Wzmacniający olejek do włosów z lawendą i rozmarynem {iossi}.

Od kilku lat olejowanie włosów jest obowiązkowym punktem mojej pielęgnacji. Staram się przeprowadzać ten zabieg  co najmniej 2 razy w tygodniu – ostatnio przekonałam się nawet do całonocnego trzymania oleju na włosach. Systematyczne olejowanie, jak chyba nic innego, wpływa na poprawę kondycji włosów, które z czasem stają się coraz bardziej odżywione i dociążone.

Przez to, że oleje i olejki zużywam litrami, często nadarza się okazja, by przetestować coś nowego. Tym razem taką nowością był wzmacniający olejek z lawendą i rozmarynem marki {iossi}.

Natura zna odpowiedź na każde pytanie.

Decydując się na produkty {iossi}, sięgamy po mieszanki naturalnych i organicznych olejów i maseł, olejków eterycznych i samodzielnie przygotowywanych ekstraktów roślinnych* – żaden z kosmetyków tej marki nie posiada sztucznych barwników i szkodliwych wypełniaczy. Składniki są starannie do siebie dobierane, by tworzyć najlepiej działające produkty pielęgnacyjne do skóry i włosów.

Wzmacniający olejek do włosów z lawendą i rozmarynem.

Olejek do włosów o wyjątkowych właściwościach wzmacniających i regenerujących. Włosy stają się gęste i odżywione, miękkie w dotyku i błyszczące. Wzmacnia cebulki, regeneruje powierzchnię włosów i nawilża, jednocześnie stymulując ich wzrost.*

Opakowanie.

Olejek zamknięty jest w ciemnej, szklanej buteleczce z wygodnym plastikowym atomizerem. Całość, utrzymana w eko-stylistyce, daje poczucie eleganckiej naturalności. Wiem, że niby książki nie ocenia się po okładce, ale w tym wypadku już sam wygląd produktu bardzo zachęca do przetestowania!

Zapach i konsystencja.

Niezwykły zapach naszych kosmetyków to efekt stosowania przez nas naturalnych olejków eterycznych. Wykorzystujemy ich niezwykłe właściwości: nawilżające, regenerujące, antybakteryjne, ujędrniające czy kojące. Wiedza o aromaterapii pozwala nam wzmocnić działanie naszych kosmetyków.*

Zapach olejku jest rewelacyjny: intensywny, ziołowy, „różnorodny” – w zależności od dnia, raz mocniej przebijają lawendowe tonacje, innym razem to rozmaryn jest wiodącym zapachem. Bez względu na to, co czuję – uwielbiam ten zapach! I rozmaryn, i tym bardziej lawenda pachną według mnie pięknie, dlatego każda pielęgnacja z użyciem tego produktu jest dla mnie równocześnie zabiegiem relaksującym 😉

Konsystencja z kolei jest lekka, nieobciążająca, delikatna. Olejek ma subtelny kolor, dzięki czemu nie pływa na zmianę barwy czy nawet tonacji włosów, nie zostawia również śladu na ubraniach czy poduszce.

Skład.

Camelina Sativa Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Cucurbita Pepo Seed Oil, Carthamus Tinctorius Oil, Ribes Nigrum Fruit Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Rosmarinus officinalis Oil, Lavandula Angustifolia Oil, Tocopherol, Citrus Medica Limonum, Hop Extract, Nettle Extract, Marschmallow Root Extract, Cedrus Atlantica Bark Oil, Thymus vulgaris Oil, Citral, Geraniol, Limonene, Linalool.

Produkt jest mieszanką olejów i olejków eterycznych, wzmacnianych działaniem witaminy E i ekstraktów roślinnych

  • olej z lnianki siewnej posiada właściwości regeneracyjne i przeciwzapalne,
  • olej z orzechów makadamia wnikania w strukturę włosa, nawilża je i chroni przed szkodliwym wpływem promieni UV i zanieczyszczeniem środowiska,*
  • olej sezamowy działa stymulująco na porost włosów,
  • olej z nasion pestek dyni zapobiega wypadaniu włosów i odnawia rozdwojone końcówki,*
  • olej z krokosza barwierskiego stymuluje wzrost włosów, odżywia skórę głowy
  • olej z nasion czarnej porzeczki stosowany jest w leczeniu podrażnień skóry, atopowego zapalenia, egzemy, łuszczycy czy łupieżu, wspomaga walkę z wypadaniem włosów
  • olej rycynowy dzięki właściwościom antyseptycznym likwiduje bakterie i grzyby, które mogą być odpowiedzialne np. za łupież i łojotok
  • olejek rozmarynowy reguluje poziom sebum, spowalnia przetłuszczanie się włosów, wspomaga walkę z łupieżem i łojotokiem
  • olejek lawendowy poprawia krążenie krwi, przyspiesza porost włosów, działa przeciwbakteryjnie, usuwa łupież i suchość skóry głowy

Na końcu składu znajdują się cytral, geraniol, limonen i linalol, które są naturalnymi składnikami olejków eterycznych* – tworzą tu kompozycję zapachową.

Ze względu na zawartość naturalnych składników, warto zrobić próbę uczuleniową. To normalne, że naturalne produkty mogą wywołać podrażnienie, pieczenie czy nawet opuchliznę – niestety nie wszyscy możemy korzystać ze wszystkich dóbr, jakie daje nam natura.

Działanie.

Olejek przeznaczony jest do pielęgnacji włosów cienkich, osłabionych, matowych i wypadających. I rewelacyjnie sprawdza się w każdej z tych ról! Dzięki lekkiej konsystencji produkt bez obaw można stosować nie tylko w formie „klasycznego” olejowania czy dodatku do maski, ale także jako zabezpieczenie końcówek. Dzięki temu, że olejek nie jest ciężki, zmycie go nie sprawia najmniejszych problemów.

Co bardzo mnie zdziwiło (biorąc pod uwagę wcześniejsze doświadczenia;)), ta mieszanka olejków najlepiej sprawdzała się podczas całonocnego olejowania: rano kosmyki były gładkie, sypkie, mięsiste, pełne blasku. Nawet końcówki, które w ostatnim czasie mocno się buntują, po zastosowaniu olejku stawały się zdyscyplinowane, mniej plączące i idealnie dociążone.

Podsumowanie.

Powiem szczerze, że już od samego początku byłam nastawiona bardzo pozytywnie – w końcu tyle dobrego czytałam o produktach {iossi}: polska firma, dobre składy, rewelacyjna ideologia marki. Gdyby nie cena, produkt nie miałby minusów – 79 zł za 100 ml olejku może wydawać się dużą sumą. Sama jednak coraz częściej wychodzę z założenia, że za jakość trzeba zapłacić – a tu jakość jest bezsprzecznym faktem 😉 Tym bardziej, że olejek jest naprawdę wydajny, na pokrycie całych moich włosów wystarczą jedynie 2-3 pompki. W kwietniu stosowałam go średnio 2 razy w tygodniu i w tej chwili zostało ok. 2/3 pojemności buteleczki.

Stosowaliście olejek wzmacniający marki {iossi}? A może inny produkt tej firmy zrobił na Was wrażenie? Podzielcie się swoją opinią w komentarzu! 🙂

*informacje zapożyczone ze strony internetowej producenta 

34 komentarze

    1. W takim razie polecam zaznajomić się z podstawami pielęgnacji! 🙂 Z własnego doświadczenia wiem, że zawsze da się „coś” zrobić 😉

    1. Chyba właśnie dlatego, że składy są tak dobre, muszą być droższe – ciężko stworzyć coś dobrego w niskiej cenie. Tym bardziej, że dla mnie sama ideologia marki – nietestowanie na zwierzętach, dobór składników, szacunek dla pracowników – jest bardzo ważna 😉

    1. A ja ostatnio widziałam – na moim Instagramie znalazł się komentarz o zapychaniu przez 2 produkty do pielęgnacji twarzy! Aczkolwiek moja cera jest raczej mało wymagająca, jeśli tylko dostarczę jej odpowiednią ilość nawilżenia 🙂

  1. Bardzo ciekawy post, już od dawna myślę o stosowaniu olejków na włosy i nareszcie dostalam info na ten temat 🙂 Dziękuję

  2. Jeszcze nigdy nie olejowałam włosów, a już powoli rozglądam się za czymś na ich wzmocnienie. To może być dobry wybór dla mnie 🙂

    1. Na pierwsze próby polecam to, co masz w kuchni! Olej rzepakowy, oliwa z oliwek, olej lniany powinny dać radę 🙂

Odpowiedz na „EdziaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *