Pierzga pszczela jako naturalny sposób na wzmocnienie odporności. | Kapsułki Bee Pearl.

Kapsułki z pierzgą pszczelą Bee Pearl

Dla nikogo nie będzie to odkrywczym stwierdzeniem, ale sezon jesienno-zimowy sprzyja przeziębieniom. W tej chłodniejszej połowie roku powinniśmy przede wszystkim skupić się na profilaktyce. Od wielu lat sama stawiam na zbilansowaną dietę i naturalne metody, wspomagane suplementacją – w tym roku w formie wspomagacza przetestowałam pierzgę pszczelną, dla mnie totalną nowość!

Czy w ogóle jest pierzga?

Pierzga to nic innego, pokarm zimowy pszczół – połączenie pyłku kwiatowego, miodu, mleczka pszczelego oraz enzymów pszczelich. Ma postać twardych grudek o nieregularnym kształcie i ciemnobrązowej barwie.

To podstawowe pożywienie pszczół jest chętnie stosowane również przez człowieka, ponieważ jest jedynym w swoim rodzaju produktem naturalnym o właściwościach odżywczych, antybakteryjnych, wzmacniających, regenerujących czy odtruwających. Stosowana regularne, pierzga przyczynia się do wzrostu witalności organizmu, wzmocnienia jego odporności, polepszenia pamięci i koncentracji.

Pierzga jako suplement diety. 

Pierzga stanowi cenne źródło białka, witamin, składników mineralnych czy aminokwasów, dzięki czemu nazwana została polskim superfoodem. Do jej najważniejszych właściwości leczniczych należą:

  • wzmacnianie i regeneracja organizmu, dlatego zalecana jest w okresach spadku odporności, a także w przypadku przewlekłego zmęczenia i wytężonego wysiłku umysłowego
  • wspomaganie układu nerwowego, a także koncentracji i pamięci, dzięki czemu może być stosowana przy problemach z bezsennością, nadmiernym stresem i stanami depresyjnymi
  • wspieranie pracy układu pokarmowego, przez co często stosuje się ją przy biegunkach i zaparciach
  • zalecana jest jako dodatek przy leczenia chorób układu krążenia i wątroby
  • reguluje poziom cholesterolu we krwi, dzięki czemu działa przeciwmiażdżycowo
  • polecana jest przy leczeniu anemii – często także i  wegetarianie uzupełniają nią poziom żelaza w organizmie
  • wspomaga proces odchudzania – zmniejsza apetyt, równocześnie przyspieszając metabolizm

Zastosowanie w kosmetyce.

Dzięki bogactwu składników aktywnych, pierzga wpływa korzystanie na regenerację i elastyczność skóry. Niweluje cienie pod oczami, wygładza zmarszczki i redukuje rozstępy. Zawarty w niej kwas L-mlekowy sprawia, że preparaty z pierzgą przyspieszają proces usuwania zrogowaciałych komórek oraz wspomagając ich odnowę. Kosmetyki zawierające pierzgę wzmacniają skórę właściwą i nawadniają jej głębsze warstwy, dzięki czemu poprawie ulega jej koloryt i struktura.

Pierzga stosowana jest też jako substancja aktywna w szamponach do włosów – ma działać przeciwłupieżowo, antybakteryjnie i przeciwświądowo. Dodatkowo wspomaga walkę z nadmiernym wypadaniu kosmyków, poprawiając ukrwienie skóry głowy i stopień jej nawilżenia.

Bee Pearl – kapsułki z ekstraktem pierzgi pszczelej.

Jak możemy przeczytać na stronie dystrybutora, Bee Pearl jest innowacyjnym produktem, zawierającym dwudziestokrotnie mocniejsze stężenie pierzgi pszczelej. Pierzga użyta do produkcji suplementu Bee Pearl jest pozyskiwana z najczystszych, ekologicznych, dziewiczych łąk Europy Północnej.

Zalecane jest dawkowanie 1-2 kapsułek dziennie – w takiej porcji  znajdziemy liofilizowany ekstrakt (20:1) pierzgi Apis Panis 700-1400 mg – proces liofilizacji, potocznie nazywany suszeniem mrozem, pomaga zachować w  produktach spożywczych maksimum ich wartości odżywczych. Każda kapsułka zawiera w przeliczeniu 14 gramów „pszczelego chleba”. Producent suplementu informuje, że właściwości i działanie ekstraktu są pięciokrotnie silniejsze od pierzgi w stanie pierwotnym. Jest to produkt w 100% naturalny, który nie zawiera żadnych chemicznych dodatków czy wypełniaczy.

Kapsułki z założenia mają być szybszą i bardziej wygodną formą przyjmowania pierzgi niż granulki czy pyłek pszczeli, których już sam smak nie wszystkim odpowiada.

Suplementację kapsułkami Bee Pearl zaczęłam w październiku, czyli w tym okresie, gdy co roku pojawiają się u mnie pierwsze przeziębienia i grypowe infekcje. Dodatkowo, tegoroczny wrzesień był czasem naprawdę intensywnego stresu – zakładałam, że w kolejnych miesiącach mój organizm mocno to odchoruje. Od początku kuracji suplement stosowałam codziennie, po 1 tabletce. Smak i zapach produktu mocno kojarzył mi się z pyłkiem pszczelim. To, co dla mnie okazało się problematyczne, to rozmiar samych kapsułek: powiem szczerze, że zdecydowanie wolałam je otwierać i ich zawartość wsypywać do smoothie czy koktajlu owocowego – sam producent proponuje również opcję z dosypaniem proszku do łyżki jogurtu czy miodu. Dowiedziałam się też, że chociażby na rynek w USA marka Kiin Pharma wprowadziła suplement Bee Pearl w formie proszku do smoothie – póki co w Polsce nie jest to jeszcze tak popularne, choć mam szczerą nadzieję, że w niedalekiej przyszłości i my przyjmiemy tę opcję suplementacji 😉

O ile w walce z nadmiernym jesienno-stresowym wypadaniem włosów Bee Pearl nie za bardzo pomogło (bo na przełomie października i listopada straciłam chyba połowę owłosienia!), o tyle rewelacyjne spisało się przy wzmacnianiu odporności całego organizmu – pierwsze przeziębienie dopadło mnie dopiero pod koniec grudnia (co uważam za niemały sukces, bo przeważnie już we wrześniu staczam pierwsze chorobowe batalie!). Myślę, że suplement miał też swój udział w „produkcji” baby hair, których całe mnóstwo zaczęło pojawiać się od końca listopada 🙂

A jak to jest u Was? Słyszeliście już o pierzdze pszczelej? Korzystacie w ogóle z takich wspomagaczy? 😉 Które suplementy okazały się dla Was totalnym hitem? A może zbilansowana dieta w zupełności u Was wystarcza?

34 komentarze

  1. Nie słyszałam o pierzdze pszczele, nawet mam problem by wymówić poprawnie tą nazwę. Ostatnio stosuję suple na bazie konopi siewnej.

  2. Sama mieszkam w UK i widziałam tego typu suplementy w sklepie ze zdrowa żywnością. Może skuszę się w następnym sezonie. U nas już przedwiośnie a odpukać nie byłam tej zimy ani razu przeziębiona.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  3. Ja jestem weganką więc nie korzystam z pszczelich „wyrobów”, ale moje dzieci regularnie wspieram propolisem i pyłkiem 😉

  4. Dbanie o odporność w okresie zimowym jest bardzo ważne. Ja od lat nie tylko w tym okresie dbam o odpowiednią dietę, ale również staram się dobierać odpowiednie suplementy. Z chęcią spróbuję tych, które polecasz 🙂

    1. Ja z kolei bardzo dobrze znam ten produkt dzięki mojej chrzestnej, która używa pierzgi i jest naprawdę bardzo zadowolona z rezultatów. Może też się skuszę.

  5. Słyszałam o stosowaniu pierzgi w zdrowotnych celach, ale sama po nią nie sięgałam. Fajnie, że są takie naturalne produkty, które wspierają naszą odporność

    1. Jest wiele takich naturalnych supli i ja je popieram, nie rozumiem tylko ludzi którzy się tak przed nimi wzbraniają.

  6. Powiem szczerze, że taki produkt by mi się przydał w okresie jesienno-zimowym, by podnieść odporność

  7. o jej właściwościach już gdzieś słyszałam ale nie sądziłam ze az takie ma:) Warto zakupić i wypróbować:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *