Wrześniowy plan pielęgnacji.

wrzesien5

Po burzliwym okresie wakacji, nareszcie nastała w moim życiu błoga stabilizacja i przewidywalność. Mam teraz czas, by zadbać o siebie. Nie tylko włosy potrzebują regeneracji po sierpniowym survivalu: całe ciało woła po prostu o pomstę do nieba!

Włosy jednak, jak to włosy, są dość pamiętliwe i nie tak łatwo wybaczają najmniejsze nawet błędy. Zmęczone niewłaściwą pielęgnacją i złą dietą, przechodzą okres buntu. Produkty, które wcześniej spisywały się na medal, teraz bowiem wywołują odwrotny efekt.

Ze względu na to, że pukle sypią jak głupie, stawiam w tym miesiącu na zahamowanie wypadania i zagęszczenie powstałych braków. Mam nadzieję, że wybrane przeze mnie specyfiki nie tylko wzmocnią cebulki, ale także pomogą w „produkcji” baby hair.

wrzesien1

Kolejną, równie ważną kwestią będzie próba przywrócenia równowagi pielęgnacyjnej, a co za tym idzie – polepszenie obecnej kondycji kosmyków. Tu stawiam raczej na naturalne środki: maski na bazie jajek, mleka, olejów, wzbogacane jedynie gotowymi kosmetykami. Liczę, że Matka Natura będzie mi sprzyjać, a włosy pod koniec miesiąca nie będą już tak suche i łamliwe, odzyskają swój blask, elastyczność i zdrowie.

wrzesien2

Dodatkowym aspektem w walce o stan włosów będzie suplementacja. Zaczynam bowiem 3 miesięczną kurację z Biotebalem. Mam też w planach powrócić do codziennego rytuału picia oleju: skorzystają na tym nie tylko włosy, ale także skóra, paznokcie i odporność, która powoli się osłabia przez brak odpowiednich składników odżywczych.

wrzesien3

A co u Was w planach? Intensywna regeneracja po wakacyjnym słońcu? Czy raczej czas odpoczynku i zbierania sił przed jesienno-zimową porą?

24 komentarze

  1. Widzę, że stan włosów podobny do mojego :c Tak cieszylam się z moich bejbików, a teraz włosy wypadają dwa razy bardziej. Jak tylko wrócę do domu, lecę po jantar i miesięczna kuracja murowana.
    Zakupilam też trochę nowych produktów do włosów i będę (znowu) cierpliwie czekać na efekty 😉

  2. Na pewno uda Ci się je należycie zagęścić, trzymam kciuki 🙂 nie ma nic lepszego niż jak po jakimś czasie orientujesz się że masz więcej włosów niż kilka lat temu <3 u mnie to samo, zagęszczanie i walka z wypadaniem a także poprawianie kondycji włosów 🙂

    1. Musi się udać. Tym bardziej, że ostatni rok walki o gęstość rzeczywiście przyniósł zauważalne rezultaty 🙂

    1. Ja większość już mam sprawdzoną. Nie testowałam jeszcze Biotebalu i właśnie ampułek 🙂

  3. Ja też nie znam tych produktów 🙁 a u mnie hmmm..Jantar 🙂 staram się wcierac go w miarę regularnie, bo włosy lecą jak oszalałe.

    1. Jantar spisuje się u mnie na medal praktycznie zawsze. Jednak, po pierwszym miesiącu skóra głowy przyzwyczaja się już na tyle, że w kolejnym efekty są o wiele słabsze. Dlatego maksymalnie co 2 miesiące robię sobie miesięczną przerwę od jantarowej wcierki 🙂

    1. Tak dokładnie miałam 2 tygodnie temu. Włosy były wszędzie. Teraz się to już trochę uspokoiło, chociaż i tak dziennie wyrabiam 3-dniowe założenie 😉

  4. U mnie po wakacjach mam problem z cerą, z kolei jeśli chodzi o włosy, mam tyle baby hair, że nie mogę ich ogarnąć 😛 powodzenia! 🙂

  5. ciekawa jestem tej kuracji Biotebalem. Powodzenia w zagęszczaniu 🙂
    chyba też spróbuję picia oleju, ale to za jakiś czas 🙂

    1. U mnie picie oleju było strzałem w dziesiątkę: na samym początku efekty zobaczyłam na skórze, która przestała być aż tak przesuszona. Potem poprawiła się odporność, z którą miałam problemy ze względu na pracę. Na końcu i wygląd włosów się polepszył: stały się bardziej elastyczne, błyszczące i znacznie mniej wypadały!
      Po 2 miesięcznej przerwie wracam więc do tego nawyku. Bo oprócz samego oleju, organizmowi dostarczam też dodatkową szklankę wody (a na co dzień mam olbrzymie problemy ze spożywaniem napojów w odpowiedniej ilości).

      Biotebalu sama jestem bardzo ciekawa. Do tej pory stosowałam jedynie Merz Special – i ten spisywał się super, zawsze po 2 miesiącach kuracji miałam wysyp baby hair 🙂

  6. Ja musze po lecie zregenerowac jakos wlosy 🙁 Nie dosc ze pusza sie same z sb bo falowane to po lecie mam maly koszmar na glowie

  7. Powodzenia 🙂
    Ja włosów nie mam w złej kondycji. W ciągu roku używam tych samych produktów – szampon, odżywka, maska, czasem jedwab, zmieniam tylko marki kosmetyków. 🙂

  8. Moje włoski też się buntują, ale to wynika raczej z twardości wody. Wczoraj udało mi się je ujarzmić, ale przesadziłam z olejkiem trochę i się wygładziły aż za nadto :d co do suplementacji to nie moge się zmobilizować

  9. Ja po wakacjach muszę rozejrzeć się za jakąś kurację regenerującą. Nie dość, że słońce wysuszyło włosy, to jeszcze mocno rozjaśniłam kolor.

    1. To działaj! Olejowanie i maski nawilżające niech idą w ruch!:) I koniecznie pamiętaj o zabezpieczaniu końcówek 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *