Przykładowy plan pielęgnacji dla włosów cienkich o niskiej porowatości

Zdrowe, idealnie gładkie i błyszczące – te trzy cechy chyba najtrafniej określają kosmyki niskoporowate. Ten typ włosia jest marzeniem niemal każdej włosomaniaczki – wiele z nas nieustannie szuka sposobów na obniżenie porowatości swoich pukli. Jednak, jak wszystko inne, także i włosy o niskoporowce (szczególnie te cienkie!) mają swoje wady – dlatego tak istotna jest odpowiednia pielęgnacja włosów: by z własnej czupryny wycisnąć jak najwięcej się da 😉

Krótka charakterystyka włosów.

Włosy o niskiej porowatości to te, które mają domknięte, ciasno i równomiernie ułożone łuski. Wyglądem wzbudzają wiele zachwytów, niezależnie od swojej grubości – błyszczące i „śliskie” układają się w wygładzoną taflę. Niskoporowce są włosami, które są ciężkie, sztywne, lejące, przez co nie lubią współpracować, są bardzo trudne do układania i stylizacji, szybko wracają do formy wyjściowej. Włosy niskoporowate są z reguły bardziej odporne na zniszczenia, jednak poddawane męczącym zabiegom mogą zmienić porowatość na wyższą. Zwykle oddają wilgoć stopniowo i powoli, co skutkuje długim czasem schnięcia.

Szczególnie problematyczne dla swoich właścicieli okazują się włosy niskoporowate i cienkie: łatwo tracą objętość, są bardzo wrażliwe na przeciążenia, lubią się strączkować, szybko łapią „przyklap” – a przez to wyglądają smętnie i bez życia, tracąc całe swoje piękno.

#ppp, czyli przykładowy plan pielęgnacji.

Biorąc pod uwagę skłonności tego typu włosia do łatwego przekarmiania, warto postawić na skromniejszą w składniki odżywcze, dość minimalistyczną pielęgnację – niskoporowce często lubią się z naturalnym kosmetykami do pielęgnacji włosów.

Mycie.

Powtarzam to wszem i wobec: włosy (niezależnie od ich porowatości i grubości!) powinniśmy myć tak często, jak tego potrzebujemy. Żadne „przetrzymywanie” bez mycia nie pomoże w uregulowaniu wydzielania sebum, a może co najwyżej zaszkodzić, doprowadzając do zapchania mieszków włosowych (co w dalszej kolejności może się wiązać ze stanami zapalnymi, zwiększonym wypadaniem czy pojawieniem się łupieżu).

→ jak myć cienkie włosy?

jak wydłużyć świeżość cienkich włosów?

Posiadając włosy cienkie i niskoporowate, warto regularnie (co najmniej raz w tygodniu) sięgać po tzw. „zdzieraki” – mocne szampony, które dokładnie oczyszczają skórę głowy i powierzchnię kosmyków z nadbudowanych produktów odżywczych czy minerałów znajdujących się w wodzie z kranu (zwłaszcza tej twardej). Do codziennego użytku, by nie doprowadzić do  podrażniania skalpu (dokładnie tak jak przy innych typach włosia) polecam stosowanie szamponów łagodnych, szczególnie tych dedykowanych niskiej porowatości. A, by dodatkowo podbić włosie u nasady, można do porcji szamponu dodać odrobinę glinki lub zastosować mycie z udziałem niebarwiących ziół indyjskich (jak chociażby reetha, neem, czy tulsi). Tym, co napewno również okaże się pomocne przy walce z codziennym „przyklapem”, będzie regularne stosowanie peelingów do skóry głowy.

By dodatkowo odbić włosy u nasady, po myciu warto zastosować preparaty nadające objętość (np. Pump It Up od Anwen), a doraźnie także i suchy szampon (nawet ten domowej roboty) – odświeży kosmyki, dodając im delikatnie objętości.

Olejowanie.

Włosy niskoporowate lubią oleje o małych cząsteczkach (wnikające, nasycone), bo tylko takie są w stanie wniknąć w głąb włosa, nie nadbudowując się na jego powierzchni, np. masło shea, olej kokosowy, olej palmowy, masło kakaowe, masło mango czy olej babassu. Większość substancji odżywczych, przez wielkość cząsteczek, zamiast wnikać w głąb włosa osiada na nim tworząc dodatkową powłokę – tym samym sprawiając, że włosy tracą swoją objętość, sprężystość i witalność.

Biorąc pod uwagę fakt, że niskoporowce nie ulegają tak łatwo zniszczeniom, a jednak łatwo jest przedobrzyć z ich pielęgnacją, zabieg olejowania warto stosować co najwyżej 3-4 razy w miesiącu, za każdym razem emulgują oleje odżywkami – pozwala to na pierwsze „rozpuszczenie” tłuszczu, dzięki czemu przy właściwym myciu łatwiej o pozbycie się olejowej osłonki z powierzchni włosia.

Maski i odżywki.

Producenci kosmetyków do pielęgnacji włosów coraz częściej ułatwiają życie włosomaniaczej społeczności, wypuszczając na rynek produkty dedykowane konkretnym typom włosia. Warto jest jednak brać poprawkę na indywidualne preferencje i bieżące potrzeby pukli – same napisy na etykietach nie dadzą 100% pewności, że stosowanie konkretnego mazidła zakończy się powodzeniem 😉 Każda czupryna jest inna i wyjątkowa – producenci jedynie dają sugestie mogące nam pomóc.

Zabezpieczanie końcówek.

Bez względu na porowatość, cienkie włosy są bardzo delikatne i wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne. Dlatego ochrona końcówek jest tak istotna – jednak biorąc pod uwagę kondycję kosmyków, aplikowanie zabezpieczeń raz dziennie jest zupełnie wystarczające.

Świetną alternatywą dla klasycznych serów silikonowych są odżywki lub kremy bez spłukiwania: dbają nie tylko o odpowiednią ochronę, ale także odżywiają i nawilżają. Istotne jest, aby pamiętać o ilości – przeważnie wystarczy kropelka o średnicy 2-3 mm, by odpowiednio zatroszczyć się o końcówki.

O tym też trzeba pamiętać!

  1. Frotowy ręcznik bezwzględnie musi zostać zamieniony na bawełniany t-shirt lub kuchenny papierowy ręcznik – są o wiele bardziej delikatne dla mokrych włosów, które już z zasady są wrażliwe na wszelkie uszkodzenia mechaniczne.
  2. Włosy delikatne i cienkie nie mogą być rozczesywane na mokro. Mimo, że początkowo będzie to trudne, warto pozostawić rozczesywanie na moment, gdy będą już zupełnie suche.
  3. Termoochronę warto stosować niezależnie od tego, czy włosy są prostowane, suszone czy pozostawione do naturalnego wyschnięcia – szczególnie latem i zimą, gdy skrajne temperatury mają olbrzymi wpływ na kondycję włosów . Większość z termoochronnych kosmetyków w składzie zawiera nawilżacze i emolienty, które dociążają i odżywiają, równocześnie wytwarzając na powierzchni kosmyków film ochronny. Jedyne, o czym trzeba pamiętać to to, że żaden tego typu specyfik jest ochroni w pełni włosów przed działaniem wysokiej temperatury – dlatego w miarę możliwości należy zrezygnować z prostownicy.

→ dekalog włosomaniczaki

→ jak zacząć dbać o włosy?

jak dbać o cienkie włosy?

Przykładowa piramida pielęgnacji.

By jeszcze bardziej ułatwić sprawę początkującym, plan pielęgnacji przedstawiam w formie graficznej – piramidy. Ten uproszczony schemat pozwala usystematyzować aktualne zabiegi upiększające, dzięki czemu łatwiej o wyrobienie w sobie nawyków regularnego dbania o pukle. Piramida ułatwia rozplanowanie w czasie wszystkich czynności oraz ocenienie, które z nich są wykonywane zbyt często lub za rzadko – a co za tym idzie korygowanie na bieżąco swoich działań.

→ jak stworzyć własną piramidę pielęgnacji?

→ jak ułożyć plan pielęgnacji?

Jeśli i Wy nie wiecie, jak zacząć, bo wszystkie internetowe porady wydają się być czarną magią, a kosmyki mimo wielu prób wciąż nie chcą współpracować – piszcie @! Chętnie pomogę ułożyć Wam własny #ppp! 🙂

20 komentarzy

    1. A jak u Ciebie z porowatością włosów? #ppp dla wysokiej i średniej porowatości też już są na blogu! 🙂

  1. Moje włosy są cienkie,delikatne i raczej średnio albo wysoko porowate. Myślałam że nieskoporowate są szczęściem dla właścicielki a tu okazuje się że to utrapienie jak się chce je układać

  2. Moje wlosy sa szalone od srednio porów a po wdrążeniu octu jablkowego w pielegnacje to bardziej niskopory. Zmienna ich osobliwosc 😀 artykul.podsylam mojej Agnieszce, mysle, ze jej sie przyda 🙂

  3. Mam grube włosy, które rosną jak szalone, ale wpis na pewno wielu kobietom pomoże zadbać o swoje włosy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *