, a o prawdziwym ich kolorze już dawno zapomniałam. Tak samo, jak nadal nie ogarniam porowatości.

  5. jak byłam kiedyś u fryzjera inna klientka patrząc na moją burzę włosów, gdy fryzjerka opisała je jako cienkie bardzo się zdziwiła. Oczywiście opisała je dużo szerzej, ale wystarczyło, że spojrzała na moje włosy (w tym samym dniu umyte, puszyste) i potrafiła powiedzieć, że często mi się przetłuszczają 🙂 i są bardzo cienkie. Miała ogromną wiedzę na ten temat, dzięki czemu umiała podpowiedzieć jak je pielęgnować.

  6. bardzo fajny wpis 🙂 używałam kiedyś na zajęciach na studiach tej skali Fischera i chyba wtedy wyszedł mi ciemnoblond, a wg tego zdjęcia bardziej rudoblond..zrudziałam to może i zwredniałam przez ten czas 😀

  7. O jeju ale fajny wpis, nie miałam pojęcia o tym, że jest tyle rodzajów włosów. A ti taka niespodzianka. Mi do ładnych włosów brakuje wiele, niestety mam z nimi duży problem.

  8. To teraz jeszcze żeby te rzetelne informacje pozwoliły dobrać idealną pielęgnację 🙂
    Bardzo dobry wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *